Olejnik: Kaczyński nie może uwierzyć, że jego brat zginął w zwykłej katastrofie

02.11.2012 08:13
Monika Olejnik

Monika Olejnik (Fot. Maciej Zienkiewicz / AG)

"Jarosław Kaczyński nie może uwierzyć w to, że jego brat zginął w zwykłej katastrofie. Takiego wielkiego prezydenta można było tylko zamordować" - pisze Monika Olejnik w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".
"'Rzeczpospolita' chciała wysadzić Rzeczpospolitą" - pisze dziennikarka i zastanawia się, jak można być tak bezmyślnym jak Wróblewski, będąc redaktorem naczelnym. "W imię czego? Sensacji, prawdy, chęci zaistnienia?!" - pyta Olejnik. Jak dodaje, autor artykułu o trotylu zapewne uniknie konsekwencji, ale Wróblewskiego z pewnością spotka kara.

"Takiego wielkiego prezydenta można było tylko zamordować"

Dziennikarka przypomina, jakie reakcje w PiS i wśród rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej wywołała publikacja "Rz", i stwierdza: "Jarosław Kaczyński nie może uwierzyć w to, że jego brat zginął w zwykłej katastrofie. Takiego wielkiego prezydenta można było tylko zamordować". Olejnik dodaje, że sensownym wyjściem byłoby powołanie międzynarodowej komisji, która zbadałaby katastrofę smoleńską. "Być może ci, którzy po wtorku zaczęli wierzyć w zamach, zmieniliby zdanie" - pisze.

Trotyl pozostał w głowach Polaków

Dziennikarka przypomina, że Kaczyński groził w środę, że osoby, które pomagają w matactwach albo mataczą, poniosą konsekwencje. "Już widzę po wygranych wyborach PiS sznur osób idących do więzienia" - stwierdza.

"Trotylu nie ma, ale pozostał w głowach Polaków. Co z tego, że redaktor naczelny być może zostanie wyrzucony ze stanowiska? I tak część osób uzna, że poległ za prawdę" - zaznacza Olejnik.

Czytaj cały tekst w "Gazecie Wyborczej" >>

PYTANIE Czy słowa Jarosława Kaczyńskiego o >zamordowaniu 96 osób< obniżą notowania PiS?

  • Tak, zawsze w takich sytuacjach spadało poparcie dla PiS. Polacy nie lubią takich agresywnych zachowań
  • Poparcie może nie spadnie, ale ostatnia ofensywa poltyczna PiS została zatrzymana
  • Nie, ludzie na jego słowa nie zwrócili uwagi
  • Nie spadnie, wręcz wzrośnie. Zamach jest bardzo prawdopodobny
Przepisz tekst z obrazka: nie umiem znalezc obrazka
Zobacz także
Komentarze (453)
Zaloguj się
  • 3.janusz

    Oceniono 845 razy 641

    Nie wierze,że J.Kaczyński nie wierzy w śmierć brata w katastrofie (na którą -bardzo prawdopodobne-sam go skazał).
    Ten potwór jest jedynie niebywałym,zakompleksionym CYNIKIEM grającym na najniższych instynktach "ciemnego ludu,który wszystko kupi".
    W jego naturze leży jątrzenie,skłócanie ludzi,szarganie innymi-poniżanie ich,a już choćby najmniejszy sukces "wroga" Tuska doprowadza go do szału i każdej nikczemności.
    To jest jego sposób na dowartościowanie się.
    PS
    Jest jeszcze sposób drugi: operetkowo-żałosne otaczanie się "oddziałem"ochroniarzy..
    Wiadomo przecież,że na tak "WYBITNEGO MĘŻA STANU" nastają wszystkie tajne służby świata

  • milorex10

    Oceniono 621 razy 509

    Prezydent państwa i główny lotnik kraju postanawiają w gęstej mgle, po omacku szukać ziemi i lotniska do lądowania. Nie mają szczęścia i wywołują "katastrofę na własne życzenie". Wstyd na cały świat. Śmieją się raczej ukradkiem, by zbytnio Polaków nie urazić. Takie są fakty. Polacy to czują, ale trudno im to przełknąć. Wszak na co dzień są karmieni propagandą, że są wielcy i bohaterscy. Na gwałt szuka się jakichkolwiek dowodów, namiastek dowodów, najbardziej fantastycznych hipotez by przysłonić powstały wstyd . Najbardziej pożądany jest zamach, najlepiej "ruski". Trwa to już ponad 2 lata. Polacy powoli zaczynają wariować.

  • kczyna

    Oceniono 534 razy 426

    To był wybuch,wybuch głupoty!

  • kaczyzmowi_stop

    Oceniono 417 razy 357

    Odpowiedź dla chi_neng1

    "Nakaz lądowania" piszesz. Ja pytam się bezskutecznie, kto nie zatrzymał startu z Okęcia a miał taki obowiązek? Czyż nie dowódca sił powietrznych Błasik miał taki OBOWIĄZEK? Przecież to on odpowiadał za szkolenia pilotów, to on wiedział, że załoga nie ma ważnych certyfikatów. To on dopuszczał papierowe szkolenia czyli fałszowanie dokumentów potwierdzających zdolnośc do lądowania w trudnych warunkach. A czy Zwierzchnik Sił Zbrojnych Lech Kaczyński nie miał psiego OBOWIĄZKU zatrzymać start z Okęcia, ponieważ wiedział i widział, że w jednym samolocie znajduje się całe dowództwo WP w tym przedstawiciele NATO?
    Nie rozczulaj się zbytnio nakazem lądowania, bo to ostatecznie była decyzja załogi. Najważniejsze jest kto nie zatrzymał startu z Okęcia a miał taki OBOWIĄZEK !!

  • 99venus

    Oceniono 456 razy 354

    dlaczego Gmyz ma pozostać bezkarny?za głupotę i lokajstwo wobec PiS rachunek winien być wystawiony.

  • fakiba

    Oceniono 393 razy 291

    Te niezbite dowody pisiorom dostarcza Sakiewicz , Gmyz no i oczywiście kluby gazety anty Polskiej

  • judas1

    Oceniono 258 razy 214

    Owszem, jak najbardziej jest potrzebna komisja - ale lekarska dla pana prezesa....

  • puuchatek

    Oceniono 149 razy 129

    "Być może ci, którzy po wtorku zaczęli wierzyć w zamach, zmieniliby zdanie"

    Akurat, zmieniliby...

    Gdyby miała powstać międzynarodowa komisja, to (według Kaczyńskiego i jego świata) miałaby powstać nie po to, aby "ustalić jak było", ale po to aby POTWIERDZIĆ tezę o zamachu. I jakikolwiek inny wynik śledztwa tej komisji zostałby natychmiast odrzucony przez PiS i okolice - i zażądano by powołania kolejnej komisji (międzyplanetarnej tym razem?...).

    Członkom takiej potencjalnej komisji chciałbym uzmysłowić, na co się narażają. Podam prosty przykład:

    Kiedy wybuchła sprawa Jedwabnego, środowiska około-radiomaryjne (czyli te same) - poza wzniosłymi wynurzeniami o "antypolskiej działalności" i "szkalowaniu narodu" - jak mantrę powtarzały, że najpierw trzeba poczekać na wyniki śledztwa IPN w tej sprawie.

    IPN przeprowadził śledztwo, które - choć wykazało sporo błędów i nieścisłości w książce J. Grossa - jednoznacznie potwierdziło, że zbrodni dokonali Polacy.

    I co?

    I usłyszeliśmy że IPN jest be, że dziala na polityczne zamówienie, że jest antypolski i tak dalej, a prof. Kieres - ówczesny prezes IPN - został w czasie sejmowego posiedzenia zmieszany z błotem, zwyzywany od Żydów i tak dalej.

    Więc co zmieni "międzynarodowa komisja"? Jak potwierdzi tezę o zamachu - to jej się upiecze. Ale jak nie - to NIEZALEŻNIE od uzasadnień, dowodów (trudne słowo), obliczeń i precyzyjnych ustaleń zostanie zmieszana z błotem i oskarżona (w najlepszym razie) o to, że przestraszyła się Putina.

    Teza o zamachu w środowiskach około-PiSowskich nie jest żadną "tezą". Jest Prawdą Podaną Do Wierzenia, a każdy kto śmie ją podważać - jest heretykiem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje