Ekspert o debacie PiS o bezrobociu: Mistrzostwo! Jako wyborca PO jestem zażenowany

22.10.2012 15:13
Jarosław Kaczyński, prof. Kazimierz Kik

Jarosław Kaczyński, prof. Kazimierz Kik (Fot. Sławomir Kamiński, Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta)

Debata na temat bezrobocia to już trzecia z kolei ekspercka dyskusja pod egidą PiS. Według ekspertów zresztą najbardziej udana, która może pomóc zwyciężyć Jarosławowi Kaczyńskiemu z PO w walce o niezdecydowanych wyborców. - Platforma oddaje najważniejszy front walki o wyborców PiS. Można powiedzieć, że Kaczyński przejął wręcz inicjatywę w walce o dusze Polaków - mówi prof. Kazimierz Kik.
Prawo i Sprawiedliwość podczas debaty o pracy zaprezentowało projekt Ustawy o Narodowym Programie Zatrudnienia. Celem ma być wstrzymanie emigracji zarobkowej i odwrócenie negatywnych tendencji demograficznych. Szczególnie chodzi o poprawę sytuacji w małych miejscowościach i na wsiach, także w gminach "zdegradowanych ekonomicznie". Kaczyński obiecał stworzenie 1,2 mln stabilnych miejsc pracy.

"Rząd nie rozumie, że musi szukać konsensusu. Poważny feler"

Dla prof. Kazimierza Kika wszystkie debaty eksperckie PiS utrzymane były na wysokim poziomie, ale ta dzisiejsza "uderzyła w samo sedno problemów dzisiejszej Polski". - W końcu ktoś głośno powiedział o tych milionach, które są marginalizowane albo zagrożone marginalizacją przez obecny rynek pracy. I nie jest nawet ważne, czy PiS będzie w stanie dotrzymać swoich obietnic względem tych grup. Ważne jest bowiem to, że się za nimi wstawia - uważa politolog UW.

Ekspert przyznał, że jako wyborca PO jest zresztą głęboko zawiedziony i "zażenowany", że to nie rząd inicjuje debatę na ten temat i szuka kompromisu społecznego. Według niego w tak trudnych czasach jak dzisiejsze nie można przeprowadzać żadnych zmian bez tego konsensusu. - Tyle że rządzący się pewnie wstydzą tego, co taka debata mogłaby ujawnić, i dlatego chowają się za mirażami perspektyw sukcesów na przyszłe lata - mówi prof. Kik.

PiS tymczasem, jak wskazuje politolog, stworzyło niezwykle szeroki front, w którym znaleźli się zarówno związkowcy, jak i przedsiębiorcy. - Wiadomo, że te grupy prezentują często przeciwstawne punkty widzenia, ale w czasach kryzysu trzeba szukać porozumienia. Szkoda tylko, że rząd tego nie rozumie. To jego poważny feler - dodał.

"Platforma oddaje swój najważniejszy front walki o wyborców"

Według eksperta neoliberalna Platforma woli wspierać proces przedsiębiorczości kraju, który jednak odbywa się kosztem marginalizacji kolejnych grup społecznych. - W swojej bierności Platforma tym samym oddaje najważniejszy front walki o wyborców PiS. Można powiedzieć, że Kaczyński wręcz przejął inicjatywę w walce o dusze Polaków - wyrokuje prof. Kik.

Według dr. Sergiusza Trzeciaka, specjalisty ds. marketingu politycznego, eksperckie debaty Prawa i Sprawiedliwości mogą być jednym z czynników, który przekłada się na rosnące poparcie tej partii w sondażach. - Każda partia w procesie komunikacji politycznej ze swoim przekazem dociera do różnych grup odbiorców. W tym przypadku PiS udaje się pewnie trafiać także do grupy wyborców niezdecydowanych i do miękkiego elektoratu Platformy - wskazuje specjalista.

"Wiemy, że sprawa odbudowy industrializacji Polski nie jest łatwa..."

Do spotkania doszło w dawnym zakładzie Ursus. Poprzednie swoje debaty - na temat gospodarki i służby zdrowia - Prawo i Sprawiedliwość również organizowało w miejscach, które kojarzyły się z tematem spotkania, jak siedziba Polskiej Akademii Nauk i Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego. Jak mówi dr Trzeciak, dawne hale w Ursusie to jednak miejsce szczególnie symboliczne.

- Z jednej strony pełnią ważną funkcję historyczną, jako miejsce kojarzone z "Solidarnością". Z drugiej strony jest to miejsce, które symbolizuje nieudaną transformację gospodarczą - mówi ekspert w rozmowie z Gazeta.pl.

Sam Jarosław Kaczyński również tłumaczył, że nieprzypadkowo na miejsce debaty wybrano Ursus. - Tam mamy specyficzny teren poprzemysłowy. Zawsze uważaliśmy, że likwidacja wielkiej części polskiego przemysłu, brak wysiłku ze strony państwa, żeby ten przemysł podtrzymać po 1989 r., była wielkim błędem (...). Wiemy, że sprawa odbudowy industrializacji Polski nie jest łatwa, ale jest to też część naszego programu - mówił prezes PiS.

Ursus to najstarsza polska marka pojazdów, maszyn i urządzeń wytwarzanych dla potrzeb rolnictwa. Fabryka, w której produkowano ciągniki, powstała ok. 120 lat temu w Czechowicach (obecnie dzielnica Ursus). Zakłady podtrzymywały tradycje przemysłowe, opierając się na rodzimym kapitale. W latach 70. w Ursusie pracowało 30 tys. osób, a zakłady wytwarzały 50 tys. ciągników rocznie. Fabryka zaczęła upadać w końcu lat 90.

Zobacz także
Komentarze (248)
Zaloguj się
  • mlhm

    Oceniono 257 razy 153

    A kto , poza komentatorami, słucha tych debat. O ich popularności lub nie zadecydują media i komentarze "ekspertów".

  • jankbh

    Oceniono 191 razy 121

    Nie da się ukryć, że Platforma ma od lat fatalny PR. Ale co po debatach, skoro z nich nic nie wynika, a ich uczestnicy nie ponoszą odpowiedzialności nie tylko za państwo, ale nawet za wypowiadane tam bzdury?

  • zwo3119

    Oceniono 146 razy 92

    Doceniam debatę. Jednak problem PiSu polega na tym, że on na problemy z wczoraj próbuje odpowiedzieć metodami z przedwczoraj. Kogo dzisiaj obchodzi zeszłoroczny śnieg w Ursusie, kiedy pola najtaniej opryskiwać samolotami a traktory jeżdżą same sterowane GPSem. Gdzie próba tworzenia systemów sterujących i oprogramowania?

  • fakiba

    Oceniono 132 razy 58

    Kurczę ale tych wyborców PO się teraz narobiło szkoda że nie było ich przy urnach

  • awm10

    Oceniono 59 razy 43

    Prezes Ustawą zwalczy bezrobocie - piękne.
    Następna Ustawa - wszyscy zostajemy milionerami.
    I kolejna: wszyscy będziemy zdrowi (i piękni).
    I jak tu na niego nie głosować?

  • zigzaur

    Oceniono 46 razy 40

    Znany niemiecki (choć austriackiego pochodzenia) polityk mawiał:
    1. Propaganda musi opierać się na tysiąckrotnym powtarzaniu prostych sloganów. Aby propaganda miała duży zasięg, jej poziom musi być dostosowany do najprymitywniejszych odbiorców.
    2. Propaganda ma być adresowana nie do rozumu ale do emocji. Pod wpływem propagandy masy mają nie myśleć ale czuć.

  • beretzantenka

    Oceniono 58 razy 34

    Prezesik stwierdzil , ze kryzys w Polsce nie jest rezultatem sytuacji w Europie
    tylko nieudolnych rzadow Donalda Tuska .
    Na nastepnej debacie moze pojsc dalej oskarzajac Tuska o europejski kryzys
    ciekawe , ze jeszcze na to nie wpadl ?

  • munkela

    Oceniono 46 razy 28

    "I nie jest nawet ważne, czy PiS będzie w stanie dotrzymać swoich obietnic względem tych grup. Ważne jest bowiem to, że się za nimi wstawia - uważa politolog UW."

    I OTO PiS-OWI CHODZI!

    Ta debata , jak i dwie poprzednie, jest przelewaniem z pustego w prozne!

    Jak mozna debatowac na temat bezrobocia NIE biorac pod uwage sytuacji na rynkach pracy oraz kryzysu na terenie Europy i swiata?

    Nie wystarczy przeciez, na przyklad wybudowac fabryke ( lub wykorzystac juz istniejace budynki i sprzet ) i cos w niej produkowac .
    Zanim sie to zrobi trzeba sie zorietowac czy bedzie RYNEK ZBYTU na to, co dana fabryka bedzie produkowala !

    To samo dotyczy miejsc pracy w uslugach i innych galeziach gospodarki.

    Cala ta seria debat odbywa sie jedynie po to aby zyskac punkty. Nie sadze jednak aby wielu wyborcow dalo sie na to nabrac.

    A juz z cala pewnoscia wyborcy nie chca tworzenia miejsc pracy za ktore ci sami wyborcy beda potem placic!!!

    To juz bylo panie Kaczynski . Za czasow kwitnacego komunizmu!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje