Premier o problemach z dachem na Narodowym dowiedział się z... TV

23.10.2012 09:09
Zalany Stadion Narodowy

Zalany Stadion Narodowy (Fot. Markus Schreiber AP)

Skąd Donald Tusk i urzędnicy Kancelarii Premiera dowiedzieli się o problemach z dachem na Stadionie Narodowym? Z telewizji - tak przynajmniej wynika z wypowiedzi Pawła Grasia dla RMF FM.
- Od kogo w ten feralny wtorkowy wieczór premier dowiedział się, że coś jest nie tak na stadionie? - pytał Grasia Konrad Piasecki. - Wszyscy dowiedzieli się chyba tak samo, to znaczy w momencie, kiedy okazało się, że mecz nie rozpoczyna się... - odpowiadał rzecznik rządu. Ale Piasecki drążył: Taka scena: siedzicie w kancelarii, telewizor włączony, paluszki przygotowane. Ktoś zadzwonił czy po prostu z telewizora się dowiedzieliście?

- Oczywiście dzieje się tak, że kiedy widać, że jest jakiś problem, rozpoczyna się kontakt z ludźmi odpowiedzialnymi za dany obszar, w którym następuje kryzys. W tym przypadku był to kontakt z panią minister Muchą, z szefem Narodowego Centrum Sportu... - mówił Graś. A później wyjaśnił, że inicjatywa kontaktu w tej sprawie wypłynęła z kancelarii premiera, a nie z NCS, czy od minister sportu.

- Aha, czyli z telewizji się dowiedzieliście. Media siłą. I nie ma żalu, że minister Mucha nie zadzwoniła? - dopytywał Piasecki. Ale i na to pytanie Graś nie odpowiedział wprost. - Inicjatywa pogłębienia informacji o tym, że coś jest nie tak, zrodziła się w kancelarii premiera stwierdził tylko.

We wtorek wieczorem ulewa uniemożliwiła rozegranie meczu z Anglią w eliminacjach do MŚ. Mimo deszczu dach na Stadionie Narodowym pozostał otwarty. W środę premier Donald Tusk ma przedstawić wyniki kontroli w tej sprawie i ogłosić ewentualne decyzje personalne.

Zobacz także
Komentarze (103)
Zaloguj się
  • sstepniewski

    Oceniono 218 razy 176

    Czy ci ludzie sa powazni?? Premier prawie 40 milionowego kraju ma sie zajmowac dachem na stadionie? Nie powinien nawet odpowiadac na glupie pytania tzw. dziennikarzy.....

  • ty1

    Oceniono 138 razy 108

    Dajcie spokój z tym dachem. Od dachu są inne osoby, nie musi się tym zajmować premier, tylko np. konserwator na stadionie, operator guzika mechanizmu zamykania dachu itp. Nie jest to nawet zadanie dla ministra. To chyba nie jest tragedia narodowa. Nie doszło do rozegrania meczu jednej z gier zespołowych. Jaki to problem? Premier miał postawić w stan gotowości siły zbrojne, poprosić sojuszników z NATO? To tylko piłka nożna, mało wyszukana forma rozrywki dla gawiedzi.

  • jurek7

    Oceniono 99 razy 83

    "- Aha, czyli z telewizji się dowiedzieliście. Media siłą. I nie ma żalu, że minister Mucha nie zadzwoniła? - dopytywał Piasecki."

    No to już totalny kretynizm ze strony dziennikarza. Minister miałby w trybie pilnym informować premiera dużego kraju , że na rozgrywkach organizowanych przez nie państwową instytucję dach się nie otwiera...

  • von_seydlitz

    Oceniono 93 razy 67

    A co to Premier ma pilnować dachu na stadionie?

    Już przeginacie. Przekręty przy budowie stadionu to jedna sprawa, głupota i idiotyzm zarządzających i organizatorów to drugie, a premier ma rządzić krajem ,a nie zajmować się jakimś dachem i jednym meczem....

    Niech odwoła Muchę i da kogoś kompetentnego i ... ma spokój...
    a tak nie ma nikogo, to po co tak bardzo chce być tym premierem?

    ...

  • dyfly

    Oceniono 76 razy 58

    Bez przesady, nie jestem jakims megafanem Tuska ale czy premier 40-milionowego kraju musi sie zajmowac kazda pie... jak np. niezamykajacy sie dach na stadionie ? Piasecki rozpedz sie i walnij glowa w sciane ale tak porzadnie.

  • mark6

    Oceniono 70 razy 54

    Premier RP ma się zajmować dachami na stadionach?
    Co za polskie dziednnikarskie BAGNO !!
    Poza tym za SKANDAL odpowiada WYŁĄCZNIE FIFA i PZPN !!!

  • johanna_haase

    Oceniono 68 razy 50

    Coraz większy wstyd czytać te gówna umysłowe tzw. dziennikarzy. Piasecki w RMF epatuje jakimś wyrzygiem, że niby premier ma się ekscytować dachem (pewnie ABW powinna go alarmować), a Graś, zamiast mu powiedzieć "weź się pan stuknij w łeb", jeszcze go tam czaruje. Potem ten wyrzygany wyrzyg międli w swych bezzębnych ustach Gazeta.pl, a wieczorem, jako przetrawiony wypierd, zostanie zaprezentowany przez telewizje, żeby w nocy na portalach blogowych oszołomów zrobić karierę pod hasłem "niesprawne państwo".

    A jest to gó...ana informacja o gó...anym problemie na gó...anym poziomie dla gó...arzy. I ma gó...ane znaczenie.

  • e-komentarz

    Oceniono 46 razy 32

    Może po prostu Mucha nie zamierzała oglądać meczu?
    Czy trzeba dzwonić do ministra żeby w porę nacisnąć przycisk zamykania dachu?
    Czy minister powinien zawracać premierowi d... jeśli jakiś osioł wyda błędną decyzję?
    Organizator imprezy powinien SAMODZIELNIE decydować o takich sprawach, a nie
    pytać kilka instytucji (FIFA, NCS, i kto tam jeszcze) o zdanie bo zanim uzgodnią wspólne
    stanowisko to jest już "po herbacie". I odpowiedzialność jest wtedy jasna do określenia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje