Mucha ocaliła stanowisko. "Znowu krasnoludki zawiniły", "Brak odpowiedzialności"

24.10.2012 17:43
Mariusz Błaszczak

Mariusz Błaszczak (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Po raz kolejny nikt nie ponosi odpowiedzialności za kompromitację pod rządami Platformy Obywatelskiej - tak posłowie PiS Mariusz Błaszczak i Andrzej Duda ocenili fakt, że premier nie przyjął dymisji minister sportu Joanny Muchy. Zdaniem SLD to znak, że "ministrowie nie ponoszą żadnej odpowiedzialności". Z decyzja Tuska zgadza się Ruch Palikota.
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak odnosząc się do tych informacji powiedział: "Znowu nie ma odpowiedzialnych za kompromitację. Znowu krasnoludki wyrządziły szkody. Niewątpliwie szkody zostały wyrządzone, bo z nas Polaków kpiono sobie na zachodzie Europy".

Zdaniem Błaszczaka, jeśli premier Tusk uważa, że minister sportu nie odpowiada za kompromitację, to sam powinien ponieść odpowiedzialność, bo jest jej przełożonym.

- Jest czymś zabawnym, jeśli premier rządu wyjaśnia na konferencji prasowej, ile kropel deszczu spadło na metr kwadratowy murawy. To jest niepoważne traktowanie ludzi - dodał.

Również Andrzej Duda ironizował, że premier całą winę zrzucił na deszcz. - Jak zwykle mówił o odpowiedzialności, ale odpowiedzialności nikt nie ponosi. To jest typowe zachowanie Platformy Obywatelskiej od samego początku: tu nikt za nic nie odpowiada - podkreślił.

Jak zauważył, odwołanie meczu Polska-Anglia to nie jest pierwsza wpadka minister Muchy. - Tych wpadek było już wiele, już parę razy pani minister pokazała, że nie ma pojęcia o

sporcie - zaznaczył. Jego zdaniem ostatnia wpadka jest poważna, bo zawinili ludzie, którzy podlegają minister sportu.

- Źle się dzieje, że w Polsce pod rządami Platformy Obywatelskiej nikt z ludzi PO nie ponosi odpowiedzialności za żadne swoje działania i zaniechania - dodał Duda.

Miller: Ministrowie nie ponoszą odpowiedzialności

Szef SLD Leszek Miller ocenił, że decyzja premiera to sygnał, że niezależnie od tego, co się będzie jeszcze w Polsce działo, ministrowie nie ponoszą żadnej odpowiedzialności.

- Premier Donald Tusk ma swoich ulubionych i mniej ulubionych ministrów. Mucha należy do tej pierwszej kategorii (...) Tusk podjął decyzję, że minister Mucha nie ponosi żadnej politycznej odpowiedzialności - powiedział Miller.

Według niego, Tusk uznał, iż Mucha może dalej pełnić funkcję ministra, co - zdaniem lidera Sojuszu - jest "sygnałem, że niezależnie od tego, co się będzie jeszcze w przyszłości w Polsce działo, to ministrowie nie ponoszą żadnej odpowiedzialności".

- U podłoża decyzji premiera nie powinna być ocena ataków (na Muchę), tylko odpowiedzialności za wykonywaną funkcję. Każdy minister, który podejmuje się tego dzieła musi wiedzieć, że odpowiada nie tylko za to co sam zrobi, ale także za to co zrobią lub czego nie zrobią, jego podwładni - ocenił Miller.

Ruch Palikota: "Basen Narodowy" mamy za sobą

- Dobrze, że premier Donald Tusk nie odwołał Joanny Muchy; minister sportu nie zawiniła w sprawie przełożenia meczu Polska-Anglia - uważa rzecznik klubu Ruchu Palikota Andrzej Rozenek.

Rozenek podkreślił, że decyzja premiera go nie zaskoczyła, bo był przekonany, że Mucha nie zostanie zdymisjonowana. - Po pierwsze, dlatego że nie zawiniła w tej sprawie. Po drugie, bo zachowała się w sposób nadzwyczaj odpowiedzialny, godny i honorowy, oddając się do dyspozycji premiera (...). Po trzecie, dlatego że wizerunkowo dla tego rządu byłoby bardzo niekorzystne, gdyby premier akurat teraz pozbywał się ministry Muchy - powiedział Rozenek.

Według niego premier podjął dobrą decyzję, zachował się z klasą i dobrze, że Polacy mają już spektakl pt. "Basen Narodowy" za sobą.

Premier Donald Tusk poinformował w środę, że z raportu po kontroli w ministerstwie sportu i NCS zleconej w związku z przełożeniem niedawnego meczu Polska - Anglia wynika, że

nadzór resortu nad NCS nie jest wystarczający i jest rozproszony. Jednocześnie stwierdzono, że niewystarczający nadzór ministerstwa nad NCS nie miał bezpośredniego wpływu na

sytuację w związku z meczem Polska - Anglia na Stadionie Narodowym.

Jak dodał, w związku z tym będzie oczekiwał od Joanny Muchy, której dymisji nie przyjął, podjęcia działań naprawczych do końca tego roku. Podkreślił, że przez program naprawczy

rozumie także "konsekwencje personalne".

Zobacz także
Komentarze (39)
Zaloguj się
  • topiramax

    0

    Wkurza już mnie to dylematowanie kto i dlaczego zawinił z NCS i Ministerstwa. Dlaczego w wiadomościach (żadnych podkreślam) nie można przedstawić jak to było. O tym, że drużyny i delegat FIFA się upierali przy otwarciu dachu i powinni to przedstawić na drugi raz na piśmie. O tym, że i dlaczego (ważne) nie można zwyczajnie tego dachu zwijać i rozwijać kiedy się chce . O tym, że szef NCS jest mało asertywny wiemy. Tylko, że Błaszczak jak zwykle zrobi z igły widły. A kysz do piekła!

  • zelenyles

    Oceniono 1 raz 1

    Pani Mucha zachowała stanowisko bo to nie jej wina.
    Tusk może ją odwołać ale nie teraz , teraz jakby ją odwołał to byłby największym dupkiem.
    Każdy powinien ponosić odpowiedzialność za swoje czyny i tyle.
    Błaszczak to totalny łgarz________wiadomo że nikt go nie słucha.

  • tim7

    0

    A pamięta Pan, Panie Błaszczak, jaki ignorant nie wie, że marihuanę robi się z konopii...?

  • 1farad

    Oceniono 3 razy -3

    Mucha nadal będzie zasiadać na... gó...e!

  • pisochlapus

    Oceniono 2 razy 0

    Kowal narozrabiał, a cygana powiesili. Więc dlaczego zwalniać Muchę, która nie siedziała na dachu, gdy
    padał deszcz? Czy to od niej zależało, że dach nie byl zakryty? Przeciez obydwie ekipy tak polska jak i
    angielska przed meczem prosili, zeby dachu nie zasłaniać. No i nie zasłonięto. A gdy w dniu meczu padał
    deszcz było już podobno za późno na zasłanianie dachu. A czy Mucha lub Tusk jest winien, że w dniu meczu
    lał deszcz? Według PiS-u za wszystko Tusk odpowiada. Wiatr za duży winien Tusk, pada winien Tusk, słoń-
    ce świeci za mocno też Tusk winien. No to jeśli jest on taki wszechmocny, że może tym róznym sprawom
    natury nakazać tak jak chce PiS to może PiS powinien raczej go chwalić i glosować obydwoma rękoma na
    króla Polski nawet. A co robi PiS i ta cała hałastra? Widać i słychać. Szkoda gadać.

  • vidi12

    Oceniono 3 razy -1

    Może któryś z uczonych w prawie PO-wców powie mi - w którym to kodeksie a może w prawie pozakodeksowym opisana jest instytucja : oddania się ministra do dyspozycji premiera... jako że chodzi o ministra konstytucyjnego to może w konstytucji ? A mo,że to zwykłe ble,ble, pitu, pitu, sru, sru... idźta w pizdu...

  • dmowski-r

    Oceniono 4 razy -2

    Takich much w Polsce nic nie robiących i zjadających z pańskiego stołu jest stanowczo za dużo.

  • jakub53

    Oceniono 2 razy -2

    Jak ktos jest politycznie nie obojetny, ale ambiwalentny. Ale lubisz swoj kraj.

    Zaloz na fajsie notke 'przepraszam Cie Polsko' - i nie pastwijcie nad ludzmi ktorzy czasem chca przeprosic;)

    Ja juz na wylotku, pzdr - J

  • jakub53

    Oceniono 4 razy -2

    Nie jestem z bajki PiS-uaru. Ja ich nie cierpie...

    Ale potrafie dostrzec racje nawet u przeciwnika. Z niesmakiem do Tuska przyjmuje za zasadne pretensje PiS, SLD, Puchu Palikota. To nie byla kompromitacja gowinowej, to 'lisek' stracil honor. Kto mu teraz uwierzy?

    A ja glosowalem na PO, przepraszam Polsko - J

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje