Europosłowie PO zignorowali zalecenia MSZ? "To było pismo niskiego rangą urzędnika"

26.10.2012 12:40
Głosowanie w Parlamencie Europejskim

Głosowanie w Parlamencie Europejskim (Fot. VINCENT KESSLER REUTERS)

Europosłowie PO zagłosowali przeciw interesom Polski i wbrew instrukcji MSZ odrzucając poprawki dot. walki z globalnym ociepleniem - podało dziś RMF FM. - To nie była żadna kompromitacja. Wcześniej ustalaliśmy tę sprawę z ministrem Serafinem. Pismo wysłał do nas niski rangą urzędnik MSZ - odpowiada w rozmowie z Gazeta.pl Jacek Protasiewicz, szef delegacji PO.
RMF pisze, że eurodeputowani wielu krajów dostają od swoich MSZ zalecenia, które są rodzajem ściągi przy głosowaniach. Zazwyczaj starają się ich przestrzegać.

Europosłowie PO jednak już drugi raz zagłosowali wbrew sugestiom MSZ - odrzucili 5. i 14. poprawkę. Poprawka 5. miała znieść zapis mówiący o tym, że 20 proc. unijnego budżetu ma być wydane na walkę z ociepleniem klimatu. Jest on niekorzystny dla Polski i oznacza, że 20 proc. funduszy UE Polska będzie miała wydać np. na elektrownie wiatrowe (przyczyniając się do upadku tych opartych na węglu), a nie budowę dróg czy oczyszczalnię ścieków - podaje RMF.

Radio określa głosowanie mianem "kolejnej kompromitacji Platformy" i przypomina, że wcześniej "nie wiedzieli jakie stanowisko zająć w głosowaniu nad rezolucją ws. budżetu na lata 2014-2020".

"Wiążące były ustalenia na spotkaniu Jędrzejewskiej z Serafinem"

Szef delegacji Platformy w PE Jacek Protasiewicz nie zgadza się z tym, że głosowanie było "kolejną kompromitacją PO" i tłumaczy, że poprawki "miały charakter drugorzędny". Wyjaśniał, że dla postawy Platformy wiążąca była rekomendacja ustalona podczas spotkania Sidonii Jędrzejewskiej z ministrem Piotrem Serafinem.

- Pani Sidonia Jędrzejewska była odpowiedzialna za sprawy budżetowe w naszym klubie. Uzgadniała ona stanowisko do głosowania z ministrem Serafinem podczas spotkania w Sejmie, kiedy komisja ds. UE dyskutowała o tej kwestii. Konkluzją był wniosek, że te dwie poprawki nie są problemem dla Polski, ponieważ Polska spełnia kryteria tam określone. W związku z tym postanowiliśmy, że będziemy głosować zgodnie z linią naszej frakcji w PE - mówi nam.

- Być może dotarło to do urzędnika niższego szczebla MSZ, który rozesłał prośbę z listą pełnych, wyśrubowanych oczekiwań ze strony MSZ. Autorami tej poprawki są posłowie z marginalnej grupy w Europarlamencie. Oczywistym było, że nie mają one szans przejścia, nawet gdyby wszyscy polscy europosłowie za nimi zagłosowali - wyjaśnia polityk.

"Z całym szacunkiem dla autora, ale to niski rangą urzędnik"

- Posłowie z definicji mają obowiązek być niezależni. My nie jesteśmy przedstawicielami MSZ. Otrzymujemy różne sugestie głosowań, zarówno z rządu polskiego, jak i brytyjskiego czy innych, a także organizacji pozarządowych, spółdzielni mieszkaniowych czy izb gospodarczych, więc my za każdym razem taką instrukcję ważymy - mówił nam Protasiewicz.

RMF FM zamieszcza na swojej stronie internetowej plik z instrukcją. Podpisał się pod nią Łukasz Sosnowski, starszy specjalista ds. budżetu i negocjacji Wieloletnich Ram Finansowych UE. - Z całym szacunkiem dla pana autora tej instrukcji, ale to jest niski rangą urzędnik. To nie była prośba ze strony ministra. Mieliśmy wątpliwości, czy stanowisko tak niskiego rangą urzędnika jest wiążące i ma sens. Dla mnie wystarczająca jest rozmowa pani Jędrzejewskiej z ministrem Serafinem - dodał.

Zobacz także
Komentarze (35)
Zaloguj się
  • gralp

    Oceniono 3 razy -1

    "Europosłowie ... odrzucili 5. i 14. poprawkę. Poprawka 5. miała znieść zapis mówiący o tym, że 20 proc. unijnego budżetu ma być wydane na walkę z ociepleniem klimatu. Jest on niekorzystny dla Polski i oznacza, że 20 proc. funduszy UE Polska będzie miała wydać np. na elektrownie wiatrowe (przyczyniając się do upadku tych opartych na węglu)"

    To jakiś ćwierćmózg czy lobbysta napisał? Kim jest podpisany "ps"?

    Argumentacja, że wydawanie 20% na działania proekologiczne jest wbrew interesom Polski, oznacza, że naszym (tzn. ministerstwa) pierwszoplanowym celem jest destrukcja tego co mamy, i pozostawienie po sobie wypalonej i zabetonowanej ziemii. Oczywiście w trosce o nasze wnuki, by przypadkiem nie ciepiały na nadwagę. A wszystkich ekoświrów na pohybel!

    Pardon, czy tak wygląda polska racja stanu?

  • neienoor

    Oceniono 1 raz 1

    Hola hola, a od kiedy to eurodeputowani są związani instrukcjami rządu kraju, z którego pochodzą ?
    Równie dobrze można zarzucić, że w polskim Sejmie np. posłowie z Warszawy zagłosowali niezgodnie z instrukcją pani prezydent Gronkiewicz-Waltz (np. za utrzymaniem janosikowego).
    Eurodeputowany czy poseł reprezentuje swoich wyborców, choć nawet przed nimi nie ponosi odpowiedzialności (poza tą wyrażoną w kolejnych wyborach).
    Co innego osoba reprezentująca Polskę w Radzie UE - tam głosuje z upoważnienia rządu i w granicach udzielonych pełnomocnictw i instrukcji.

  • adiafora.pl

    0

    ;'[+-=0 Co z ta Polską ?, a może co z nami „frajerami”?!
    Największe grzechy ludzi u steru władzy oraz armii pasożytniczych „nietykalnych”.
    Zacznijmy od materii sprawiedliwości społecznej, która tak naprawdę to nie istnieje w Polsce. Silne grupy zawodowe, organizacje powiązane z władzą wykonawczą, ustawodawczą i sadowniczą traktują Polskę jak „krowę dojną”. W RP mamy do czynienia z przekładaniem interesu pewnych wpływowych środowisk nad dobro całego społeczeństwa. Tworzony jest cały system rożnej formy przywilejów, dla wybranych środowisk. Te grupy zawodowe, czy środowiska ze świata wielkiej finansjery i biznesu są jak pijawki „nienażarte” wysysające krew z „organizmu”. Przy przywilejach parlamentarzystów każde inne „wymiękają”.Niestety, kiedy mają zrobić coś namacalnego i dobrze, z zachowaniem wysokich standardów jakościowych i pełnego zaangażowania i poczucia odpowiedzialności oraz dobra społecznego, zaczynają się schody.To jak podchodzą do tworzenia prawa woła o „pomstę do nieba”, sprawia, że “krew w żyłach zaczyna buzować i nagła krew zalewa człowieka”. Jakość tworzonego prawa jest od lat “beznadziejna”, ale to co teraz się wyrabia z przepisami wykonawczymi to nie mieści się w głowie. Niby formalnie procedura tworzenia prawa ma jakieś tam powiedzmy znamiona standardów europejskich i na tym kończy się „normalność”. Gorzkie łzy i zgrzyt zębami, taka jest reakcja Polaków przy każdym padającym pytaniu o stabilność prawa w RP. System rozwiązań w zakresie tworzenia prawa przypomina u nas chwiejące (rozchwiane) się drzewo, które po kolejnym huraganie(niskiej jakości nowelizacji) upadnie z hukiem. Istnieją w Polsce grupy zapewniając sobie i „potomstwu” dostanie życie niezależnie od swego zachowania i jego następstw. Na ich utrzymanie, co stało się już wręcz prawidłowością, składa się całe społeczeństwo (a w największym stopniu szarzy ludzie, którzy muszą każdego dnia walczyć o przetrwanie). Zgodnie z teorią tak zwanych gier pasożytniczych, im bardziej te grupy rosną i się bogacą tym bardziej przeciętny zjadacz chleba w RP będzie miał “przerąbane”, i co nie mniej zatrważające (i wiejące grozą) jest to, że „nietykalni” będą działać tak źle jak tylko mogą, bo to nie przysparza im kłopotów, wręcz przeciwnie ( im bardziej przepisy zagmatwane tym lepiej, z premedytacją “psuje się” prawo dla “zamawiających” wpływowych grup interesu, nadmiernie rozbudowuje się i tworzy nowe komórki organizacyjne na potrzeby “nietykalnych” itp. itd.).
    Każda partia polityczna powinna “czuć na gardle” presje społeczną, a opinia publiczna ( środki masowego przekazu) nie powinna dać jej zapomnieć, że każda wpadka, każda afera, każdy przejaw indolencji, nieodpowiedzialności, braku zaangażowania, zostanie szybko rozliczony w wyborach (albo jeszcze szybciej). C.d. na adiafora.pl

  • rita57

    Oceniono 6 razy 0

    Dyplomatołki w akcji! A gdzie ich mentor , niejaki profesor od bydła, Bartoszewski?

  • threeme

    Oceniono 4 razy -4

    I bardzo dobrze. Jednak w Unii myślą w trochę dłuższych horyzontach czasowych niż w Polsce! "Polska wyglem stoi" A wiecie, że według oficjalnych, jawnych i dostępnych w sieci informacji węgiel kamienny skończy się za circa 20 lat? (wróć, bardziej precyzyjnie: skończy się najtanszy w wydobyciu i najlepszy jakościowo) Za około 40 lat brunatny? Nowe złoża? Owszem, ale np w Gubinie oprotestowane. W Bełchatowie też węgiel się konczy a nowe złoże zostało w referendum gmin zablokowane. Rząd tego referendum nie uznał.
    "Węgiel najtanszym paliwem" AKURAT! Subsydia do węgla, elektrowni, nie uwzględnianie kosztów środowiskowych, społecznych i zdrowotnych to są ukryte DODATKOWE koszty węgla. Zresztą nawet już dzisiaj spalamy w elektrowniach węgiel importowany (bo tanszy bez związków zawodowych) i transferujemy za granicę miliony złotych. Więc czy to źle, że UNIA chce większego uniezależnienia gospodarki od paliw kopalnych? To jest tak naprawdę główny powód, oni tam wiedzą, że następnych latach ceny paliw kopalnych będą rosnąć (słabnąca podaż i rosnący popyt z Indii i Chin), kwestia walki z Globalnym Ociepleniem też jest ważna/

  • walczmy_o_normalnosc

    Oceniono 11 razy 7

    Rozumie ze Krol Wladyslaw Jagiello winien podpisac wskazowki. Jedna uwaga dla tego euroosla - to wy jestescie tam dla nas a nie dla siebie. Jak wam urzednik kaze to macie robic co kaze. ten zapewne biedny urzednik jest najlepiej wyksztalcony z tej calej bandy nierobow.

  • scythe_sharpening_stone

    Oceniono 12 razy 6

    ...postanowiliśmy, że będziemy głosować zgodnie z linią naszej frakcji w PE. - Posłowie z definicji mają obowiązek być niezależni - nawet od własnego rozumu ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje