Smolar: W Sejmie panują martwa cisza i wykonywanie odgórnych poleceń

03.11.2012 07:52
Aleksander Smolar, prezes fundacji imienia Stefana Batorego

Aleksander Smolar, prezes fundacji imienia Stefana Batorego (Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta)

W Sejmie brakuje porządnych debat, dominuą za to "martwa cisza, milczenie i wykonywanie odgórnych poleceń" - powiedział Aleksander Smolar, oceniając pierwszy rok pracy Sejmu VII kadencji. Według politologa przy Wiejskiej dramatycznie brakuje "wybitnych parlamentarzystów". - Zniknęła taka kategoria. Nieważne, kto i jak dziś mówi, bo decyzje zapadają gdzie indziej - dodał.
- Nasz parlamentaryzm jest w kiepskim stanie. Martwa cisza, milczenie i wykonywanie odgórnych poleceń. Nie mamy porządnych debat parlamentarnych - ocenił Smolar, prezes zarządu Fundacji Batorego.

Jego zdaniem we wcześniejszych kadencjach Sejmu nie brakowało wybitnych parlamentarzystów, którzy potrafili mobilizować opinię publiczną, a ich wystąpienia się pamiętało. - Dzisiaj ich nie ma. Zniknęła taka kategoria. Nieważne, kto i jak dziś mówi, bo decyzje zapadają gdzie indziej - zauważył politolog.

"Posłowie przestają myśleć. Nie chcą się narazić władzom"

Jak dodał, dochodzi do sytuacji, w której parlamentarzyści "przestają myśleć i wyłącznie dbają o to, by nie narazić się władzom". - Nie ma wypowiedzi, które by wnosiły nowe idee, nie ma konfrontacji merytorycznych, które by pokazywały, że chodzi o jakieś racje, [są - red.] tylko połajanki i konflikty między zorganizowanymi grupami przeciwników - zaznaczył ekspert.

Według Smolara widać, że Sejm traci na znaczeniu kosztem władzy wykonawczej, co jest zbieżne z ogólną tendencją w krajach demokratycznych. Jego zdaniem Sejm często nie jest kompetentny, by zająć się wszystkimi kwestiami, którymi zajmuje się rząd. Wynika to - według politologa - ze słabego zaplecza merytorycznego w Sejmie, a zwłaszcza w partiach politycznych.

- To powoduje, że Sejm często nie jest w stanie podejmować merytorycznej debaty na temat skomplikowanych spraw - powiedział ekspert.

"PO i PSL jest tylko pasem transmisyjnym decyzji rządu"

Jak zaznaczył, większość sejmowa jest pasem transmisyjnym decyzji rządu; z kolei opozycja - przeciwnie - podejmuje huraganową krytykę tylko dlatego, że jest przeciwko rządowi. Smolar dodał, że żarliwe dyskusje mają miejsce w przypadku tematów światopoglądowych, bo nawet "najmniej kompetentni ludzie mają zdecydowane poglądy w tych sprawach".

- Osłabienie funkcji Sejmu wynika też z tego, że mamy do czynienia z permanentną wojną domową, przede wszystkim smoleńską, choć jest to znacznie dłuższa tradycja. Skutek jest taki, że opozycja nie odgrywa podstawowej roli, jaką powinna spełniać, to znaczy kontrolnej - wyjaśnił.

"Problemem są partie typu wodzowskiego, w PO, PiS, SLD..."

Według Smolara kolejny element osłabiający pozycję Sejmu polega na uzyskiwaniu przez partie polityczne charakteru wodzowskiego. Jak podkreślił, koncentrację władzy w osobie przywódcy partii widać zarówno w przypadku PO, PiS, SLD, jak i Ruchu Palikota.

Jego zdaniem wyklucza to dyskusję wewnątrz partii, co widać na przykładzie podziału w Platformie Obywatelskiej ws. poparcia projektu Solidarnej Polski zaostrzającego ustawę antyaborcyjną. - Temu nie towarzyszy żadna poważna dyskusja. To jest milcząca konfrontacja sfrustrowanej opozycji wewnętrznej - podkreślił ekspert.

- Problem pojawia się wtedy, gdy mamy mechanizm blokowania jakiejkolwiek dyskusji. Wtedy mały stosunkowo bunt przybiera natychmiast rozmiary poważnego problemu - dodał. Według politologa w takiej sytuacji pojawiają się zapowiedzi niekontrolowanych pęknięć w partiach.

Smolar podkreślił też, że wcześniej funkcja przewodniczącego klubu parlamentarnego znaczyła znacznie więcej, a obecnie nazwiska szefów klubów nawet nie są szerzej znane zarówno w przypadku szefa klubu PO Rafała Grupińskiego, jak i klubu PiS Mariusza Błaszczaka. - Nawet jeśli nazwiska z trudem można by było sobie przypomnieć, to trudno by było przypomnieć jakąkolwiek ważną wypowiedź czy inicjatywę - ocenił ekspert.

Zobacz także
Komentarze (78)
Zaloguj się
  • forvel

    Oceniono 1 raz 1

    - Trzeba uważać na kogo się głosuje!

  • himax

    Oceniono 1 raz 1

    Z CZEGO ZYJE TA PASOZYTNICZA ORGANIZACJA? Ze wydyje opinie i polecenia dla rzadu? Jazda z Polski....

  • cynik24pl

    0

    Na prawdę nie trzeba było aż tyle słów wylewać. Przecież to widać gołym okiem. Nasi p-osłowie zajmują się tylko swoimi prywatnymi sprawami, a nie tzw. dobrem państwa i obywateli. Tusek rządzi i nie zdaje sobie sprawy, że nie zawsze podsuwają mu dobre rozwiązania, prezesunio żyje tylko sprawą smoleńska, o PSL nie ma co mówić, SLD liże rany i nie ma koncepcji. Wszystko. Wybitne postacie ?! Odeszły na lukratywne stanowiska i tu się nie ma co dziwić. Reszta, to maszynki do głosowania. Widać to po ustawach. Społeczeństwo na razie spokojne, chociaż głos ludu nie jest przychylny.

  • giezeta35

    Oceniono 2 razy 2

    No cóż, od wielu lat to obserwuję. I dochodzę do wniosku że tylko uliczne manifestacje mogą coś na Rządzie PO-PSL wymusić. Posłowie większości zagłosują jak im się każe, w 99 %. Bo w następnej kadencji nie dostaną się na listy wyborcze. Tak było z poronioną nowelizacja Ustawy o ochronie zwierząt, a jej skutki można prześledzić na stronie proanimals.org. Poczytajcie tam uchwały gmin (nie radzę, przepięknie skopiowane gołosłowie, jedna od drugiej) ale przeczytajcie koniecznie zawarte umowy. Z kim? jaka kontrola? jakie schronisko?
    Tak też jest z innymi ustawami (o zamówieniach publicznych). Niedorobione, niewykonalne, niesprawdzalne ich wykonanie.

    Tylko publiczne manifestacje mogą coś na tym Rządzie wymóc. Jako obywatele i wyborcy jesteśmy bezsilni!!!

  • dmowski-r

    Oceniono 1 raz 1

    Urząd Anty­monopolowy, który ćwiartuje polskie podmioty gospodarcze. Ich frag­menty obejmują władzą firmy, które ‘mają monopol światowy. Polska energetyka była dobrze działającym kompleksem, konkurencyjnym dla eu­ropejskich firm. Elektrownia Bełchatów produkowała najtańszą energię w Europie.

    Wprowadzenie ustawy antymonopolowej rozbiło cały sektor, dzieląc go na wytwarzanie, przesyłanie i dystrybucję energii (…) Podo­bnie rozbito przemysł stoczniowy, stalowy.

    Nazwisko prof. J. Rostowskiego otwiera wymowną perspektywę na inną agendę Fundacji Sorosa, jaką jest tzw. Uniwersytet Europy Środkowej z siedzibą w Budape­szcie. Tam właśnie wykłady prowadził m.in. Balcerowicz oraz J. Rostowski – który przedtem wykładał przez 20 lat na angielskich uczelniach3.

    Tenże CUE, czyli Uniwersytet Europy Środkowej realizuje dwa podstawowe zada­nia jako agentura euroglobalistów
    CASE powstało w styczniu 1992 roku, w Polsce firmowane od początku przez małżeństwo Balcerowiczów. Firma prowadzi „badania i doradztwo ekonomiczne” w wielu zniewalanych państwach świata. Wdraża tam liberalne czyli pirackie doktryny żydowskich szarlatanów ekonomii – Sorosa i Sachsa. Wprowadzają te „badania” do firm „doradczych”. Tymi matactwami objęto dotychczas Rosję, Ukrainę, roponośny Kazachstan, Mongolię, Rumunię, Bułgarię

  • adiafora.pl

    Oceniono 1 raz 1

    xx,.;[-0 Co z ta Polską ?, a może co z nami „frajerami”?!
    Największe grzechy ludzi u steru władzy oraz armii pasożytniczych „nietykalnych”.
    Zacznijmy od materii sprawiedliwości społecznej, która tak naprawdę to nie istnieje w Polsce. Silne grupy zawodowe, organizacje powiązane z władzą wykonawczą, ustawodawczą i sadowniczą traktują Polskę jak „krowę dojną”. W RP mamy do czynienia z przekładaniem interesu pewnych wpływowych środowisk nad dobro całego społeczeństwa. Tworzony jest cały system rożnej formy przywilejów, dla wybranych środowisk. Te grupy zawodowe, czy środowiska ze świata wielkiej finansjery i biznesu są jak pijawki „nienażarte” wysysające krew z „organizmu”. Przy przywilejach parlamentarzystów każde inne „wymiękają”.Niestety, kiedy mają zrobić coś namacalnego i dobrze, z zachowaniem wysokich standardów jakościowych i pełnego zaangażowania i poczucia odpowiedzialności oraz dobra społecznego, zaczynają się schody.To jak podchodzą do tworzenia prawa woła o „pomstę do nieba”, sprawia, że “krew w żyłach zaczyna buzować i nagła krew zalewa człowieka”. Jakość tworzonego prawa jest od lat “beznadziejna”, ale to co teraz się wyrabia z przepisami wykonawczymi to nie mieści się w głowie. Niby formalnie procedura tworzenia prawa ma jakieś tam powiedzmy znamiona standardów europejskich i na tym kończy się „normalność”. Gorzkie łzy i zgrzyt zębami, taka jest reakcja Polaków przy każdym padającym pytaniu o stabilność prawa w RP. System rozwiązań w zakresie tworzenia prawa przypomina u nas chwiejące (rozchwiane) się drzewo, które po kolejnym huraganie(niskiej jakości nowelizacji) upadnie z hukiem. Istnieją w Polsce grupy zapewniając sobie i „potomstwu” dostanie życie niezależnie od swego zachowania i jego następstw. Na ich utrzymanie, co stało się już wręcz prawidłowością, składa się całe społeczeństwo (a w największym stopniu szarzy ludzie, którzy muszą każdego dnia walczyć o przetrwanie). Zgodnie z teorią tak zwanych gier pasożytniczych, im bardziej te grupy rosną i się bogacą tym bardziej przeciętny zjadacz chleba w RP będzie miał “przerąbane”, i co nie mniej zatrważające (i wiejące grozą) jest to, że „nietykalni” będą działać tak źle jak tylko mogą, bo to nie przysparza im kłopotów, wręcz przeciwnie ( im bardziej przepisy zagmatwane tym lepiej, z premedytacją “psuje się” prawo dla “zamawiających” wpływowych grup interesu, nadmiernie rozbudowuje się i tworzy nowe komórki organizacyjne na potrzeby “nietykalnych” itp. itd.).
    Każda partia polityczna powinna “czuć na gardle” presje społeczną, a opinia publiczna ( środki masowego przekazu) nie powinna dać jej zapomnieć, że każda wpadka, każda afera, każdy przejaw indolencji, nieodpowiedzialności, braku zaangażowania, zostanie szybko rozliczony w wyborach (albo jeszcze szybciej). C.d. na adiafora.pl

  • dziwny22

    Oceniono 1 raz 1

    Napisalem dłuższy tekst, ale gdzies zniknął. To w skrócie - mamy dyktaturę - od 20 lat rządzi Polską grupa tych samych kilkunastu osób. Zmienić to można wprowadzające JOM, dwu-kadencyjność i odpowiedzialność materialną za podejmowane decyzje polityczne i gospodarcze. Niestety, kto raz wziął dobry kąsek do gęby to go z własnej woli nie wypluje. Kto raz znalazł się przy pełnym korycie ten dobrowolnie od niego nie odstapi. Raz zdobytej władzy, dobrowolnie nie odda żadna ze stron okrągłego stołu.

  • donek.na.madagaskar

    Oceniono 1 raz 1

    o co te płacze? dalej głosujcie na biłgorajsko-lubelską menażerię, absolwentów politologii, którzy nie wiedzą co to jest Konwent seniorów, na inne "osobliwości", na sąsiadki Januszka, na drobnych rzezimieszków, dla których najważniejszym problemem jest zdjęcie krzyża w Sejmie i prawa dla związków jednopłciowych.
    Dalej łykajcie zapowiedzi okręgów jednomandatowych i obniżenia uposażeń posłów.

  • policja_obywatelska

    Oceniono 3 razy 1

    Oto Państwo Tuska

    ... już tylko 30% Polaków nie jest podsłuchiwanych,
    a PO powinna zmienić nazwę na Policja Obywatelska.....

    Janusz Palikot, przemówienie sejmowe, o expose Tuska - 12.10.2012

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje