Mucha coraz bardziej irytuje premiera. "Wyleci po zmianach w PZPN"

25.10.2012 07:52
Minister sportu Joanna Mucha

Minister sportu Joanna Mucha (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Donald Tusk nie przyjął dymisji minister sportu. Za blamaż na Stadionie Narodowym wini szefa NCS Roberta Wojtasia. Joanna Mucha nie ma jednak wielu powodów do zadowolenia. Zdaniem niektórych członków PO premier może wkrótce potrzebować "bardziej merytorycznego" ministra i Mucha i tak odejdzie - informuje "Gazeta Wyborcza".
Zdaniem premiera minister sportu nie odpowiada bezpośrednio za odwołanie meczu na Stadionie Narodowym. Winę ponosi przede wszystkim Robert Wojtaś. - Oczekiwałbym od szefa NCS, że przez tydzień przed takim meczem będzie siedział na stadionie i osobiście pilnował wszystkich szczegółów - powiedział Donald Tusk.

Nie oznacza to jednak, że Joanna Mucha może spać spokojnie. "W PO krążą spekulacje, że premier mógłby wymienić ministra sportu, ale dopiero po zmianach w PZPN" - czytamy w "Gazecie". Do uzdrowienia polskiej piłki potrzebny będzie minister, który byłby partnerem dla związku. Mucha się do tego nie nada, ponieważ, jak mówią jej partyjni koledzy, obecna minister sportu to "niegłupia babka, ale w sporcie merytoryczne zero".

Wpadki Muchy irytują premiera

Co więcej współpracownicy Donalda Tuska przyznają, że Mucha coraz bardziej irytuje premiera. Po serii świadczących o nieznajomości tematyki sportowej wpadek Muchy Tusk zabronił jej zabierać głos w sprawach, na których się nie zna. Już wtedy sytuacja była napięta. Ostatnio premiera rozdrażnił fakt, że o problemach z meczem Polska-Anglia dowiedział się nie od ministra sportu, a z telewizji. Na razie Donald Tusk zlecił jej naprawienie sytuacji w Narodowym Centrum Sportu. Mucha ma na to czas do stycznia.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Zobacz także
Komentarze (83)
Zaloguj się
  • kastoripollux

    0

    Jeśli pani ministra Mucha poleci ze stołka, to już nie zdąży się zająć sprawą trzeciej ligi hokejowej w Polsce.

  • 2-julita

    0

    co krok to kompromitacja . dokąd będą trzymać tego nieudacznika

  • nickodem2

    Oceniono 3 razy 3

    Przecież Premier nie może być najgłupszym ministrem we własnym rządzie... dlatego Ministra zostaje...

  • aa_6

    0

    Niech łaskawie "niektórzy członkowie PO" nie tchórzą i występują pod imieniem i nazwiskiem, bo inaczej uznamy, że gazeta wyssała wszystko z palca. Mucha powinna być bardziej ofensywna i stanowcza, przejawiać większą inicjatywę i aktywność, i nauczyć się skutecznie gasić panie i panów, którzy nie odróżniają dziennikarstwa od polowania z nagonką na tzw. jej wpadki.

  • pinokkio

    0

    "Zdaniem premiera minister sportu nie odpowiada bezpośrednio za odwołanie meczu na Stadionie Narodowym."

    A kto odpowiada za to, że bubel zwany "Stadionem Narodowym" został przyjęty od wykonawcy? Niedostateczna wentylacja, która powoduje, że pod zamknietym dachem robi sie duszno, a murawa sie kisi i trzeba ją wymieniać przed co drugim meczem (albo i przed każdym). Dach, którego nie da sie zamknąc podczas deszczu? Kto to zaakceptował?

    "Oczekiwałbym od szefa NCS, że przez tydzień przed takim meczem będzie siedział na stadionie i osobiście pilnował wszystkich szczegółów " - powiedział pan premier. A moim zdaniem nic to nie da - no, może drenów pod murawą na czas dopilnują. Ale dach będzie nie do użytku. Drużyny zawsze będą protestoewać przeciw jego zamknięciu, bo nie będą chciały grać w zaducu. I nikt go wbrew zdaniu druzyn nie zasunie, zani nie zacznie padać, nigdzie na nie zasuwa sie dachów na obiektach sportowych wyłącznie w oparciu o prognozy pogody. No, a jak już zacznie padać - wiadomo.

    Więc jeszcze raz [pytam - w czyjej gestii leżała merytoryczna kontrola wykonania tej inwestycji, zanim Skarb Państwa wyożył 1,75 miliarda na jej zakup?

  • jim19

    0

    Nie rozumiem tej całej chucpy z odpowiedzialnością za nieodbyty mecz. Zasuniecie dachu podobno kosztuje ok 20 tys skoro tak to administrator stadionu nie może na własna rękę bez zgody zwiększać kosztu wynajmu stadionu.
    Za tamtą kompromitacje jednoznacznie odpowiadają ci którzy wynajmowali stadion czyli głównie PZPN a potem przedstawiciel FIFA który nie wyrażał zgody na jego zasuniecie wtedy gdy jeszcze można było to zrobić.
    Wypowiedzi po samym zdarzeniu Prezesa PZPN - nijakiego Lato były tyleż oburzające co i żenujące.
    Wplątywanie w te sprawę ministra jako odpowiedzialnego to po prostu imbecylizm.

  • donek.kaput

    Oceniono 1 raz 1

    no i jak ten Donuś ma rządzić jak się musi ciągle irytować, niestety Kaczor cały czas wkłada mu kij w szprychy, ostatnio np. wepchnął mu do rządu niejaką Muchę, ech co za los...

  • marcin.73

    Oceniono 6 razy 6

    Proponuję zrobić "transfer: Joanna Mucha na premiera, Donald na ministra sportu.
    Co prawda na stanowisku premiera nadal będzie osoba mało kompetentna, ale przynajmniej ładna i reprezentacyjna, natomiast Donald, jeżeli w ogóle zna się na czymkolwiek, to jest to właśnie sport. No a już na pewno potrafi swoim fachowym okiem ocenić stan murawy na boisku piłkarskim ;-).
    A tak swoją drogą, jeżeli Donald Tusk zabroniłby zabierać głos w sprawach, na których się nie znają wszystkim swoim ministrom, to jak to powiedział Osioł z filmu "Shrek": "nastałaby taka niezręczna cisza..." ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje