Po areszcie dla samotnej matki. MSW: "Policjanci działali zgodnie z prawem"

27.10.2012 17:27
- Policjanci działali zgodnie z obowiązującym prawem - oświadczyła rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak po kontroli resortu ws. zatrzymanej w Opolu matki, której dzieci trafiły do pogotowia opiekuńczego. Kobieta trafiła do aresztu, bo nie zapłaciła ponad 2 tys. zł zaległej wobec Urzędu Kontroli Skarbowej grzywny.
Pierwsza o sprawienapisała "Nowa Trybuna Opolska". Policjanci przyjechali do domu opolanki Joanny W. po godz. 21.00 z zarządzeniem opolskiego Sądu Rejonowego o wykonaniu kary zastępczej - 25 dni pozbawienia wolności. Dzieci - 2-letnia dziewczynkę i 6-letni chłopca - zabrali do pogotowia opiekuńczego.

- Funkcjonariusze robili wszystko, szukali sposobów i rozwiązań, by pomóc pani w znalezieniu potrzebnej kwoty i nie zabierać dzieci do rodziny zastępczej - mówiła dziś na konferencji prasowej rzeczniczka MSW.

Karę za panią Joannę wpłacili sąsiedzi. W środę rano wyszła z aresztu.

"Gdy usłyszałam, że zabierają mi dzieci, straciłam dech": Czytaj rozmowę z aresztowaną samotną matką

Dramat samotnej matki. W MSW i MS kontrole

W sprawie zatrzymania przez policję kobiety z Opola kontrolę zarządziły dwa ministerstwa - Spraw Wewnętrznych oraz Sprawiedliwości. Pierwsze efekty kontroli MSW już są.

- Jest zarządzenie komendanta głównego policji o metodach i formach doprowadzeń. Według niego odstąpienie od zatrzymania może nastąpić w dwóch wypadkach: okazania policjantom zaświadczenia o niemożliwości zatrzymania ze względu na stan zdrowia lub zaświadczenia od organu samorządowego, że utrzymuje się i wychowuje jako jedyny opiekun małoletnie dzieci do lat 18 - wyjaśniła rzeczniczka, po czym stwierdziła, że "zapisy zarządzenia być może nie przystają do rzeczywistości".

- Nikt takich zaświadczeń w domu nie ma - przyznała. Jak dodała, minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki polecił, by Komenda Główna "jeszcze raz przeanalizowała to zarządzenie pod takim kątem, by policjant mógł opóźnić zatrzymanie takiej osoby, kierując się dobrem najwyższym, czyli dobrem dziecka".

Sprawa opolanki punkt po punkcie. "Być może sama jest sobie winna"

"My ten aspekt ludzki rozumiemy. Będą zmiany w prawie".

- Jest jeszcze drugi wymiar tej sprawy, ludzki: przykra sytuacja, samotna mama wychowująca małoletnie dzieci - powiedziała rzeczniczka Woźniak.

- My ten aspekt ludzki rozumiemy, ubolewamy, że to się stało, i nie chcemy mówić, że było wszystko w porządku - podkreślała. Zaznaczyła jednak, że według raportów z całego zdarzenia "nie można stwierdzić, że policjanci działali bezdusznie, szukali rozwiązań".

- Proponowali matce, że zawiozą ją na pocztę, by dokonała wymaganej wpłaty. Była też możliwość oddania dzieci pod opiekę - zgłosiła się osoba z rodziny z Wrocławia. Na to rozwiązanie matka się nie zgodziła - wyjaśniła.

Podkreśliła, że policja dowiedziała się o charakterze całej sprawy na miejscu, za to sąd miał pełne informacje o sytuacji w rodzinie i mógł odroczyć wykonanie kary. Zastrzegła jednak, że na ten temat wypowie się Ministerstwo Sprawiedliwości, które również zarządziło kontrolę w tej sprawie.

Prezes sądu tłumaczy: "Joanna W. wiedziała, że ma sprawę. Nie stawiała się w sądzie"

Zobacz także
Komentarze (319)
Zaloguj się
  • bomamcoco

    Oceniono 148 razy 108

    Sąd działał zgodnie z prawem,policjanci działali zgodnie z prawm,jutro Tusk powie,ze wszystko działo sie zgodnie z prawem.Tak jak w przypadku Amber Gold I Mafii Pruszkowskiej.
    Bo prawo jest dla silnych,bogatych i bezczelnych.Dla nich jest pisane,tak aby tylko oni mogli sie bronić,bo tylko ich stać na prawników.Biedni-płacić na Panów albo do pierdla,dzieci do bidula.Ludzi na bruk.
    Jeszcze troche i ludzie zaczna brac sprawiedliwośc w swoje ręce,a wtedy ani policja ani wojsko nie obronią tych,którzy myślą,że sa właścicielami tego kraju.
    Nadchodzi czas wieszania na latarniach.

  • jerjar

    Oceniono 115 razy 99

    "by policjant mógł opóźnić zatrzymanie takiej osoby, kierując się dobrem najwyższym czyli dobrem dziecka".

    I to jest istota sprawy, której nie rozumieją kostyczni durnie powtarzający, że "matka sama jest sobie winna". Może i winna jest sama sobie, ale dzieci to osobne istoty i wobec nich państwo ma obowiązki.

    A sąd, który nie informuje o sytuacji rodzinnej osoby wobec której wydał nakaz? Polski sąd jaki jest, każdy widzi. Własnie pan Piłat - przewodniczący sądu - wydał oświadczenie, że sąd jest w porządku. A my mamy rozdziawić gęby z podziwu.

  • tom.plamka

    Oceniono 90 razy 80

    Skoro działali zgodnie z prawem to teraz widzę wyzwanie dla rządu. Premier ma wspaniała okazje by pokazać że coś robi, zamiast umywać ręce.
    Panie Premierze do roboty!!! Proszę zmienić prawo tak by było przyjazne obywatelom!!!!

  • net_friend

    Oceniono 85 razy 75

    Różnica między polskim urzędnikiem a skandynawskim polega na tym, że tamten urzędnik ma obowiązek zgłosić bezmyślny bądź źle działający przepis a tutaj się go bezmyślnie wykonuje, mówiąc 'taki przepis'.

  • xtalatx

    Oceniono 99 razy 51

    polska tuska ma dwie zasady: 1. polacy, nic się nie stało 2. oj tam, oj tam

  • dziadekjam

    Oceniono 73 razy 49

    "Policjanci działali zgodnie z obowiązującym prawe - oświadczyła rzeczniczka MSW..."
    ===============================================================
    Prawo, to tylko ramy w jakich należy działać. Stosowny do konkretnej sytuacji sposób działania w ramach tego prawa, to dowód właściwego przygotowania zawodowego policjantów, a z tym jest jak widać kiepsko i to zarówno na szczeblu decyzyjnym jak i operacyjnym..

  • fifa74

    Oceniono 66 razy 44

    Rozumiem, że policjanci działali zgodnie z prawem, ale kuuuurrrfaaa czy w tym przypadku nie mogli się z kimś porozumieć, że sytuacja jest nieprzeciętna?
    Nieważne, że kobieta jest jaka jest. Ch.. z nią. Problem z dziećmi.
    Co za pierdzielona znieczulica.

  • tajemniczy_don_pedro

    Oceniono 24 razy 20

    Instytucja więzienia za długi dawno, dawno temu poszła na śmietnik historii. Zastąpiły je: windykacja, ugoda i upadłość, korzystniejsze dla wszystkich (WSZYSTKICH!) zainteresowanych. Jest jeden wyjątek: dług wobec kolektywnego tyrana (czytaj: demokratycznego jakoby państwa, zarządzanego w istocie przez kastę biurokratów), który jest karany więzieniem nie po to, żeby go spłacić, tylko żeby poddanych trzymać za mordę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje