Polska nastolatka, której odmówiono aborcji, wygrała w Strasburgu. Dostanie 30 tys. euro

30.10.2012 10:33
Manifestacja w obronie 14-latki z Lublina, która starała się o legalny zabieg aborcji

Manifestacja w obronie 14-latki z Lublina, która starała się o legalny zabieg aborcji (Fot. Krzysztof Miller / AG)

Polska nastolatka, która w 2008 r. w wieku czternastu lat zaszła w ciążę w wyniku przestępstwa i której szpital w Lublinie odmówił aborcji, wygrała w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.
Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł jednogłośnie, że Polska naruszyła trzy przepisy europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności dotyczących zakazu nieludzkiego i poniżającego traktowania, prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, a także prawa do wolności i bezpieczeństwa osobistego.

30 tys. euro zadośćuczynienia

Z tego powodu Polska będzie musiała wypłacić dziewczynie zadośćuczynienie w wysokości 30 tys. euro, a jej matce, która również była skarżącą w tej sprawie - 15 tys. euro. Oprócz tego Polska ma im zapłacić 16 tys. euro na pokrycie poniesionych kosztów i wydatków.

W skardze do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dziewczyna i jej matka skarżyły się na utrudnienia w przeprowadzeniu aborcji - ostatecznie mogła być przeprowadzona w miejscowości odległej aż o 500 km od miejsca zamieszkania.

Lublin publicznie informował o historii

Skarżące zarzuciły też szpitalowi w Lublinie, że publicznie informował o historii dziewczyny, przez co naruszył przepisy europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, w tym zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania, a także prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Skarżyły się również na to, że dziewczynę pozbawiono opieki matki, umieszczając ją w pogotowiu opiekuńczym, a następnie w szpitalu. Naruszono przez to jej prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego - twierdzą skarżące.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (444)
Zaloguj się
  • guest077

    Oceniono 646 razy 588

    Należy w trybie pilnym wykreślić z ustawy paszkwil nazwany "klauzulą sumienia". Nie może być tak, że w państwowym szpitalu lekarz otrzymujący państwowe pieniądze odmawia wykonania dozwolonego prawem zabiegu, bo mu - ku... jego mać - sumienie nie pozwala. Jeśli nie jest w stanie pogodzić sumienia z obowiązującym prawem - nie powinien prowadzić praktyki w państwowym szpitalu i ograniczyć się wyłącznie do praktyki prywatnej, gdzie sam sobie ustali zakres świadczonych usług. Wyobrażacie sobie np.: lekarz świadek Jehowy odmówił komuś transfuzji krwi, bo mu nie pozwala na to sumienie?

  • pospieszalski

    Oceniono 342 razy 302

    Czy ktoś może wie, który to szpital w Lublinie tak potraktował tę dziewczynę ?

  • chronoxs

    Oceniono 86 razy 82

    Ciąża Agaty stała się głośna w czerwcu, gdy ks. Krzysztof Podstawka z Lublina ujawnił w internecie pełne dane personalne dziewczyny i wezwał do podjęcia działań mających uniemożliwić jej przerwanie ciąży. Ksiądz podjął też interwencję u lekarzy (przyjętą przez nich przychylnie), nie chcąc pozwolić na przeprowadzenie zabiegu. Dziewczynę nieustannie odwiedzał zaś w szpitalu, ciągle namawiając, by zrezygnowała z aborcji. Piętnował też publicznie jej matkę, zarzucając, że wywiera presję na córkę, by zmusić ją do poddania się \"zbrodniczej procedurze\". Pomagała mu zwołana przez niego grupa działaczy organizacji pro life, pilnujących Agaty i nachodzących ją w szpitalu.
    Działacze pro life zawiadomili prokuraturę o przestępstwie nakłaniania Agaty przez matkę do przeprowadzenia bezprawnego zabiegu usunięcia ciąży. Złożyli też wniosek o pozbawienie jej rodziców praw rodzicielskich, gdyż mieli oni zmuszać córkę do przeprowadzenia aborcji.
    Działacze pro life kłamali - nadzwyczaj skrupulatne dochodzenia wykazały, że nie było żadnej presji ze strony rodziców Agaty na bezprawne dokonanie zabiegu. Do szykanowania dziewczyny i jej matki włączyły się jednak rozmaite służby publiczne. Kłamliwy wniosek \"obrońców życia\" wystarczył, by sędziowie sądu rodzinnego w Lublinie natychmiast podjęli działania w celu pozbawienia rodziców Agaty władzy rodzicielskiej.
    Lubelski sąd rejonowy podjął ponadto kuriozalną, bezprawną (potem została uchylona) decyzję o przymusowym zamknięciu dziewczyny w pogotowiu opiekuńczym. Placówki te przeznaczone są dla małoletnich przestępców, uciekinierów i ofiar przemocy domowej. Dyrektor pogotowia opiekuńczego Michał Misztal musiał zaliczyć Agatę do tej pierwszej kategorii, bo ukarał ją ścisłą izolacją. Odciął dziewczynę od kontaktów ze światem zewnętrznym i traktował gorzej niż przestępców skazanych na karę pozbawienia wolności. Oni mogą choćby czytać gazety i spotykać się na widzeniach z kumplami z wolności. Agacie tego zakazano. Dyr. Misztal zezwolił jednak, by do Agaty przychodził ks. Krzysztof Podstawka, który i tam nie przestawał namawiać jej do rezygnacji z aborcji.
    Formą dodatkowego nękania psychicznego - nader celną, bo jak słusznie ocenił dyr. Misztal, Agata jest bardzo wrażliwa - było też publiczne ujawnianie przez dyrektora pogotowia szczegółów z jej życia prywatnego, zwłaszcza tych najintymniejszych, wyciągniętych od niej podczas rozmów czy raczej przesłuchań. Dyr. Misztal oficjalnie więc podawał do wiadomości, że chłopak Agaty jest jej zawiedzioną miłością, informował, jak długo oboje \"byli razem\", wskazywał, że matka chce, by Agata przerwała ciążę, bo nie poradzi sobie z malutkim dzieckiem własnej córki. A przy tym wszystkim zapewniał: \"Naszym zadaniem jest chronienie prywatności Agaty\"! - FRAGMENT ARTYKUŁU "PRZEGLĄD"

  • ka-mi-la789

    Oceniono 95 razy 81

    Po pierwszym rozbiorze Polski Fryderyk II pisał: "Będę się starał przystosować tych biednych Irokezów do europejskich obyczajów". Po dwustu kilkudziesięciu latach na wschód od Niemiec ciągle mieszkają niezdolni do samodzielnej egzystencji dzicy, którzy zatrzymali się w ewolucji, którym cywilizację muszą narzucać obcy i którzy bez kopa cudzoziemskim butem nie wiedzą, w którą stronę łeb odwrócić. Z jednej strony mamy ciekawy temat do badań antropologicznych (jakim cudem w środku Europy uchował się średniowieczny skansen?), z drugiej - cholernie to smutne.

  • grefel

    Oceniono 75 razy 73

    Chciało by się powiedzieć brawo, ale smutne jest to, że osoby odpowiedzialne za taki stan rzeczy nie poniosą zapewne żadnych konsekwencji. Kara zostanie zapłacona z kieszeni podatników, a lekarze i urzędnicy którzy doprowadzili do takiego stanu mogą czuć się dumni że zachowali "czyste sumienie". Czyste bo nie używane.

  • miaucoon

    Oceniono 69 razy 63

    Szkoda tylko że przez jakiegoś debila, to my, będziemy musieli im zapłacić. Powinien zapłacić lekarz który odmówił zabiegu, albo szpital, skoro takiego debila zatrudnia.

  • nan0smirta

    Oceniono 66 razy 62

    Nie wiem czemu Polska ma płacić, szpital w Lublinie powinien być wydojony za traktowanie pacjentów przedmiotowo!

  • wrobrewrobrewrobre

    Oceniono 77 razy 61

    BRAWO dla Europejskiego Trybunłue Praw Człowieka. A teraz Polska powinna zarządać od ponadnarodowej Korporacji Kościół Klatolicki zwrotu tych 61 tys Euro plus drugie tyle jako karę za ośmieszanie Polski w świecie.
    Można by tez to wykorzystać do jednostronnego zerwania Konkordatu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje