Rząd zapewnia: Do końca roku Ustawa o ograniczeniu emerytur w górnictwie

22.10.2012 06:00
W piątkowej

W piątkowej "Wyborczej" napisaliśmy, że związkowcy zwrócili się do premier Ewy Kopacz o rozdzielenie ruchów Sośnica i Makoszowy i utworzenie z nich dwóch odrębnych zakładów (Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta)

Do końca roku będzie gotowa Ustawa o ograniczeniu emerytur górniczych, podatek dochodowy w rolnictwie ma zostać wprowadzony od 2014 roku
Chociaż premier Donald Tusk w swoim wystąpieniu w Sejmie nie wspomniał o zapowiedzianej rok temu reformie emerytur górniczych, to minister pracy zapewnia, że rząd nie porzucił tego projektu. Do końca roku ma powstać projekt ustawy ograniczającej liczbę pracowników górnictwa uprawnionych do wcześniejszych emerytur tylko do osób pracujących przy wydobyciu.

"Analizujemy, którzy pracownicy zatrudnieni w górnictwie tak naprawdę pracują w trudnych warunkach. Nie chcemy nikogo skrzywdzić, bo może np. ktoś nie steruje kombajnem wydobywającym węgiel, ale kawałek dalej ten węgiel przesypuje" - mówi Władysław Kosiniak-Kamysz. Zapowiada, że gotowy projekt skonsultuje ze związkami zawodowymi. Na razie związkowcy są przeciwko ograniczeniu wcześniejszych emerytur. Oceniają, że podział górników "dołowych" na zatrudnionych przy wydobyciu węgla oraz tych wykonujących inne czynności pod ziemią jest nieuzasadniony i praktycznie niewykonalny.

Rząd pracuje również nad zmianami na wsi. Od 2013 roku rolnicy mają prowadzić rachunkowość, a rok później płacić podatek dochodowy.

Cały tekst w dzisiejszym wydaniu "Gazety Wyborczej".

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (158)
Zaloguj się
  • Jan Bodak

    0

    Dla czego nie płacimy wszyscy od polityka do księdza,na pewno uskładało by się parę groszy.

  • aktyntasza

    Oceniono 1 raz 1

    Górnicy zatrudnieni przez Kompanię Węglową pracują w ciężkich warunkach, dobrze zarabiają i należą im się wszystkie przywileje. Jest też inna prawda. Ja też jestem górnikiem i pracuję na dole z tą różnicą że jestem zatrudniony w prywatnej firmie. Wykonujemy najcięższe prace przy odszlamianiu kopalń stojąc 8 godzin po kolana w wodzie na najniższych poziomach gdzie poziom tlenu jest bardzo niski i oddychamy praktycznie pyłem. Prawda jest taka że choć wykonujemy cięższą pracę to zarabiamy o połowę mniej i nie mamy płacone szkodliwe, nie mamy premii, nie mamy płaconej barbórki, nie należą nam się kartki żywnościowe, nie mamy dostępu do tanich wczasów, kolonii dla dzieci, dopłaty do książek szkolnych i nie mamy prawa do wcześniejszych emerytur. Zatrudnieni na umowach śmieciowych nie mają prawa do renty w razie choroby zawodowej. Pracownicy którzy stracili zdrowie są zwalniani z pracy a wypadki pracowników takich prywatnych firm są najczęściej zatajane. System wcześniejszych emerytur w kopalniach jest nie sprawiedliwy bo są osoby które nie pracują na dole w kopalni a mają wszystkie przywileje pracownika dołowego.

  • pedersdorfer

    Oceniono 3 razy 1

    Łapy precz od górnictwa sprzedajne GNIDY,rozkradliście całą polskie ,pozabieraliscie wszystkie przywileje resortowe ,i tak to gó... dało .W Budżecie Rostowskiego dalej dno,ale na ratowanie PEJSATYCH interesów,jak UE,MFW wojny w Iraku,Afganistanie,Libii ,Finansowanie zdrajców na białorusi,Tv-Biesłan to kasa u ciula Rostowskiego sie znajduje ,ale na POLSKIE chore i głodne dzieci NIE MA.AJ...WAJ

  • saralux

    Oceniono 2 razy 2

    A kiedy ustawa o ograniczeniu NIEOGRANICZONYCH wynagrodzeń w spółkach skarbu państwa i TVP SA ? Tak, aby byle wildsztajn za parę miesięcy pracy nie dostawał milionowej odprawy !

  • jegorism

    0

    Już widzę oczyma duszy jak mój niepiśmienny sąsiad prowadzi rachunkowość .
    Serce rośnie.
    A co jak wszystkim rolnikom wyjdzie dochód ujemny ,a to żadna sztuka przy tych cenach skupu.

  • le_os

    Oceniono 1 raz 1

    polityka wobec przemysłu wydobywczego, w tym przede wszystkim górników, prowadzona od 1989 r. zasługuje na potępienie. zadziwiające że nie udało się NIC. Komuna padła a strach pozostał ?

  • ludpracujacy

    Oceniono 2 razy 0

    Przeszedłem na emeryturę, żeby nie tracić pieniędzy – mówi chorąży Stanisław K., lat 48, który odsłużył w wojsku 29 lat. Biuro emerytalne MON wyliczyło mu tzw. należności zwolnieniowe. Od pensji 4800 zł miesięcznie (z dodatkami) wyliczono mu pełną wysługę emerytalną, czyli 75 proc. ostatniego wynagrodzenia. To 3600 zł emerytury. Chorążemu K. przysługiwało też roczne uposażenie (z dodatkami) płatne z góry, zamiast emerytury. To nie 75 proc., lecz 100 proc. rocznej pensji: 57,6 tys. zł (4,8 tys. x 12 miesięcy). Do tego doszła 6-miesięczna odprawa: 28,8 tys. zł oraz „13” – 4,8 tys. zł.

    Przechodzącemu na emeryturę przysługuje też, mimo że już nie pracuje, ekwiwalent za urlop: 41 dni razy 1/22 pensji, co dało 8945 zł. Oprócz ekwiwalentu za urlop doszła jeszcze, przynależna, gratyfikacja urlopowa: 35 proc. najniższego wynagrodzenia w wojsku razy liczba członków rodziny. W przypadku chorążego K. to cztery osoby, a więc 3500 zł. Odchodzący ze służby może też (ale nie musi) skorzystać ze zwrotu kosztów przeprowadzki (maksymalnie do 5 tys. zł) oraz przejazdu dla czterech osób drugą klasą pociągu pospiesznego. Razem, na razie, to prawie 104 tys. zł.

    Na nową drogę życia żołnierz dostaje też odprawę mieszkaniową. Wypłaca się ją każdemu, według wzoru: 80 proc. razy liczba norm, razy 12 m kw., razy 1,66 x cena 1 m kw. „Do wysługi dla odprawy mieszkaniowej – objaśnia Piotr Juszczyk na specjalnej stronie internetowej, ściągaczce emerytalnej dla żołnierzy – dodaję 1 rok ponieważ każdy rozpoczęty rok liczy się jako pełny, ale trzeba ten rok rozpocząć”. Dlatego większość przechodzi na emeryturę 2–3 stycznia, kiedy nowy rok już się rozpoczął.

    Więcej pod adresem www.polityka.pl/rynek/1530087,1,dlaczego-mundurowym-spieszno-do-emerytury.read#ixzz2A2GyuRuS

  • jkredman

    Oceniono 1 raz 1

    zacznijmy od likwidacji stanu spoczynku - to utrzymywanie tych przywilejów kosztuje najwięcej państwo i podatników

  • jkredman

    Oceniono 2 razy 2

    odebranie praw nabytych - przecież to naruszenie konstytucji jest, może jednak zacznijmy od sędziów i prokuratorów likwidując stan spoczynku, który kosztuje nas więcej niż przywileje emerytalne górników

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje