Białoruski Uniwersytet wycofał się z konferencji o Katyniu. "Rozumiecie, jaka jest sytuacja"

20.10.2012 18:12
Aleksandr Łukaszenka

Aleksandr Łukaszenka (Fot. VASILY FEDOSENKO REUTERS)

Na Białorusi rozstrzelano od września 1939 r. do czerwca 1941 r. co najmniej 8,6 tys. polskich oficerów i 8 tys. polskich cywilów - powiedział białoruski historyk Ihar Kuzniacou na polsko-białoruskiej konferencji naukowej w Mińsku. Z organizacji imprezy w ostatniej chwili wycofał się Wydział Stosunków Międzynarodowych Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego.
Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka oświadczył 23 grudnia 2011 r. na konferencji prasowej w Mińsku, że na terytorium Białorusi radzieckie NKWD nie rozstrzelało w 1940 roku ani jednego Polaka.

O Katyniu wiemy (prawie) wszystko

Innego zdania są historycy z Polski, Białorusi i Rosji, którzy wzięli udział w konferencji "Białoruś: Polityka-Historia-Kultura". - Polskich oficerów rozstrzelano na Białorusi 8,6-8,7 tys., jeśli wliczyć egzekucje do czerwca 1941 r. Do tego dochodzi co najmniej 8 tys. osób cywilnych - powiedział białoruski historyk Ihar Kuzniacou. Podane przez niego liczby mocno weryfikują dotychczasowe ustalenia historyków i prawdopodobnie w najbliższym okresie będzie się wokół nich toczyć dyskusja na konferencjach.

Lista białoruska nie do odtworzenia

Tzw. białoruska lista katyńska dotyczy 3870 polskich obywateli, którzy po agresji ZSRR na Polskę 17 września 1939 roku zostali aresztowani przez NKWD we wschodnich województwach II Rzeczpospolitej, a następnie zamordowani z rozkazu Józefa Stalina w 1940 r. najprawdopodobniej w więzieniu NKWD w Mińsku. Przypuszczalnie miejscem pogrzebania Polaków są Kuropaty pod Mińskiem (obecnie w granicach miasta), które były terenem pochówku ofiar NKWD w latach 1937-1941.

Papiery wyczyszczone

Kuzniacou uważa, że jednej białoruskiej listy katyńskiej nie uda się znaleźć i można tylko liczyć na zestawienie jej z różnych dokumentów, takich jak np. ujawniona przez prof.

Lebiediewą w czerwcu lista Polaków przewożonych w 1940 r. do więzień NKWD w Mińsku.

- Ale były też przewozy więźniów, których w ogóle nie dokumentowano - zaznaczył Kuzniacou. - Znajdowano szczątki, znane są nazwiska ofiar, ale spraw na papierze nie ma.

Prof. Natalia Lebiediewa z Rosji mówiła, że historycy wiedzą na temat zbrodni katyńskiej praktycznie wszystko, łącznie z najdrobniejszymi szczegółami dotyczącymi przygotowań i rozstrzeliwania więźniów - z wyjątkiem tzw. białoruskiej listy katyńskiej.

Białorusini nie są gotowi na tę prawdę

Konferencję "Białoruś: Polityka-Historia-Kultura" zorganizowały Ambasada RP w Mińsku, Instytut Polski w Mińsku oraz Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Początkowo współorganizatorem miał być także Wydział Stosunków Międzynarodowych Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego, ale w ostatniej chwili się wycofał. Jako argumentu użyto twierdzenia: "Rozumiecie, jaka jest sytuacja".

- Decyzja strony białoruskiej była dla nas nieoczekiwana. Świadczy ona o tym, że strona białoruska nie jest jeszcze chyba gotowa do dialogu w kwestiach historycznych na wysokim naukowym poziomie - powiedział polski ambasador Leszek Szerepka.

Zobacz także
Komentarze (31)
Zaloguj się
  • japolak

    Oceniono 1 raz 1

    A polskie MSZ deklaracje podatkowe PIT dla "niezależnych opozycjonistów" już przygotowało... Łukaszenka się miota między "uzdrowieniem gospodarki" na wzór rosyjski, co stworzyło oligarchów, a wersją polską, gdzie np. koncern Philips wykupił warszawską fabrykę żarówek, by ją zlikwidować, by konkurencji mniej było....

  • y0rg

    Oceniono 1 raz -1

    nie będzie się szargać dobrego imienia st.inspektora NKWD, Łukaszenki, ojca obecnego prezydenta

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 7 razy 5

    To i tak dziwne,że w tym kraju rządzonym ponoć niedemokratycznie organizuje się konferencje tego typu.U nas ,w demokratycznej Polsce to nawet wystaw poświęconych mordom na Wołyniu nie wolno robić.

  • bronek_pierdola

    Oceniono 9 razy 3

    zaproscie naszego pajaca a opowie wam bajki nie z tej ziemi ,Polske prowadzi do przepasci ..

  • diewka

    Oceniono 20 razy 4

    "białoruski historyk Ihar Kuzniacou" - po jakiemu Wy piszecie? Ten historyk to Igor Kuźniecow, nie można po polsku lub fonetycznie pisać, tylko jakieś dziwne anglizmy?

  • muzzyczny

    Oceniono 21 razy -3

    kolejny propagandowy artykuł odwracający uwagę od bandytów w naszym rządzie

  • gosialca1

    Oceniono 1 raz -1

    Pewnie nie chciał się podzielić to go wsypali.Zachłanność nie popłaca:)

  • moro0

    Oceniono 11 razy -1

    vod.gazetapolska.pl/2562-marsz-niepodleglosci-2012-mobilizacja

  • wydeusz

    Oceniono 41 razy 9

    Polskie wladze i media traktuja Bialorus jak panstwo nam wrogie, wiec nie ma sie co dziwic ich reakcjom na rozne nasze posuniecia. Jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje