Bejrut w ogniu. Szturm na siedzibę premiera, walki [ZDJĘCIA]

21.10.2012 18:34
Zamieszki w Bejrucie, 21.10.2012.

Zamieszki w Bejrucie, 21.10.2012. (Fot. Hussein Malla AP)

W centrum Bejrutu, gdzie demonstranci przypuścili szturm na siedzibę libańskiego premiera Nadżiba Mikatiego. Tłum domagał się jego dymisji w związku z piątkowym zabójstwem szefa wywiadu. Interweniowały służby bezpieczeństwa, które otworzyły ogień w powietrze z broni maszynowej. Doszło do wymiany ognia.
Setki demonstrantów, powiewających sztandarami antysyryjskiego Ruchu Przyszłości, głównego ugrupowania sunnickiego, a także chrześcijańskich Sił Libańskich i czarnymi flagami islamistycznymi, ruszyły na biuro Mikatiego po pogrzebie generała Wissama al-Hassana. Uczestniczyły w nim tysiące ludzi. Świadkowie informowali, że co najmniej dwaj demonstranci stracili przytomność, najpewniej na skutek kontaktu z gazem łzawiącym rozpylonym przez funkcjonariuszy, gdy demonstranci przerwali zewnętrzną barierkę wokół siedziby szefa rządu.

Zamordowany szef wywiadu - wróg Syrii i Hezbollahu

Al.-Hassan, sunnicki generał, szef wywiadu, znany z orientacji antysyryjskiej, zginął w piątek w zamachu bombowym w chrześcijańskiej dzielnicy Bejrutu. Wraz z nim śmierć poniosło co najmniej siedem innych osób, a ok. 80 zostało rannych. Libańska opozycja o organizację zamachu oskarżyła Damaszek i wezwała do dymisji premiera Mikatiego.

Gen. Hassan prowadził śledztwo, które wskazało na udział Syrii i jej libańskiego sprzymierzeńca Hezbollahu w zamordowaniu w 2005 r. premiera Rafika Haririego.

Syn Haririego, Saad Hariri, przywódca Ruchu Przyszłości, apelował o spokój. - Chcemy spokoju, rząd powinien ustąpić, ale chcemy, by to się stało w pokojowy sposób. Wzywam wszystkich, którzy są na ulicach, by się wycofali - powiedział Hariri zwolennikom w wystąpieniu telewizyjnym. Były premier z partii Haririego Fuad Siniora oświadczył, "że wszelkie próby szturmu na rząd są nie do przyjęcia".

Syryjska wojna rozlewa się na Liban?

Jeszcze przed piątkowym zamachem wojna domowa w sąsiedniej Syrii wywoływała w Libanie niepokój. Minister spraw zagranicznych Francji Laurent Fabius oświadczył w niedzielę w radiu Europe-1, że choć nie jest do końca jasne, kto stał za zamachem, możliwe, że odegrała w nim rolę Syria.

- Wszystko wskazuje na to, że to rozlewanie się syryjskiej tragedii - ocenił.

Zobacz także
Komentarze (33)
Zaloguj się
  • majuufes

    Oceniono 20 razy 18

    To był piekny bogaty kraj. I dzieki religii , a obie to podobno religie miłości, jest ruiną. Każda religia jest zabójczo szkodliwa, bo ci którzy mienia się przedstawicielami boga na ziemi , obojetnie jak sie go nazywa, dla własnych celów, żądzy władzy i pieniadza potrafią ogłupić , omamić i zniszczyć ludzi . Gdyby z dziejów ludzkości wykreslic wojny i mordy które miały mocne podłoże religijne, okazałoby się ,że tak naprawdę ludzie mają bardzo pokojową naturę.

  • jogibaboo

    Oceniono 30 razy 14

    A niegdyś Bejrut nazywany był "Paryżem Wschodu", zanim nie znaleźli się w nim Palestyńczycy...

  • ostatni_prawdziwy

    Oceniono 18 razy 4

    Demokracja

  • ffamousffatman

    Oceniono 7 razy 3

    Prosyryjski Hezbollach to żydzi?

  • tybet64

    Oceniono 9 razy 1

    Oczywiście wszystkiemu jest winna Syria.A może tak wezmą pod uwagę udział innego sąsiada?

  • gregviii

    Oceniono 15 razy 1

    a nie ma w tej depeszy gdzieś informacji, że tarcza antyrakietowa USA zestrzeliła rakietę międzykontynentalną z ładunkiem jądrowym wystrzelonej z terenu syrii?
    I zaraz obama i inni hohsztaplerzy wykrzykują by onz nałożyło kolejne sankcje i pozwoliło w końcu wpaść tam i 'zdemokratyzować' kolejny kraj.

    Nie ma nic na drugiej stronie depeszki? panie/pani 'mig' ? imionka i nazwiska rodzice poskąpili?

  • w.kropa

    Oceniono 12 razy 0

    ,, Bejrut w ogniu " To durza przesada- 300 demonstrantow rozbieglo sie po krotkiej awanturze .
    Nikt w Libanie nie chce wojny domowej ponownie, ta poprzednia kosztowala ich bardzo duzo i wszystkie strony konfliktu stracily, nie bylo zwyciezcy i tylko Izrael bardzo umocnil tereny okupowane na polnocy .
    Zamach w 2005 roku na Rafika al-Hariri poprzedzil atak Izraela na Liban .
    Zamach w tym tygodniu destabilizuje umiarkowanie pro Syryiski rzad w Bejrucie, tylko totalny debil może uwierzyc w to ze organizowala to Syria .
    Zawsze gdy cos sie stanie musimy pytac, kto na tym zyska, a kto straci np. wzgorza Golan .

  • tadomowakura

    Oceniono 14 razy 0

    hm...
    Na Bliskim Wschodzie najdemokratyczniejsze państewko regionu dalej miesza...
    i zaprowadza demokratyczne porządki...
    A Rosjanie właśnie zakończyli (z powodzeniem) testowanie na swoich poligonach
    rakiet zdolnych do przenoszenia ładunków jądrowych... (Putin to ma jądra... nie to co niektórzy...)
    No i rakiety można odpalać... i tak może skończyć się ten bliskowschodni bajzel...
    A my jak te... mrówki, co nie widzą słonia... który za chwilę może rozdeptać mrowisko...
    taki już los mrówek... widzą tylko rzeczy małe... słonia nie zobaczą...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje