Sąd: można zdegradować policjanta za to, że nie obciął włosów

Wiadomości >  Archiwum
Tomasz Nowak, TOK FM, pap
26.10.2012 21:14
A A A Drukuj
Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę łódzkiego policjanta, który został przeniesiony na niższe stanowisko za niewykonanie polecenia służbowego. Przełożeni kazali funkcjonariuszowi obciąć długie włosy, które sięgały za połowę pleców. Ten skrócił je tylko do karku, więc został zdegradowany. Sąd uznał, że słusznie. Sprawa może jednak trafić do Trybunału Konstytucyjnego.
Zbigniew Wawrzyńczak pełni służbę w Wydziale Konwojowym Komendy Wojewódzkiej w Łodzi. Włosy zaczął zapuszczać w 2004 roku. Policjant wpadł na taki pomysł po tym, jak zobaczył, że jego zdjęcia komenda umieściła w albumie do tzw. okazań procesowych. Świadkowie, przeglądając takie zestawy fotografii, wskazują, kogo widzieli na miejscu przestępstwa. Jako że Wawrzyńczak nie chciał, żeby ktoś kiedyś wziął go za kryminalistę, postanowił zmienić wygląd.

Przełożeni długo nie zwracali uwagi na włosy funkcjonariusza. Dopiero w 2011 roku polecili mu, żeby je ściął i dostosował swój wygląd do obowiązujących przepisów. Zarządzenie komendanta głównego policji mówi, że "umundurowany policjant mężczyzna noszący włosy, brodę lub zarost" obowiązany jest nosić je schludnie i krótko przystrzyżone". Krótka fryzura ma też uniemożliwić złapanie za włosy np. w trakcie szarpaniny z przestępcą.

Krótko... czyli jak?

Przepisy nie mówią jednak, jaka dokładnie długość włosów u policjantów mężczyzn spełnia wymogi regulaminowe. - Nikt mi tego też nie sprecyzował. Poszedłem więc do dyplomowanego fryzjera, opisałem swoją sytuację. On oznajmił mi, że krótkie włosy to takie, które nie sięgają poza kark. Więc skróciłem je do takiej długości, jaką mam w tej chwili - tłumaczy Wawrzyńczak.

Przełożeni uznali, że nie wykonał ich polecenia, i za karę przenieśli go na niższe stanowisko. Od tej decyzji policjant odwołał się do wojewódzkiego sądu administracyjnego, bo - jak mówi - jego zdaniem rozkaz wykonał. - Obciąłem włosy o 30, może 40 cm i specjalista stwierdził, że mieszczą się w kanonie włosów krótkich - przekonuje funkcjonariusz. - Co więcej, później prosiłem przełożonych, by powiedzieli mi dokładnie, jaką mam mieć fryzurę, skoro ta jest nieodpowiednia. Żadnej odpowiedzi nie dostałem - dodaje.

A kobiety mogą. Dyskryminacja?

W skardze obrońcy funkcjonariusza zwrócili też uwagę, że do noszenia krótkich fryzur policyjne przepisy zobowiązują jedynie mężczyzn. Kobiety mogą nosić włosy dłuższe niż do ramion - jedynie na służbie muszą mieć je związane lub krótko upięte. - Ja na służbie też spinam włosy gumką i chowam pod czapką, więc nie ma tu żadnej różnicy - przekonuje Wawrzyńczak.

Zdaniem mec. Katarzyny Janowskiej, która reprezentuje policjanta przed sądem, takie zapisy to przykład dyskryminacji. - Konstytucyjna zasada równości płci jest zasadą nienaruszalną. Jeśli mamy zarządzenie, które wyraźnie różnicuje kobiety i mężczyzn funkcjonariuszy bez żadnego powodu, to jest to niedopuszczalne - podkreśliła adwokat. Sprawa została objęta programem antydyskryminacyjnym Artykuł 32 Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

''Wykonywać, nie komentować''

Wojewódzki sąd administracyjny nie zgodził się jednak z argumentami funkcjonariusza i jego adwokata. W uzasadnieniu sędzia Eugeniusz Wasilewski powiedział, że skład orzekający nie zajmował się długością włosów policjanta, tylko tym, że został ukarany za niewykonanie rozkazu. - Jest to w ocenie sądu bardzo poważny zarzut, poważne naruszenie dyscypliny. Policjant obowiązany jest do wykonywania poleceń i niekomentowania ich. Kara, chociaż surowa, w tej sytuacji jest do zaakceptowania - uzasadniał sędzia Wasilewski.

W ocenie WSA przełożony policjanta miał prawo, kierując się zarządzeniem komendanta głównego policji, wydać polecenie skrócenia włosów, a ponieważ w ocenie przełożonych takiego rozkazu nie wykonał, ukarać funkcjonariusza.

Zdaniem sądu policjant nie może też twierdzić, że ma ''krótkie włosy'', skoro w aktach sprawy są jego pisma, w których prosił komendanta głównego o zgodę na noszenie włosów średniej długości.

Ostatecznie do Trybunału?

- Sąd w ogóle nie zajął się zgodnością z konstytucją zarządzenia komendanta głównego policji, mówiącego m.in. o skracaniu włosów przez funkcjonariuszy. Skupił się jedynie na obowiązku wykonywania wszelkich poleceń służbowych przez podwładnych - mówiła po wyroku mec. Janowska, zapowiadając, że ona i jej klient będą teraz odwoływać się do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W ocenie Janowskiej sprawa ostatecznie trafi do Trybunału Konstytucyjnego, bo sądy same boją się stosować wprost przepisy konstytucji, mimo że jest to ich obowiązkiem.

Tagi:

Komentarze (10)
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 40 razy 32

    Jednego za długie włosy degradują, a drugiego za to samo wysyłają na pięciotysięczną emeryturę i wsadzają na poselski stołek...

  • Oceniono 44 razy 30

    Sądy u nas są głupawe a to dlatego że szczenięta po rodzinie dziedziczą etaty i zamiast kierować się rozumem ,używają przepisów prawa których nawet nie rozumieją!!!!!

  • hipopopo

    Oceniono 12 razy 2

    A może pokutuje jeszcze powiedzenie : "Długi włos - krótki rozum".
    Większej głupoty nie słyszałem.

  • Oceniono 3 razy 1

    "Policjant wpadł na taki pomysł po tym, jak zobaczył, że jego zdjęcia komenda umieściła w albumie do tzw. okazań procesowych." - co to ma znaczyć, chyba nie mają prawa używać jego wizerunku bez jego zgody?

  • kramka23

    Oceniono 35 razy -5

    Policjant w mundurze z długimi włosami wygląda jak menel,.. a nie policjant.

  • rympalek11

    Oceniono 50 razy -22

    Powinni go wyrzucić. Ten kto kontestuje rozkaz, nie może być w służbach mundurowych. Rozkaz nie gazeta. Rozkaz się wykonuje i dopiero po jego wykonaniu można się odwoływać. Poza tym w każdej instytucji obowiązuje właściwy wygląd. Urzędnik też nie może wyglądać i ubierać się jak chce. Musi być ostrzyżony i w garniturze. Kropka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX