Słynny bokser czarnym koniem ukraińskich wyborów. Kliczko zada cios Janukowyczowi?

27.10.2012 20:18
Witalij Kliczko na wiecu wyborczym

Witalij Kliczko na wiecu wyborczym (Fot. Efrem Lukatsky AP)

Kiedy Ukraińcy w najbliższą niedzielę (28.10.2012) pójdą do urn wyborczych, wielu nadzieję pokładać będzie w mistrzu świata wagi ciężkiej Witaliju Kliczce. Po wejściu do parlamentu bokser, który stał się politykiem, chce pójść za ciosem i w przyszłości objąć ster rządów.
Wszędzie rozgrywają się takie same sceny: obojętnie gdzie pojawia się Witalij Kliczko, jest witany owacyjnie przez tłumy. Mistrz świata w boksie w wadze ciężkiej wkroczył obecnie na ring rozgrywek politycznych. Założona przez niego partia Udar (po ukraińsku "Cios" red.) odniesie przypuszczalnie w wyborach parlamentarnych znaczący sukces.

Jak wynika z sondaży przedwyborczych, partia Kliczki może liczyć na 16-20 procent poparcia elektoratu. Niewykluczone, że stanie się drugą polityczną siłą w kraju po rządzącej Partii Regionów, a przed opozycyjną partią Ojczyzna Julii Tymoszenko.

Udar jako jedyna alternatywa dla wielu wyborców

Dla znacznej większości ukraińskiego elektoratu Udar jest jedyną alternatywą. - To jest nowa siła polityczna. Do tej pory nie było jeszcze takiej partii na arenie politycznej - powiedział ankieterom jeden z wyborców. Inny podkreślał: - Inne partie już były u władzy - teraz całą nadzieję pokładamy w Udarze. To jest nowa siła, nowe idee. Są potrzebne, bo ich poprzednicy nie dokonali niczego pozytywnego.

Wielu Ukraińców pokłada więc duże nadzieje w skuteczności "Ciosu". Witalij Kliczko nie ma żadnych politycznych obciążeń. Dla ludzi jest uosobieniem sukcesu i siły. Wielu widzi w nim nie tylko sportowego mistrza, lecz także człowieka, który sam zapracował na swój sukces - i odniósł go, żyjąc w Niemczech.

Także program partii Udar jest spełnieniem pragnień ludzi: mowa w nim o walce z korupcją, zbliżeniu do Unii Europejskiej, gospodarczych i socjalnych reformach. Kliczko - jak sam zaznacza - chciałby stworzyć na Ukrainie system polityczny podobny do niemieckiego.

Bez zbytniego zbliżenia z innymi

Przed wyborami Kliczko zapowiedział, że nie dąży do zbyt bliskiej współpracy z innymi partiami opozycyjnymi. Zrezygnował z umowy koalicyjnej z sojuszem opozycji zawiązanym wokół partii Julii Tymoszenko, za co spadł na niego grom krytyki. On natomiast zaapelował do opozycji, by nie dokonywała żadnych podziałów jeszcze przed wyborami.

- Ci, którzy są u władzy, tylko czekają na to, żebyśmy zaczęli się nawzajem zwalczać. Jeśli będziemy obrzucać się błotem i nawzajem zwalczać, wszyscy doskonale wiedzą, na czyją to wyjdzie korzyść - powiedział Witalij Kliczko. - Dlatego zwracam się do Partii Ojczyzna, do partii Swoboda, do wszystkich demokratycznych sił: Nie popełniajcie błędów. Wspólnym przeciwnikiem są obecnie przywódcy, Partia Regionów i komuniści - podkreślił.

Najbarwniejsza postać w walce wyborczej

Witalij Kliczko jest najbarwniejszą postacią ogólnie dość monotonnej walki wyborczej. Bierze się to z tego, że na scenie politycznej nieobecna jest osadzona w więzieniu charyzmatyczna Julia Tymoszenko. Osobowości takiej jak ona opozycji niezmiernie brak - co do tego zgodni są wszyscy obserwatorzy polityczni. Kliczko od początku krytykował jej uwięzienie, ale do jej partii Ojczyzna zachowuje dystans.

Obserwatorzy interpretują to jako próbę Kliczki utrzymania swej popularności na wschodzie Ukrainy. Zbytnie zbliżenie z polaryzującą wyborców partią Julii Tymoszenko bokser mógłby przypłacić utratą głosów.

Kijowski politolog Wolodymir Fessenko jest przekonany, że Kliczko z pewnością zasiądzie w ławach opozycji. Ukraiński parlament ma jednak dość ograniczoną władzę. Na przykład szefa rządu nominuje prezydent, a parlament ma ten wybór tylko zatwierdzić.

Dlatego, jak podkreśla Fessenko, obecne wybory parlamentarne są, w języku sportowym, tylko rozgrzewką przed wyborami prezydenckimi.

- Witalij Kliczko jest symbolem nadziei - jak do tej pory. Ma on kredyt zaufania wyborców. Decydujący zwrot nastąpi jednak nie w wyborach parlamentarnych, ale w prezydenckich. Mistrz świata w wadze ciężkiej jest już teraz w gronie dwóch kandydatów, którym przypisuje się największe szanse. Udało mu się już prześcignąć Tymoszenko. Obiektywnie patrząc, jest on jednym z faworytów - twierdzi Fessenko.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Zobacz także
Komentarze (24)
Zaloguj się
  • odet_de_chatillon

    Oceniono 1 raz -1

    najważniejsze żeby ta prostytutka Julia nigdy już nie wróciła do polityki
    pozdr.

  • a.k.traper

    Oceniono 3 razy 3

    W Polsce też byłoby kilkunastu "pewniaków" co tez już przeżyliśmy, tylko co dalej, bo wyborcy się nad tym nie zastanawiają i w ten sposób A. Kwaśniewski odbył dwie kadencje bez jakichkolwiek sukcesów czy konkretnych innowacji.
    Pokaż mi swoje zaplecze a powiem ci co możesz osiągnąć jeżeli będzisz chciał, co w Polsce tez można zaobserwować, PiS ma dobre zaplecze, SLD ma dobre zaplecze ale "wierchuszka" raczej chyba nie chce wygrywać.
    Nie wiem jakie znajomosci ma Witalij w biznesie, służbach i mundurówce, także w branżowych ośrodkach przemysłowych, bo młodziez jak widać traktuje go jako swojego faworyta, jeżeli jak mówi, chce być wpolityce znaczącym graczem i widać, że rozumie w co gra (widać w oczach inteligencję) to w przyszłości może być człowiekiem który zmieni kierunki w zarządzaniu Ukrainą.Trzymam kciuki za przyszłość i życzę dobrych wyników teraz.

  • bee-for

    Oceniono 4 razy 4

    ja tam braci kliczko, to lubie pasjai. bardzo inteligentne typy.

  • zenblue1

    Oceniono 3 razy -1

    oby tylko po wyborach nie skumał się ze skorumpowana Tymoszenko,bo gaz na Ukrainie znowu zdrożeje

  • abhaod

    Oceniono 13 razy 7

    Trzymam kciuki za Ciebie, Witalij !

  • ergosumek

    Oceniono 10 razy 0

    Mohammed Ali też mógł zostać prezydentem, gdyby wystartował.
    Bylibyśmy już po III Wojnie Światowej...

  • trudek46

    Oceniono 16 razy -4

    Nie znam boksera,który po zakończeniu kariery, nie miał by coś z głową,zawsze jakieś urazy psychiczne pozostają,mają różne urojenia i zwidy,lubię W.Kliczko ale ten "numer" nie przejdzie,a nawet gdyby przeszedł co nie możliwe to " nie powalczy" brak mu przeciwnika tej wagi,lepiej niech działa w obszarze sportu,więcej zrobi.Ukraina to nie polska gdzie nieuk,mierny elektryk,został prezydentem polski i zgłupiał do reszty,a co najgorsze to on w ta swoją "wielkość" wierzy do dzisiaj,i jeszcze chce " uczyć" sto razy mądrzejszych od siebie.

  • tolek398

    Oceniono 15 razy 13

    To ten sam, który z Adamikiem bawił się na ringu jak kotek z myszką???

  • rock35

    Oceniono 6 razy 0

    ma duże poparcie gdyż jego hasła wyborze w większości są po prostu populistyczne. nawet jeśli przejąłby ster rządzenia, nie zdołłby spełnić obietnic wyborczych i w końcu skończyłby jak reszta.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje