Zachodnia prasa o "Rz": "Nie ma końca spekulacjom", "podejrzenia nie zostały rozwiane", "zyska Tusk"

31.10.2012 10:42
Nieufność wzrośnie, na całej sytuacji może zyskać Tusk - to tylko niektóre komentarze zachodniej prasy, która nie została obojętna wobec wtorkowego zamieszania wokół trotylu. - Te publikacje nie będą miały wpływu na wizerunek Polaków i tworzenie stereotypów. To raczej sprawa incydentalna - mówi dr Piotr Kuspys, komentator polityczny BBC.
"New York Times" ocenia, że artykuł "Rzeczpospolitej" ożywił podejrzenia niektórych środowisk w Polsce, według których katastrofa z 2010 roku nie była wypadkiem. Nowojorskie pismo, podobnie jak inne czołowe i opiniotwórcze światowe dzienniki, zwrócił uwagę na polskie zamieszanie w sprawie rzekomych materiałów wybuchowych.

Jak nas widzą, tak nas piszą?

- Przeciętny czytelnik na Zachodzie nie bardzo orientuje się w sytuacji politycznej - mówi Kuspys, który jest ostrożny w ocenianiu wpływu "New York Timesa" i innych zagranicznych tytułów na wizerunek Polaków. Zaznacza, że te publikacje mają charakter raczej incydentalny.

Wtóruje mu dr Sergiusz Trzeciak, specjalista od wizerunku i marketingu politycznego, który nie spodziewa się, żeby te publikacje wpłynęły "dramatycznie na wizerunek Polski". - Jeśli prasa będzie te wątki śledzić, to wtedy faktycznie może mieć to jakiś wpływ - wyjaśnia.

- Na dzień dzisiejszy nie przeceniałbym tych publikacji. Byłbym raczej ostrożny - stwierdza i dodaje, że czasem ważniejsze jest jak reagują tabloidy, a nie dzienniki opiniotwórcze.

Kuspys natomiast przyznaje, że Rosja prowadzi bardzo aktywną i spójną politykę informacyjną, w przeciwieństwie do Polski. - Od Rosji zawsze wychodzą jednoznaczne sygnały i są takie same. W Polsce mamy dwa ośrodki: rząd i opozycję - wyjaśnia.

Teorie spiskowe powstawały już po katastrofie

"NYT" pisze, że doniesienia o znalezieniu śladów materiałów wybuchowych "zdominowały przez cały dzień serwisy informacyjne w Polsce, wypierając informacje na temat huraganu, który uderzył we Wschodnie Wybrzeże USA".

I choć później "Rzeczpospolita" częściowo - jak pisze "NYT" - wycofała w internecie swe twierdzenia, to prawdopodobne wydaje się, że w konsekwencji "wzrośnie nieufność wobec oficjalnego śledztwa na temat przyczyn katastrofy".

"NYT" przypomina, że teorie spiskowe powstawały niemal natychmiast po katastrofie pod Smoleńskiem. "Te podejrzenia nigdy nie zostały rozwiane, a zyskały nowe życie w ostatni weekend po najprawdopodobniej samobójczej śmierci świadka, technika pokładowego Jaka-40".

"Financial Times": Publikacja jeszcze bardziej pogrążyła stosunki między rządem, a opozycją

Brytyjski "Financial Times" zaznacza w środę, że artykuł "Rzeczpospolitej" pogrążył jeszcze bardziej relacje między rządem a opozycją, pod przewodnictwem brata zmarłego w katastrofie smoleńskiej prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Komentując słowa Jarosława Kaczyńskiego o "niesłychanej zbrodni", "FT", przewiduje jednak, że może na tym skorzystać premier Donald Tusk, który znów zyska możliwość, by swego politycznego rywala przedstawić jako "niebezpiecznego radykała". Wtorkowe wydarzenia odwracają też uwagę od "nieudolności oficjalnych czynników w delikatnej kwestii pochówku ofiar katastrofy smoleńskiej" - dodają dziennikarze dziennika.

"Nie ma końca spekulacjom"

"Washington Post" z kolei podkreśla, że publikacja wznieciła oskarżenia ze strony opozycji i części rodzin ofiar, które uważają, że katastrofa była w istocie zabójstwem. Waszyngtoński dziennik zaznacza, że była to "największa w Polsce od II wojny światowej tragedia, która głęboko podzieliła Polaków co do jej przyczyny".

Francuski "Le Monde" w swej relacji koncentruje się na stanowisku prokuratury wojskowej, które zapewniała, że na szczątkach tupolewa nie potwierdzono żadnych śladów materiałów wybuchowych.

"Polemika w Polsce z powodu znalezienia materiałów wybuchowych w samolocie Kaczyńskiego" - tytułuje swoją relację hiszpański "El Pais". Dzienniki "El Mundo" i "La Vanguardia" cytują depeszę agencji EFE zatytułowaną: "W polskim samolocie prezydenckim, który uległ katastrofie, znaleziono ślady materiałów wybuchowych". Pierwszy z nich zaktualizował następnie te doniesienie o stanowiska wojskowej prokuratury i premiera Tuska.

"Konserwatywny dziennik Rzeczpospolita"

"Der Spiegel" wskazuje w swojej relacji , że "wielu Polaków nie było dotychczas przekonanych co do dotychczas przedstawianej wersji wydarzeń", a różnego rodzaju teorie spiskowe "zostały teraz rozpalone przez artykuł w konserwatywnym dzienniku Rzeczpospolita".

Obszerny artykuł na ten temat zamieszcza też "Die Welt". Korespondent tej gazety, Gerhard Gnauck, donosi z Warszawy, że Polacy od kwietnia 2010 nie mogą się otrząsnąć po katastrofie polskiego samolotu rządowego. "Polscy prokuratorzy i pirotechnicy dopiero na początku miesiąca otrzymali długo oczekiwane od Moskwy pozwolenie na zbadanie wraku w miejscu katastrofy. Informacja ta wywołała w Polsce spore poruszenie" - zauważa "Die Welt".

Zobacz także
Komentarze (104)
Zaloguj się
  • interfere

    Oceniono 69 razy 27

    W tym wszystkim jest jednak pare niewiadomych. Zupełnie nie rozumiem, po co Rosjanom wrak Tupolewa - już dawno powinien być w Polsce. Czy ktoś ZNA i POTRAFI PODAĆ przekonywający , a nie czysto formalny powód "sezonowania" wraku przez trzy lata na desczu, sniegu i słońcu? Jeśli tak proszę mnie oświecić.
    Po drugie prokurator negatywnie wypowiedział się o trotylu i nitroglicerynie. To co znaleźli dalej jednak nazywał "związkami wysokoenergetycznymi" - jeśli jest to coś innego niż materiały wybuchowe to chciałbym aby ktoś mi to JASNO POWIEDZIAŁ - nie było tego. Po trzecie zupełnie nie rozumiem jakie przeszkody uniemożliwiały wcześniejsze dopuszczenie do pobrania próbek przez Polaków?
    Jeśli nie ma ZADOWALAJĄCEJ odpowiedzi na te pytania to IMHO, czemu się dziwić, że dziennikarz podejmuje sledztwo? Korzyść z publikacji Gmyza będzie taka, że badającym próbki będą patrzeć na ręce i będą musieli dobrze uzasadnić wyniki badań.
    A czy upadnie od tego Tusk? Jeśli nie mają sobie nic do zarzucenia powinno to spłynąć po nich jak woda...;-)

  • junkier

    Oceniono 100 razy 24

    Znowu te wyświetchtane, nudne do wyrzygania hasełka: "Olaboga, a co o nas tam na tym mitycznym Zachodzie powiedzą"???

    A niech mówią co chcą! Ja nie słyszałem jeszcze, żeby jakiś brytyjski czy holenderski polityk uzależniał decyzje własnego kraju od tego, co napisze o nim pismak z jakiejś gazetki w Belgii czy Włoszech.

    A u nas medialni propagandyści usiłuj wmawiać nam, że nie możemy być gospodarzami we własnym kraju i panami własnych decyzji, ale jak ten murzyn musimy cały czas oglądać się co tam Starsi i Mądrzejsi od nas na Zachodzie o nas sądzą. Smiechu warte! Niech sądzą co chcą.

  • nataniasz

    Oceniono 22 razy 16

    Aby nie narażać się na pośmiewisko domysły bajki teorie spiskowe te wszystkie rzeczy które palą nas od wewnątrz niech wreszcie zostanie powołana międzynarodowa komisja, niezależna.

    Mogę wypisywać sam niestworzone historie o tym kto jak z kim po co, można prowokować, tworzyć scenariusze, ale niech wreszcie ktoś sprowadzi ten samolot do Polski i przebada to na tysiąc sposobów.

    Jeżeli ludzie którzy oskarżają rząd kłamią mylą się poniosą konsekwencje, ale nawet to się nie dzieje.
    Jest tylko piekło i domysły.

    Ten cały cyrk i bałagan z ciałami, sytuacja w której okazuje się że było inaczej niż mówiono zapewniano wcześniej budzą ogromne emocje i kolejne scenariusze.

    To wszystko powieść sensacyjna a raczej najbardziej smutna rzecz jaką obserwuję.

    Obraża się mądrych ludzi, nie otrzymuje odpowiedzi.

    Dość tego!

    Polska ma się rozwijać a nie płonąć!

  • pawel_z_wroclawia

    Oceniono 39 razy 11

    "Waszyngtoński dziennik zaznacza, że była to "największa w Polsce od II wojny światowej tragedia"

    No nie, co za bzdura.

  • 2-julita

    Oceniono 15 razy 9

    co można zyskać na cudzej śmierci ?????????????????????????

  • pikkollo

    Oceniono 91 razy 9

    Tak wygląda POdsycanie kompleksów prowincjusza - co o nas myślą na Zachodzie.
    Ludzie bez kompleksów robią to co słuszne, nie przejmując się tym co piszą. Problem mają ci, którym się wydaje że występujemy w castingu dla zachodnich komentatorów

  • 3.janusz

    Oceniono 5 razy 5

    Największym incydentalnym i najgłupszym wybrykiem natury było przyjście na świat
    Jarosława Kaczyńskiego.
    Drugim w kolejności,narodziny Macierewicza.

  • boszlo1

    Oceniono 25 razy 5

    Bardzo wywazone i trafne opinie. Nikt normalny nie dziwi sie, ze Polacy sa wzburzeni nieudolnoscia polskiego rzadu w kwestii wyjasnienia przyczyn katastrofy smolenskiej. Ze zrozumieniem przyjmowany jest fakt powstawania teorii spiskowych, gdy polski rzad oddal sledztwo w rece Rosjan. Swiat moze co najwyzej smiac sie z nieudolnosci polskiego rzadu - z tego, ze polscy eksperci dopuszczeni zostali do badan nad katastrofa prezydenckiego samolotu po ponad dwoch lat. To kpina z Polakow, ze wrak wciaz znajduje sie w Rosji, a my musimy blagac Rosjan o pozwolenia na badanie polskiego samolotu prezydenckiego. Tusk upokorzyl Polakow w oczach swiata - to fakt, ale nie jest to cos co lezy na sercach Polakow. My po prostu domagamy sie prawdy i przeprowadzenia rzetelnego sledztwa.

  • wikal

    Oceniono 10 razy 4

    W tym całym szaleństwie, które rozpala w Polsce partia wariatów i cynicznych graczy politycznych w jednym, zapomnieliśmy jakoś o najważniejszym. O MOTYWIE!!!! Czytam dużo powieści kryminalnych i może dlatego jestem na to uczulona. Jeśli ktoś popełnia morderstwo, to jeśli nie jest seryjnym zabójcą, ma ku temu powód, motyw właśnie. Może to być miłość, nienawiść, zdrada, kariera, pieniądze, seks... Na miłość boską, KTO???? miał interes w zgładzeniu marnego prezydenta, skazanego na porażkę w najbliższych wyborach polityka, pozbawionego szacunku, wpływów, za to śmiesznego w swoim puszeniu się? KTO???? Wielka Rosja? Był dla niej NIKIM! Piszę to z żalem, bo lubiłam Lecha Kaczyńskiego, w przeciwieństwie do jego bezwzględnego brata, ale polityk i prezydent był z niego żaden. Domator wystawiony na pośmiewisko przez charyzmatycznego cynicznego brata, źle czujący się w narzuconej mu roli, nierozumiejący ani współczesnego świata, ani wielkiej polityki. Męczył się na swoim urzędzie. Warto o tym pamiętać, gdy się lansuje tę absurdalną tezę o zamachu. Nie było motywu! Kto na tych śmierciach zyskał? Tylko PIS i Jarosław Kaczyński. To co, oni zrobili zamach? Bzdura! Do tego idiotycznego chóru przyłączają się rodziny ofiar, które "miały coś za uszami" podczas tego nieszczęsnego lotu i przyczyniły się do katastrofy. Pani Błasikowa niech lepiej zamilknie, bo jej małżonek, który sobie lekko chlapnął (co zresztą nie miało żadnego znaczenia dla lotu i decyzji o lądowaniu) walnie przyczynił się do lądowania na brzozie i żadne krzyki tego nie zmienią. A 96 ludzi zabił kapitan samolotu, bo to on za nich odpowiadał i żadnym naciskom nie miał prawa ulegać. Setka ludzi powierzyła mu swoje życie! Do tego ta fatalna rosyjska wieża plus lądujący wcześniej JAK z dziennikarzami, któremu "się udało". Rząd okazał się durny, bo uległ pisowskim krzykom, żeby wszystko robić "szybko, szybko". Należało przeciągać procedury i zrobić porządne badania DNA, nie byłoby kina z ekshumacjami. Zresztą to nie jedyny grzech, który Tuskowi mają na sumieniu. Wszyscy jednak byliśmy jak odurzeni w tych strasznych dniach. A co do bomby... No cóż, z grubsza jest nią każdy samolot z tymi tonami paliwa w zbiornikach, zapłonem, prędkością i milionem procedur. Problem tylko w jednym - czy bomba usiądzie na pasie, czy wybuchnie. Zawsze mam tę świadomość, gdy lecę samolotem i wiem, że moje poczucie ulgi, gdy podchodzi do lądowania jest złudne - to najniebezpieczniejsza część lotu! Tym razem bomba wybuchła. Niech pisowcy wreszcie pozwolą większości rodzin zakończyć żałobę po ich bliskich.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje