Wybory na Ukrainie: ludzie są rozczarowani. Wszystkimi [KOMENTARZE]

28.10.2012 20:38
Zadowolony Janukowycz

Zadowolony Janukowycz (Fot. Sergei Chuzavkov AP)

Jeśli Ukraina utrzyma swoją niezależność, to w ciągu 20- 30 lat jakieś rezultaty wystąpią - uważa prof. Jerzy Kłoczowski, dyrektor Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej w Lublinie. - Nie zachwyca wynik zjednoczonej opozycji - dodaje Adam Eberhardt, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich, komentując wyniki wyborów na Ukrainie.
Wybory na Ukrainie. Wstępne wyniki mówią: Wygrali ludzie Janukowycza>>

Dyrektor Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej w Lublinie prof. Jerzy Kłoczowski uważa, że Ukrainę czekają dwa scenariusze. Pierwsza wersja, bardziej pesymistyczna, jest taka, że nie nastąpią żadne zmiany, oligarchia będzie się tam dalej utrzymywała; bardziej optymistyczna wersja - przemiany nie są kwestią kilku lat, tylko dłuższego czasu. Jeśli Ukraina utrzyma swoją niezależność, to w ciągu 20-30 lat jakieś rezultaty wystąpią - jak twierdzą optymiści.

Zdaniem prof. Kłoczowskiego oligarchia i finansjera nie ma żadnego interesu, żeby włączyć Ukrainę do Rosji. To byłaby przecież dla nich katastrofa, dlatego oni też będą kombinowali, będzie jakaś gra między Unią a Rosją.

Wszyscy chcą do UE, ale jak przyjdzie co do czego...

- Na krótką metę to jest bardzo szkodliwa sytuacja, bo gdyby Ukraina wykonała większy wysiłek, to byłaby szansa, by zbliżyła się do UE, zachowując dobre stosunki z Rosją. To jednak wymagałoby bardziej zdecydowanej polityki - uważa Dyrektor Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej w Lublinie. - Wszyscy deklarują, że chcą na Zachód, ale gdy przychodzi do realizacji konkretnych projektów, to dochodzi do przesłonięcia długodystansowego celu, jakim jest Unia, przez codzienne sprawy. Powstają koalicje zgodne np. z interesami regionalnymi. Wydaje mi się, że sytuacja znaków zapytania utrzyma się w najbliższych latach na Ukrainie - dodaje prof. Kłoczowski.

Ukraina rozczarowana, ale i tak głosuje na Janukowycza

Dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich Adam Eberhardt o wstępnych sondażowych wynikach wyborów na Ukrainie: - Łączny wynik Zjednoczonej Opozycji, partii Udar Witalija Kliczki oraz nacjonalistycznej Swobody jest lepszy niż połączony wynik rządzących Partii Regionów (PR) oraz komunistów. Musimy jednak pamiętać, że rezultat PR zostanie wzmocniony wynikami z jednomandatowych okręgów wyborczych, gdzie - jak przypuszczam - kandydaci władzy, startujący niejednokrotnie jako niezależni, wyraźnie zwyciężą.

Większość parlamentarna dla obozu rządzącego nie jest zagrożona - uważa Eberhardt.

Jego zdaniem warto podkreślić, że Partia Regionów w tej proporcjonalnej części wyborów uzyskała najlepszy wynik, okazała się najsilniejsza, pomimo olbrzymiego rozczarowania Ukraińców rządami Wiktora Janukowycza.

Tymoszenko nie przyciąga wyborców?

Nie zachwyca wynik zjednoczonej opozycji. Mimo rozczarowania Janukowyczem ona nie do końca potrafi przyciągnąć wyborców i okazuje się, że Julia Tymoszenko w więzieniu jakoś niespecjalnie zwiększa sympatię dla ukraińskiej opozycji. Te wyniki wskazują na poszukiwanie przez Ukraińców nowych projektów. Z jednej strony mamy partię Kliczki, która dostała 15 proc., z drugiej strony kapitalny wynik nacjonalistycznej Swobody - 13 proc. - i bardzo dobry wynik komunistów - 11 proc.

Ludzie rozczarowani. Wszystkimi

Zdaniem dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich rezultaty komunistów i nacjonalistów to jest takie świadectwo rozczarowania Ukraińców i obozem rządzącym, i opozycją. Ukraina ma system silnie prezydencki. Głową państwa pozostaje Wiktor Janukowycz. Jeśli potwierdzą się te przewidywania, że PR wzmocni się w jednomandatowych okręgach, to w wymiarze politycznym nic się nie zmieni.

- Na pewno będą pewne zmiany w opozycji. W Radzie Najwyższej nie będzie już taka zjednoczona. Pojawi się podział na frakcje. Będą różne strategie dotyczące uznania tych wyborów, i to również będzie siła obozu rządzącego. Partia Kliczki może być bardzo podatna na migracje wewnątrzparlamentarne, część jego deputowanych może się przyłączyć do obozu rządzącego - ocenia Adam Eberhardt.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (16)
Zaloguj się
  • vikaromaniuta

    Oceniono 6 razy 0

    Niepokojący jest sukces partii banderowca - Tiagniboka - partii "Swoboda", która oficjalnie pochwala ludobójstwo Polaków na Wołyniu. Podobna w swych poglądach jest "Batkiwszczyna" = partia żydówki - złodziejki Julii Tymoszenko.

  • supertlumacz

    Oceniono 6 razy 6

    Polscy rządowi analitycy rozczarowani wynikami wyborów na Ukrainie...
    Ale dlaczego dopiero teraz?
    Uwielbiam czytanie waszych polskich analiz. Są tak stronnicze że aż smieszne i zawsze wprowadzają mnie w świetny humor. ...Ach, kochane Polaki, jak ja was dobrze znam!
    Wczoraj PAP podała wyniki sondaży, tak zwanych exit polls. Byłem jedynym komentatorem który zwrócił uwagę na nierealistyczne zawyżenie prognozy wyniku partii kierowanej nieformalnie przez żydowską złodziejkę. Batkiwszczina miała być tylko 3% gorsza niż Partia Regionów, a o 10% lepsza niż UDAR. Komunistyczna Partia Ukrainy , sprzymierzona z PR, miała walczyć o przekroczenie progu wyborczego i była pominięta w klasyfikacji potentatów…Tymczasem, po podliczeniu ponad 30% głosów www.lenta.ru/news/2012/10/29/regions/
    PR 36,49%, Batkiwszczina 21,08%, KPU 15,26%, UDAR 12, 67%, Svoboda 7,58%
    Wasze mylne prognozy nie zostaną nigdy sprostowane, prawda?

  • wieprzowinapozydowsku

    0

    "Wybory na Ukrainie: ludzie są rozczarowani. Wszystkimi "

    To zupelnie jak w Polsce - tu tez co wybory, to.. jak nie gowno, to nasrane :(

  • supon1954

    Oceniono 7 razy 3

    Ukraińcy wybrali życie a nie wegetację pod sztandarami UE.

  • nikola_piterski2

    Oceniono 7 razy 3

    "Zdaniem dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich rezultaty komunistów i nacjonalistów to jest takie świadectwo rozczarowania Ukraińców i obozem rządzącym, i opozycją".

    Poniewaz juz drugi raz zwyciezyli komunisci i "janukowcy", to oznacza, ze Ukraincy sa mocno rozczarowane "pomaranczowej" opozycjej, podsycanej i popieranej Polakami na obce pieniadze.

  • gtpress

    Oceniono 2 razy 2

    dziwna ta partyjna demokracja......gdzie sa autorytety?

  • ulanzalasem

    Oceniono 6 razy 6

    Na wybory chodzą naiwni, fanatycy danej opcji - przeważnie 2-3 najsilniejszych partii( u nas PiS, PO i co wybory ktoś wyskoczy, a to LPR, SO, Ruch P.), biedota która głosuje na tych, którzy sporo obiecają (też są naiwni, ale to trochę inna grupa społeczna), ale to hasła ogólne, a jak widać PiS bardziej pomógł dobrze zarabiającym (tylko proszę nie wyskakiwać z becikowym), ale obiecał uderzyć w złych liberałów...których w Sejmie nie ma :D
    Tak jak z protestującymi, bo kto protestuje...organizacje pozarządowe związane z daną partią, związki zawodowe (czyli zawodowi...ludzie od robienia zamieszania na ulicach), górnicy, pielęgniarki, nauczyciele, policjanci, a co z tymi, którzy nie pracują w budżetówce, nie należą do związków ? Co z pracującymi na umowach o dzieło, zlecenie, śmieciówkach, u małych i średnich pracodawców czy co z samymi małymi i średnimi przedsiębiorcami ?!
    Dlaczego 50-60% społeczeństwa pozostaje biernie ?

  • usmiech_prezesa

    Oceniono 31 razy 1

    Natomiast Polacy sa bardzo zadowoleni z ZydoAmerykanskiej polityki ich ministra spraw zagranicznych oraz reszty w imie tzw. "wolnosci i demokracji".

  • perepere8

    Oceniono 22 razy 2

    wlasnie niedawno rozmaiwialem z Ukraincem, ktoremu sie powiodlo. ma swoj biznes, jezdzi po swiecie, wyedukowany, otwarty na swiat... ale kiedy zapytalem sie go czy dobrze by Ukraina poszla na Zachod i probowala przylaczyc sie przedzej czy pozniej do Uni Europejskiej, odpowiedzial bez namyslu: ale wtedy zywnosc zdrozeje..... ot i cala mentalnosc ukrainska zawarta w kilku slowach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje