Obiecano jej bilet. A kasjer? "Musi go pani sobie kupić". Chaos na lotnisku w Krakowie

22.10.2012 14:40
Odwołane loty na Okęciu

Odwołane loty na Okęciu (fot. luk)

Z powodu mgły samolot LOT-u m.in. z panią Magdą Targosz i jej czteroletnią córką zamiast w Warszawie wylądował wczoraj po 22 w Krakowie. - Poprosiłam o hotel i bilet do Warszawy na następny dzień. Na infolinii obiecano mi tylko bilet, ale po przełączeniu do kasjera dowiedziałam się, że nie ma takiej możliwości - mówi wzburzona. Spała w Krakowie na własny koszt. Dziś wróciła pociągiem do Warszawy.
- Lecieliśmy samolotem LOT-u razem z moją czteroletnią córką z Paryża do Warszawy. Pilot już w Paryżu poinformował nas, że jest spodziewana mgła, ale że przed nią zdążymy. Jednak kiedy zbliżyliśmy się do Warszawy, poinformowano nas, że mgła dalej jest, że jest słaba widoczność. Pilot dodał, że jest na to przygotowany, że ma zapas paliwa i że będziemy latać nad stolicą. Po pół godzinie latania nad Warszawą powiedział, że jednak lecimy do Krakowa, gdzie wylądowaliśmy po godz. 22 - relacjonuje na Alert24 pani Magda.

- Było miło i sympatycznie, dopóki nie pojawiliśmy się na lotnisku. Wylądowało tam kilka przekierowanych samolotów, ale była jedna osoba udzielająca informacji. Biuro LOT-u zamknięte, informacja z pustym krzesłem. Moja córka była zmuszona spać w zimnej hali przylotów na walizce, nikt nie zaproponował nam ciepłego miejsca siedzącego albo choćby herbaty - mówi pasażerka.

"Bilet mogę sobie kupić"

- Pani Magda poprosiła o hotel i bilet na następny dzień. - Było po 22, byłam z córką i wydawało mi się to naturalne. Pan rozłożył ręce i skierował mnie na infolinię. Powiedziano mi tam, że hotelu nie będzie, ale bilet mi się należy. Przełączono mnie do kasjera. Po 25 minutach oczekiwania na przełączenie dowiedziałam się, że nie ma takiej możliwości i bilet mogę sobie... kupić - mówi nam pani Magda.

- W sumie po 50 minutach rozmowy, tuż przed północą, dowiedziałam się, że mogę z dzieckiem wsiąść do autobusu, który przyjedzie za jakiś czas albo mam się martwić sama o siebie. Mieli go podstawić, ale powiedziałam, że nie wyobrażam sobie podróżować w nocy z dzieckiem we mgle. A myślałam, ze kupiłam bilety u poważnego przewoźnika, a nie w tanich liniach... - kończy relację.

Magda Targosz spędziła noc w Krakowie na własny koszt, a dziś wróciła pociągiem do Warszawy. Również na własny koszt.

Problemy z lotem? Oto rady dla pasażerów

Mgła od soboty rządzi rozkładami lotów na najważniejszych polskich lotniskach. Wiele lotów jest opóźnionych i odwołanych. Nie dziwi więc złość pasażerów. Informacji powinni szukać u linii lotniczych - radzi reporter TOK FM Darek Zalewski.



Niestety, mgła jest traktowana w przepisach lotniczych jak sytuacja wyjątkowa i pasażerowie nie mają co liczyć ani na odszkodowanie, ani na dodatkową opiekę na lotnisku. To zależy już od uprzejmości linii.

Przewoźnik przy opóźnionym locie niezależnie od przyczyny musi zadbać o pasażera. To linie lotnicze musza poinformować podróżnych, że z lotem jest coś nie tak. O ile mają taką możliwość czyli nr telefonu albo e-mail pasażera. W praktyce wygląda to różnie. Dlatego informacji można zasięgnąć na infolinii lini lotniczej, lotniska - numery są na stronach internetowych albo na tablicy odlotów - także wirtualnej na stronie www.

Mgła to wypadek losowy, dlatego nie ma tu szans na jakieś odszkodowania. Ale przy opóźnieniu podróżni mogą się domagać od linii przynajmniej czegoś do picia i jedzenia. Przy odwołaniu lotu - zwrotu pieniędzy za bilet albo propozycji innego połączenia.

Jeśli chodzi o transport za odwołany lot to prawo nie jest tu jednoznaczne. Ale pasażer - jeśli kupuje bilet na trasie z punktu A do B - takiej podróży może się domagać. Nawet jeśli z różnych przyczyn linie lotnicze organizują lot z innego lotniska niż początkowo zamierzały, albo samolot ląduje w innym miejscu, to zapewniają pasażerom transport do i z miejsca odlotu. Zazwyczaj autokarem albo osobowym busem.

Od ok. godz. 18 ma nastąpić pogorszenie pogody

Po całkowitym, kilkunastogodzinnym paraliżu z Okęcia, zaczynają odlatywać pojedyncze samoloty. Niestety, prognozy dla warszawskich lotnisk nie są dobre: od ok. godz. 18 ma nastąpić kolejne pogorszenie pogody. Mgła od rana utrudnia też pracę lotnisk w Łodzi i we Wrocławiu.

Normalnie działają lotniska w Pyrzowicach (Katowice), Balicach (Kraków), Gdańsku. Wkrótce ma ulec poprawie także sytuacja w Bydgoszczy.

Zobacz także
Komentarze (145)
Zaloguj się
  • gystol

    0

    Czy nikt z Panstwa komentujacych nie przeczytal ze zrozumieniem? Kobita nie chciala tluc sie z malym dzieckiem we mgle przez pol nocy - jej swiete prawo. Klopot w tym, ze linie lotnicze zaproponowaly jej bilet na nastepny dzien a potem sie z tego wycofaly.
    I jeszcze co do uwag, ze szurnieta, bo jak z dzieckiem to sie naleza jakies specjalne uslugi: jesli ktos kiedys byl w srodku nocy ze spiacym dzieckiem i walizkami i dreptal sobie spokojnie po herbatke to chce to zobaczyc. Podrozuje duzo z moim synem na meskie wyprawy i czasem najprostsze rzeczy sa wtedy klopotliwe. Porzucic spiacego dzieciaka zeby pojsc po kawe? Zarty.

  • busomat.pl

    0

    Najlepiej jeździć autokarami. Większą grupą można pokusić się o wynajem przez BUSOMAT.PL

  • besame

    Oceniono 1 raz 1

    Trzy dni temu miałam wylecieć ze Sztokholmu o 21:30, samolot z powodu mgły o 21:30 nawet nie wystartował jeszcze z Warszawy.
    Wizzair zapewnił wszystkim pasażerom możliwość skorzystania z baru - kwota niewielka, 4 euro, ale można było kupić herbatę/kawę i muffina.
    Czekaliśmy do 00:20, po czym poinformowano nas, że niestety lot będzie przełożony na następny dzień.
    I ku mojemu zaskoczeniu, zapewniono nam hotel ze śniadaniem.
    Nie spodziewałam się tego po low-costowych liniach.
    Muszę przyznać, że wszystko było naprawdę dobrze zorganizowane.
    Następnego dnia samolot był opóźniony [z powodu mgły], w końcu wystartowaliśmy, ale zamiast wylądować na Modlinie, wylądowaliśmy na Okęciu.
    A z Okęcia był już podstawiony autokar dla tych, którzy chcieliby dojechać na Modlin.
    Naprawdę jestem pod wrażeniem.
    Brawo Wizzair!

  • jaszczurus

    Oceniono 1 raz -1

    Pani Magda Targosz widocznie wyobraża sobie, że Jej czteroletnia córeczka okaże się być paszportem umożliwiającym uzyskanie dóbr wszelakich, a linie lotnicze i pracownicy lotniska będą podgrzewać im siedzenia, bić pokłony i szykować relaksującą kąpiel.
    Proponowali autobus do Warszawy? Proponowali. Skorzystała? Nie!
    To niech sobie wraca na własny koszt choćby i na miotle.

  • porannakawa01

    Oceniono 1 raz 1

    Obiecano bilet?
    Po kiego grzyba?
    Nie miała własnego?
    Mieli dowieźć ją do Warszawy i za to zapłaciła.
    Mieli z tym problemy więc czasowo się odwlekłło, ale umowę należy wykonać i dowieźć do Warszawy.
    Tyle zbędnych działań, gadania, deliberacji.
    Jak w operze - wpada grupa, zatrzymują się i śpiewają ,że właśnie uciekają. Po czym odchodzą.
    Za nimi wchodzi następna grupa, zatrzymuje się i spiewają, że strasznie gonią. Po zakończeniu śpiewu o tym, że strasznie gonią udają się za kul;isy.

  • tromek11

    Oceniono 1 raz 1

    Głosujmy:

    votepush.com/polls/poll/0zsSd2nk2--0/jak-oceniasz-przygotowanie-polskich-lotnisk-do-problemow-spowodowanych-taka-pogoda-jak-dzis-22-10-2012

  • 2zetor

    Oceniono 2 razy 2

    Trza było se taxi zamówić jak autobus nie wygodny dla księżniczki

  • monitor1518

    Oceniono 4 razy 2

    Pilot powinien zostać zwolniony, bo nie wylądował w Warszawie. Pani Magdo, następnym razem więcej odwagi! Trzeba było jakoś zmusić pilota do lądowania, co jakiś tam chłopina będzie Pani podskakiwać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje