GOPR odnalazł turystów zaginionych w zamieci w Górach Izerskich

27.10.2012 20:47
Noc w górach w Górach Izerskich

Noc w górach w Górach Izerskich (fot. www.skijizerky.cz)

GOPR odnalazł ostatnie trzy osoby z grupy, która zgubiła się w zamieci w Górach Izerskich. Ich stan jest ciężki, trafią do szpitala. Akcję ratunkową utrudniała fatalna pogoda - ratownicy przedzierali się w śnieżycy i mgle przez śnieżne zaspy. 25 GOPR-owców wspomagały w akcji samochody terenowe i trzy quady.
Ratownicy GOPR odnaleźli ostatnich troje zaginionych uczestników studenckiego rajdu, którzy zabłądzili w Górach Izerskich. Ich stan jest ciężki - niezwłocznie zostaną przewiezieni. Większa część osób sama zdołała dotrzeć do schronisk, kolejne zostały odnalezione przez ratowników i także są już bezpieczne.

Studenci odnalezieni. "Okrzyki radości"

- Słychać było okrzyki radości, gdy ratownik poinformował przez radio, że dotarł, że widzi te osoby i światła na śniegu, potwierdził tożsamość tej trójki. W tej chwili jedzie do nich pogotowie z Gryfowa Śląskiego. Do zabrania są ogólnie cztery osoby, bo jedna z tych, które dotarły na Stóg Izerski, jedna też ma odmrożenia. Pozostali, wychłodzeni, zmęczeni, są już w bezpiecznych miejscach. Głębokość odmrożeń określą dopiero lekarze. Warunki w górach bardzo trudne, przez cały dzień padał śnieg, gwałtownie spadła też temperatura - relacjonował ze sztabu ratunkowego GOPR reporter TVP Info Marek Komorowski.

Akcja ratunkowa w Górach Izerskich

- Mamy kontakt telefoniczny z zaginionymi osobami, wiemy, gdzie się znajdują, staramy się je namierzyć. Nie jest to poszukiwanie na ślepo - mówił w TVP Info na początku akcji ratowniczej szef Karkonoskiej Grupy GOPR Olaf Grębowicz. Niedługo potem GOPR podał, że odnaleziono siedem osób z grupy zaginionych dziesięciu. Pozostałe osoby zlokalizowano.

- Z tego co wiemy, brakuje nam jeszcze trzech osób - dwóch dziewczyn i chłopaka - poinformował niedługo później w TVP Info Krzysztof Rajkowski z Karkonoskiej Grupy GOPR. - Stan jednej z dziewcząt jest gorszy w wyniku wychłodzenia - wymaga transportu. Ale to jest kwestia minut - niedługo do nich dotrzemy. Siedem osób już mamy odnalezionych - dodał. Niedługo później GOPR poinformował o odnalezieniu ostatniej trójki pechowych turystów.

Studenci z Wrocławia wyszli na szlak przy złej pogodzie

Poszukiwani turyści należeli do około 80-osobowej grupy studentów z Uniwersytetu Przyrodniczego z Wrocławia. W Góry Izerskie przyjechali na rajd i mimo bardzo złej pogody, zdecydowali się wyjść na szlak.

Jak podkreślał w TVN24 Olaf Grębowicz z GOPR, fatalna pogoda utrudniała później akcję ratunkową - w Górach Izerskich pada śnieg i wieje silny wiatr. Grupa ratunkowa, która wyruszyła na pomoc zaginionym, przedziera się przez śnieżne zaspy - mówił.

A jego kolega z grupy ratowników zaapelował, by idąc w góry, przygotować się na warunki zimowe, pamiętać o ciepłym ubraniu i dobrym obuwiu. - Ktoś, kto spodziewa się złotej polskiej jesieni, może się zdziwić, bo przemoknie i przemarznie. Miejscami są półmetrowe zaspy - stwierdził Krzysztof Rajkowski.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (122)
Zaloguj się
  • tasa

    0

    Bardzo pospolity, wysoko szkolony gatunek : Breinles poyeboos...

  • vandalia

    Oceniono 2 razy 2

    Popieram tych, co uważają, że pełnoletni obywatele RP powinni ponosić odpowiedzialność materialną, jeśli z powodu ich niewiedzy czy niefrasobliwości muszą być uruchomiane kosztowne akcje ratownicze, w których nierzadko ratownicy ryzykują własnym zdrowiem i życiem. Co innego, jeśli zdarzyło się coś, czego nie można było przewidzieć. Dziś, w dobie nieograniczonego dostępu przez internet do najnowszych komunikatów meteo, oraz do wskazówek jak się przygotować do wyprawy na górski szlak w okresie podwyższonego ryzyka wystąpienia niekorzystnych warunków pogodowych, dorośli turyści nie powinni dostawać tak kosztownych prezentów od społeczeństwa. Trzeba brać odpowiedzialność za własną głupotę,

  • stan-1

    Oceniono 3 razy 3

    Kiedy za takie akcje będzie płacił ubezpieczyciel względnie sam poszkodowany?
    Powinien powstać powszechny system ubezpieczenia na wypadek akcji ratunkowej w górach.

  • korcia2000

    Oceniono 2 razy 2

    Dość dziwna sytuacja. Ludzie, jak widać nie obznajomieni z górami, wychodzą na szlak przy fatalnej pogodzie. Zgoda, że w mgle można zabłądzić, ale przecież wierzchowina Gór Izerskich jest prawie płaska, nie ma tam większych zagrożeń i wystarczy pójść w którąkolwiek stronę, by po średnio dwu godzinach dotrzeć do siedzib ludzkich, choćby po czeskiej stronie. Wystarczy mieć kompas. Tylko trzeba myśleć....

  • yeronimo

    Oceniono 4 razy 4

    ...także uważam ,że powinni płacić za akcje ratunkowe, nawet w Himalajach od lat każdy wykupuje pozwolenie na wyjście w góry, określa trasę i na podaniu przyczepia zdjęcie. GOPR powinien żądać ubezpieczenia, a jak nie to wystawiać fakturę wówczas nie mieli by problemów z utrzymaniem. Jeśli ktos jest nieodpowiedzialny, nie sprawdza prognoz i ma kompletnie gdzieś wszystko, to czemu mamy to finansować z podatków!?

  • zenblue1

    Oceniono 2 razy 0

    w zamieci GOPR nie używa helikopterów ale przy dobrej pogodzie też już nie bo nie mają na paliwo

  • mejerewa

    Oceniono 6 razy 6

    Znam Izerskie doskonale, ale pamiętam jak złapała mnie tam nagle śnieżyca na nartach biegowych, tory zasypało bardzo szybko, okulary nie miały wycieraczek, ale dotarłam na Polanę Jakuszycką, bo znałam trasę.

    Mogę sobie wyobrazić, że grupa skacowanych turystów (bo to rajd studencki), bez rękawic, ciepłych butów i przede wszystkim znajomości tamtych szlaków, gubi się w zawiei śnieżnej.

    Ich nieodpowiedzialność i głupota polega na tym, że wyszli w góry widząc, że pada śnieg, wieje wiatr i jest bardzo zimno, uznając, że to takie górki małe, to spacerek można zrobić. No małe, ale w zawiei śnieżnej można się zgubić w zwykłym lesie nawet.

  • zbigstar

    Oceniono 5 razy -1

    Banda durniów, która pcha się w góry mimo ostrzeżeń o zmianie pogody! Dla nich to przygoda, ale ratownicy ryzykują swoim życiem.

  • dzielnicowy99

    Oceniono 3 razy 3

    Nie wiem jak tu było ale nie raz widziałem takich studentów w sobote rano jak zapychali pod górę z puszkę piwa w ręku i w podkoszulku bo wewnątrz rozpiera i pali

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje