Po roku w Sejmie VII kadencji: "Nie sądziłem, że z tymi z prawicy idzie się dogadać. Mili ludzie"

03.11.2012 11:57
Sejm

Sejm (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Niektórzy są zaskoczeni, inni rozczarowani. W Sejmie brakuje porządnych debat, dominują za to "martwa cisza, milczenie i wykonywanie odgórnych poleceń" - tak uważa Aleksander Smolar z Fundacji Batorego. A jak sami posłowie podsumowują pierwszy rok Sejmu VII kadencji?
- Troszkę to inaczej wygląda w świetle kamer, a trochę inaczej od kuchni. Przynajmniej z niektórymi ludźmi z prawicy poza studiem idzie się dogadać w sensie prywatnym. To są całkiem sympatyczni, normalni ludzie, chociaż nie przypuszczałbym, patrząc na ich wypowiedzi medialne - mówi Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota, który sprawuje swoją pierwszą kadencję w Sejmie.

Prawicowa opozycja na minionym roku nie zostawia suchej nitki. - To jest czas niewykorzystanej szansy. Ale zawsze pycha poprzedza upadek. Jestem przekonany, że ci, którzy dziś mają większość w Sejmie, następne wybory przegrają z kretesem - mówi Mariusz Błaszczak z Prawa i Sprawiedliwości, który w Sejmie jest już drugą kadencję.

"Rok agrarnego konfliktu PiS-PO. Kto kogo sprowadzi do ziemi"

Całkowicie inne podejście ma rządząca z PSL Platforma Obywatelska. - Bardzo wiele udało się zrobić, ale na pewno nie był to rok łatwy ze względu na te trudne reformy i sytuację gospodarki europejskiej - mówi Rafał Grupiński, szef klubu parlamentarnego PO. 

- To był interesujący rok, ale nie w kategoriach rozwoju Polski, a w kategoriach socjologii i politologii - mówi Ryszard Kalisz z SLD. - Dochodzi do zaostrzenia konfliktu PiS-Platforma, takiego agrarnego, kto kogo sprowadzi do ziemi - dodaje.

- Czy weźmiemy służbę zdrowia, czy szkolnictwo wyższe, czy sposób funkcjonowania państwa, wiarygodność na przykład aparatu sprawiedliwości [budzi - red.] bardzo duże zastrzeżenia. Tu brak jest propozycji i wydaje się, że koalicja wykazała pewną słabość - uważa Henryk Wujec z Kancelarii Prezydenta.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (64)
Zaloguj się
  • cynik24pl

    0

    Prawica, liberałowie, lewica i co z tego wynika ?! Nic. Wszyscy czekają na rząd i wtedy biją, jak w bęben. Od siebie nic. Tych p-osłow trzeba by jednak rozgonić i dać fachowców. Jestem coraz bardziej przekonany, że nalezy wprowadzić ograniczenia w wyborach i to dotyczące wykształcenia. Utrzymywanie za ciężkie pieniądze klakierów jest głupotą. Brak debat na temat przyszłości kraju, społeczeństwa itd. Czego mamy się trzymać ?! Tylko słychać o podatkach i kryzysie. A kiedy było inaczej ? Zawsze były i będą jakieś potrzeby, zawsze będzie brak pieniędzy itd. Nikt jednak nie zastanawia się, jak z to uzyskać. Kryzys był i będzie, bo nigdy się nie skończył. Nie straszcie więc nas kryzysem.

  • starszy-65

    0

    Może tak ktoś zapyta Nas co sądzimy o tym sejmie i pracy posłów i senatorów to większość odpowie:
    1.zlikwidować senat
    2.zmniejszyć ilość posłów -może wybierać ich z okręgów jednomandatowych?

  • wynick

    0

    Redakcja nieuwaznie slucha "gwiazdy" naszego parlamentu i palestry - Rysia Kalisza ( jaki parlament takie gwiazdy). Rysio od lat bredzi o konflikcie "agralnym" a nie agrarnym. Taka jest znajomosc jezyka bassen gwiazdy. O innych bledach jezykowych tego besserwissera nie chce mi sie pisac.

  • o_laf

    Oceniono 1 raz 1

    cyt...Mariusz Błaszczak z Prawa i Sprawiedliwości, który w Sejmie jest już drugą kadencję.

    czyli juz o...... d w i e za duzo...

  • justin2312

    0

    ..Po roku w Sejmie VII kadencji: "Nie sądziłem, że z tymi z prawicy idzie się dogadać. Mili ludzie"To są całkiem sympatyczni, normalni ludzie, chociaż nie przypuszczałbym, patrząc na ich wypowiedzi medialne - mówi Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota, który sprawuje swoją pierwszą kadencję w Sejmie."

    Zacząć warto od tego, że normalni ludzie nie politykują i nie są zakłamanymi politykami. Jeżeli ktoś jest normalny, to nie musi wstydzić się zwykłej prawdy. Polityk zawodowo musi więc okłamywać ludzi normalnych dla ich "dobra ogółu" czyli niezakłóconego niczym dobrobytu politycznych autorytetów religijnie, ponieważ wyłącznie po to jest właśnie politykiem.

  • ergosumek

    Oceniono 2 razy 0

    "Przynajmniej z niektórymi ludźmi z prawicy poza studiem idzie się dogadać w sensie prywatnym"
    +++++++++++++++++
    Panie Rozenek, co to znaczy: "idzie się dogadać"? Kto idzie?
    Się dogadać?
    Taka prowincjonada w pana ustach? Wstyd.

  • normalny1945

    Oceniono 1 raz 1

    panie Rozenek co wy tam sobie w kuluarach pieprzycie gowno mnie obchodzi oglądając posiedzenia sejmu wydaje się mi, że wam się wydaje że oglądają was sami idioci , a jest odwrotnie . Głosowałem na panską partię , w ktorej znajduje się paru idiotow podrzuccie ich do SLD im zawsze chodziło o ilosc nie o jakosc . Walczcie uczciwie z tymi złodziejami tylko powolutku bo co nagle to po diable mamy czas tylko żeby te pajace przestali nas straszyc to są najezdzcy watykanscy. Pijany biskup oddaje się do dyspozycji papieża nie pamiętam żeby Polską rządził jakis papież przestępca oddaje się do dyspozycji i ten pijak udaje Polaka a polskie prawo ma w dupie tak jak oni wszyscy.

  • jagoda491

    Oceniono 4 razy 2

    Panie Rozenek. Nie obchodzą mnie wasze prywatne pogaduszki,które maja się nijak do tego, co dzieje się na prawdę. A prawda wygląda tak,że z oszołomami z prawicy dogadać się nie da. A jak zaczniecie dogadywać się z tymi oszołomami, to miejcie na uwadze,że wasi dotychczasowi zwolennicy oleją was szeroką strugą. Chyba nie o to wam chodzi?

  • guru133

    Oceniono 2 razy 2

    Lubię Rozenka, ale widać iż pobyt w Sejmie wyraźnie mu zaszkodził, bo prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż normalny człowiek dogada się z watahą Kaczyńskiego (bo skoro się dogada, to już nie jest normalnym człowiekiem).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje