"Zero opieki, wody". "Nikt do nas nie wyszedł". Relacje pasażerów z chaosu na lotniskach

22.10.2012 02:04
Mgła na Lotnisku Chopina

Mgła na Lotnisku Chopina (Fot. nadesłane na stoleczna@agora.pl)

- Kiedy wylądowaliśmy, nikt nas nie poinformował, co się dzieje. Ludzie sami chodzili i się dowiadywali. Podstawiono tylko autobusy, jedziemy do Warszawy - relacjonuje dla portalu Gazeta.pl chaos na gdańskim lotnisku jeden z pasażerów. W ciągu ostatniej doby mgła sparaliżowała lotniska w niemal całej Polsce. Wiele lotów przekierowano, inne odwołano. A pasażerowie skarżą się: "Zero opieki, wody, nic".
- Lecieliśmy z Seulu przez Helsinki do Warszawy. Po przesiadce okazało się, że z powodu mgły nasz lot przekierowano do Gdańska. Taka informacja na pewno trafia do LOT-u i można wszystko jakoś zorganizować. Ale kiedy wylądowaliśmy, nikt nas nie poinformował o tym, co się dzieje i że to nie dotyczyło tylko naszego lotu, ale także kilku innych. Nikt do nas nie wyszedł, nie było możliwości uzyskania informacji na lotnisku - opowiada portalowi Gazeta.pl pasażer lotu PLL LOT z Seulu (nazwisko do wiadomości redakcji). On sam i kilkudziesięciu innych pasażerów w środku nocy ruszyło do Warszawy.



- Chaotycznie podstawiono autobusy, ludzie w końcu do nich wsiedli i ruszyliśmy w stronę Warszawy. Jeden autobus był na pewno, obiecany był drugi. Jak sądzę, ludzie pewnie czekali jeszcze na lotnisku na kolejne autobusy, bo w naszym jedziemy z osobami z co najmniej kilku innych lotów innych linii lotniczych. Ktoś do Tel-Awiwu leciał na przykład - opisuje nasz rozmówca.

"W Seulu wszystko zrobiono w cywilizowany sposób"

Jak opowiada, ludzie zdobywali informacje sami. - W przypadku Polaków nie było problemów, w przypadku obcokrajowców anglojęzycznych też, ale jak ktoś nie znał polskiego ani angielskiego, to bardzo prawdopodobne, że nie będzie wiedział, co robić, czy zostać na lotnisku i czekać, czy brać taksówkę. Informacja w pierwszym terminalu nie była w stanie nam nic powiedzieć, poza odesłaniem nas do drugiego terminalu - relacjonuje pasażer lotu z Seulu. Jak podkreśla, "nie było napojów, na lotnisku "nie byli przygotowani, że ludzie będą potrzebowali czegoś do picia i jedzenia".

- Teraz tylko zaproponowali, że zatrzymają się na stacji benzynowej, żebyśmy mogli sobie coś kupić. Ale nie zapewnili sami nawet wody mineralnej. Dla porównania - nasz lot był opóźniony już w Seulu. Natychmiast skierowano nas do jednej z restauracji, dostaliśmy vouchery, żebyśmy mogli coś zjeść. W momencie odprawy dostaliśmy pełną informację o opóźnieniu. Wszystko zrobiono po prostu w sposób cywilizowany - podkreślał nasz rozmówca, jadący autokarem z Gdańska do Warszawy.

"Zero opieki, wody, nic. Obłęd"

Kolejne skargi pasażerowie przysłali na Alert24. "Stoimy właśnie na lotnisku we Wrocławiu, zostaliśmy przywiezieniu tutaj jakieś 4 godziny temu z poznańskiego lotniska przez firmę Ryanair, czekamy tu już ponad 2 godziny. Nikt z biura Ryanair się nie pokazał, nikt nam nic nie mówi, nic nam nie zapewniono. Z firmą nie ma kontaktu. Najgorzej mają kobiety z małymi dziećmi, które się nie przygotowały na takie okoliczności" - pisze jeden z użytkowników.

"Obłęd na lotnisku w Gdańsku" - pisała z kolei internautka Katarzyna Skromny. "Warszawa zamknięta od 21.00, piloci śpią i LOT czeka, aż zrezygnujemy, by pieniędzy nie zwrócić. Zero opieki, wody, nic. I z lotniska wyjść nie można, a jak mnie zwolnią z pracy, to kto za to odpowie? - oskarżała. "Proszę o reakcję na lotnisku w Gdańsku - pisał kolejny internauta (pisownia oryginalna). Lot do Warszawy jest opóźniony już od trzech godzin. Lotnisko w Warszawie zamknięte do 8 rano i nikt nam nie zapewnia wody, jedzenia czy transportu alternatywnego, utrzymując, że lot jest spóźniony. Obsługa lotniska do nas nie przychodzi. Wiadomości czerpiemy z mediów" - pisał około północy jeden z użytkowników.

Mgła sparaliżowała polskie lotniska. Chaos

Gęsta mgła, która sparaliżowała polskie lotniska już w niedzielny poranek, wieczorem znów opadła na duży obszar kraju. Po 21.00 wstrzymano lądowania samolotów na lotnisku Chopina w Warszawie. 15 lotów przekierowano m.in. do Gdańska, Krakowa i Rzeszowa, a także do Budapesztu. Działa też lotnisko w Katowicach. Warunki pogodowe są jednak coraz gorsze, a prognozy nie napawają optymizmem. W Warszawie prawdopodobnie również jutro rano samoloty nie będą lądować. Przyjmowanie i starty zawiesiły też porty lotnicze w Poznaniu i Wrocławiu.

Ty też doświadczyłeś chaosu na polskich lotniskach? Wyślij newsa na Alert24: Tekst i zdjęcia MMS lub SMS na nr 605 24 24 24 Wideo Czekamy na Twoją relację

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (36)
Zaloguj się
  • inkwizytorstarszy

    0

    Ach, to straszne ! Pasażerowie będą mieli traumę do kończ życia i będą o tej tragedii opowiadać wnukom...
    (nie mieli nawet na wodę pieniędzy, biedactwa...) I po co było opuszczać rodzinną wioskę....

  • benek_z_watykanu

    0

    Tjaaa....jaki kraj takie chmury....

  • hippolitkwas

    Oceniono 4 razy 4

    Bardzo ciekawy przykład postawy histeryczno - roszczeniowej .

    Niewątpliwie wojewoda powinien podstawić opłacany przez podatników samolot, albo zaprosić poszkodowanych na obiad do hotelu i to po 30 min spóźnienia.

    Jesienią zdarzają się mgliste dni.

  • tromek11

    0

    oceńmy to:

    votepush.com/polls/poll/0zsSd2nk2--0/jak-oceniasz-przygotowanie-polskich-lotnisk-do-problemow-spowodowanych-taka-pogoda-jak-dzis-22-10-2012

  • bartoszcze

    Oceniono 2 razy 0

    A co nas Polaków mają obchodzić problemy irlandzkich linii lotniczych? Niech się Irlandczycy za nich wstydzą, to linia odpowiada, a nie lotnisko.

  • zbycholj23

    Oceniono 4 razy 0

    Przecież przewozy pasażerskie i lotniska to przedsiębiorstwa a w kapitalizmie przedsiębiorstwa są po to by jak najwięcej zarabiać a nie po to by pomagać klientom (w tym przypadku pasażerom). Ludzie bardzo chcieli kapitalizmu więc marzenia się spełniły.

  • fctheduck

    Oceniono 7 razy 3

    Co do braku informacji, mogę się zgodzić, że to żenada, ale nie sądzę, żeby woda była niedostępna. Wydanie kilku złotych na butelkę wody to chyba nie jest jakiś wielki problem, chyba, że ktoś leci z Modlina, bo udało mu się kupić bilet po 99 PLN i był to jego cały budżet. Nie ma to jak narzekać i biadolić.

  • condor

    Oceniono 16 razy 12

    "Chaotycznie podstawiono autobusy" i nikt nie podał im wody. Wypadli z samolotów jak zgłodniałe wilki po ostrej zimie a na lotnisku nie było jedzenia (w środku nocy). Kto pisze takie idiotyczne tabloidowe, supersensacyjne pseudoartykuły ? Przecież tego już się nie da czytać. Może ktoś w redakcji potrafi sklecić kilka prostych zdań rzeczowo opisujących sytuację ?
    ekochlebek.blox.pl/html

  • fjan

    Oceniono 13 razy -7

    Kible na lotniskach tez pewnie platne jak w calym kraju. Gorzej jak po II giej wojnie swiatowej. Na PKP jest podobnie / patrz 64 spolki /.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje