Tusk nie przyjął dymisji Muchy. "Oczekuję działań naprawczych"

24.10.2012 15:32
Donald Tusk

Donald Tusk (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Premier Donald Tusk nie przyjął dymisji Joanny Muchy z funkcji ministra sportu. - Będę oczekiwał od pani minister podjęcia działań naprawczych do końca tego roku - powiedział Tusk. Wczoraj Mucha podała się do dyspozycji premiera w związku z kontrolą w NCS i aferą z niezamykającym się dachem Stadionu Narodowego.
Premier poinformował, że z raportu po kontroli w MSiT i NCS wynika, że nadzór resortu sportu nad NCS nie jest wystarczający i jest rozproszony. Jednocześnie stwierdzono, że niewystarczający nadzór ministerstwa nad NCS nie miał bezpośredniego wpływu na sytuację w związku z meczem Polska - Anglia na Stadionie Narodowym.



Tusk: Niesmaczne i brutalne ataki

- W związku z tym będę oczekiwał od pani minister, której dymisji nie przyjmuję, podjęcia działań naprawczych do końca tego roku. Przez działania naprawcze rozumiem zbudowanie nadzoru w ministerstwie, który wykluczy jakiekolwiek uchybienia czy wpadki w przyszłości - powiedział Tusk.

- Nie ma wątpliwości, że tego dnia brakowało jednego odpowiedzialnego gospodarza tego zdarzenia, jakim jest mecz międzynarodowy - mówił szef rządu. Tusk podkreślił, że "zgodnie z przepisami każdy swoją pracę wykonał, ale oprócz przepisów potrzebne jest pewne pozytywne napięcie i troska o każdy szczegół".

Premier Donald Tusk argumentował, że nie odwołał minister sportu Joanny Muchy, bo nie chce podejmować decyzji personalnej wobec osoby, która nie odpowiada bezpośrednio za jakieś złe zdarzenie, a pada przy tym ofiarą "niesmacznych i brutalnych ataków".

- Jeśli do końca roku nie będę miał pewności, że program naprawczy prowadzony jest z wystarczającą energią, wrócę do rozmowy z panią minister - zaznaczył zarazem szef rządu.

Mucha oświadczyła, że podanie się do dyspozycji premiera było "oczywistym ruchem" w sytuacji, gdy w jej ministerstwie odbywa się kontrola w związku z odwołaniem w ubiegłym tygodniu meczu Polska - Anglia. Rządowi kontrolerzy sprawdzali NCS i resort sportu po przełożonym meczu Polska - Anglia pod kątem tego, kto popełnił błąd. Kontrola w resorcie Muchy zakończyła się w weekend, w NCS - dwa dni temu.

- Podałam się do dyspozycji pana premiera, a to jest równoznaczne z przedstawieniem swojej dymisji - mówiła dziś w Sejmie Joanna Mucha. Pani minister sportu przyznała, że za aferę z niezamykającym się dachem Stadionu Narodowego czuje się "politycznie odpowiedzialna", choć "nie mogła nic w tej sprawie zrobić".

Minister przyznała, że z premierem na ten temat "dość długo" rozmawiała przedwczoraj. - Czuję się politycznie odpowiedzialna za tę całą sytuację z całą pewnością - mówiła o sprawie ze Stadionem Narodowym. - W moim przekonaniu odpowiedzialność ministra to nie jest tylko odpowiedzialność za to, aby wszelkie procedury były przestrzegane. To także szersza odpowiedzialność - dodała.

Poszukiwanie winnego

Raport premier poznał dwa dni temu. Rzecznik rządu poinformował dzień później w RMF FM, że z dokumentu "wynika dosyć jasno, że problemem przy organizacji tego meczu, nie przesądzając, po czyjej stronie była wina, był brak jednego organizatora, podmiotu, który czułby się w pełni odpowiedzialny za podejmowanie decyzji".

Mecz eliminacji mistrzostw świata Polska - Anglia miał zostać rozegrany w ubiegły wtorek o godz. 21. Przełożono go na ubiegłą środę z powodu złego stanu murawy. Po kilkugodzinnych opadach deszczu boisko - nad którym nie zamknięto dachu - było we wtorek nasiąknięte wodą. W ubiegłym tygodniu rozpoczęło się poszukiwanie winnego tej sytuacji. PZPN wskazywał na NCS, które - jego zdaniem - jako gospodarz obiektu powinno zapewnić odpowiednie warunki rozegrania spotkania. NCS natomiast przekonywało, że apelowało o zsunięcie dachu, ale ostateczną decyzję podjął delegat FIFA po konsultacji z przedstawicielami obu ekip.

"OK, ale PZPN trawy nie wybierał..." O Musze rozmawiamy też na profilu "Polityka na żywo" na FB. Dołącz!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (279)
Zaloguj się
  • kharper

    Oceniono 1 raz 1

    puemieu od kominow i dachow............nma Jackowie zrobisz kariere Chyzy Ruju

  • gosc577

    0

    Jak na tle "ataków na Muchę" określonych jako "niesmaczne i niedelikatne" można określić atak Niesiołowskiego na dziennikarkę Ewę Stankiewicz???

  • kinoman1920

    0

    Brawo sluszna decyzja! Zamiast tego proponuje wprowadzenie wyzszyszch podatkow / oplat od deszczowki. To nie wina rzadu, ze tyle pada... ale jakas kara musi byc.

  • niezyczliwypisiorom

    0

    to przecież oczywista oczywistość że winny jest DESZCZ jak mówił zulu-gula POLSKA TO DZIWNY KRAJ

  • ellie54

    Oceniono 1 raz 1

    Pani Mucha to porażka więc premier nie może jej zdymisjonować, bo byłoby to przyznanie się do kolejnego jego błędu. Zresztą ten rząd to jeden wielki błąd. Twierdzę to jako były wyborca PO. Przepraszam za to wszystkich Polaków

  • o_laf

    Oceniono 3 razy 3

    atakowac ministra sportu bo...dacha nie zamknieto..( na zyczenie PZPN i FIFA)
    ministra gospodarki bo za duzo sniegu spadlo
    ministra lacznosci bo mi bateria w telefonie siadla
    ministra transportu bo drzwi w autobusie sie nie domknely

    czy wy ludzie juz jestescie zupelnie pozbawieni rozumu?????

  • jworld

    Oceniono 4 razy -2

    normalny człowiek ma godność ale lemingi nawet nie wiedzą co to jest WSTYD że banda złodzieji
    wszystko zrzuca na cokolwiek byle tylko Siebie wybronić tfu szuje jedne

    na ulice ludzie prać tych złodzieji

  • krys_76

    Oceniono 2 razy 0

    Czy ktoś może wie, gdzie obecnie pracuje Maya Rostowska? Bo Michał Tusk ponoć nadal "pracuje" w Gdańskim Porcie Lotniczym.

  • krys_76

    Oceniono 4 razy -2

    Niesmaczne to jest to co Tusk i jego pazerny gang robią z Polska i Polakami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje