350 euro, 650 euro... - mandaty na Słowacji. Policjanci chcą podwyżek w Polsce: Zwróciliśmy się do MSW

20.10.2012 12:21
Policja

Policja (Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta)

Policjanci zwrócili się do MSW o rozważenie podwyżki mandatów za szczególnie niebezpieczne wykroczenia na drogach. Chcą też uprawnienia do czasowego odebrania prawa jazdy kierowcom, którzy w sposób rażący przekroczyli prędkość.
- Zwróciliśmy się o rozważenie podwyżki. Na początku października komendant główny policji wysłał pismo w tej sprawie do ministra spraw wewnętrznych" - powiedział PAP rzecznik KGP insp. Mariusz Sokołowski.

Funkcjonariusze podkreślają, że takie rozwiązania w innych krajach przyniosły spadek liczby wypadków oraz ich ofiar - zabitych i rannych. To zdaniem KGP szczególnie ważne. W latach 2008-2010 te liczby z roku na rok spadały, jednak w 2011 r. statystyki bezpieczeństwa ruchu drogowego się pogorszyły, a Polska - jeśli wziąć pod uwagę śmiertelność na milion mieszkańców - jest na ostatnim miejscu w Europie.

W innych krajach podwyżki pomogły

Policjanci uważają, że nie tylko nieuchronność kary, lecz również jej wysokość ma wpływ na zachowanie kierowców na drogach. Potwierdzają to doświadczenia innych krajów naszego regionu - Słowacji i Węgier. W pierwszym z nich przekroczenie prędkości o ponad 50 kilometrów na godzinę kosztuje kierowcę 350 euro, zaś o ponad 70 kilometrów na godzinę - 650 euro. Na Węgrzech takie przekroczenia prędkości to dla kierowcy kara odpowiednio 327 i prawie 1100 euro. W obu tych krajach w ciągu trzech-czterech lat od podwyżki mandatów liczba ofiar śmiertelnych na drogach spadła o blisko połowę.

A jak w Polsce?

Tymczasem w Polsce maksymalna wysokość mandatu za jedno wykroczenie to 500 zł (a w przypadku tzw. zbiegu wykroczeń - maksymalnie 1000 zł). Policjanci uważają, że to zbyt niska kara, nieadekwatna zwłaszcza za czyny szczególnie niebezpieczne. Co więcej, podkreśla KGP, kwota ta nie zmieniła się od 1995 r., podczas gdy średnia płaca wzrosła w tym czasie prawie pięć razy. W porównaniu z innymi krajami Europy mandaty w Polsce są jednymi z najniższych, a w szeroko rozumianej przestrzeni publicznej - uważają policjanci - przepisy ruchu drogowego są po prostu lekceważone. Z policyjnych statystyk wynika też, że z roku na rok nadmierna prędkość jest przyczyną ponad 30 proc. wypadków, w których są zabici.

"Będzie mniej wypadków"

Rzecznik KGP podkreśla, że policjanci chcą zainicjować dyskusję nad egzekwowaniem przepisów drogowych i karaniem kierowców, która zakończy się wypracowaniem konkretnych rozwiązań. - Doświadczenia innych krajów pokazują, że wysokość kary bardzo szybko przekłada się na spadek liczby osób zabitych i rannych na drogach - powiedział Sokołowski.

- Nie ma pieniędzy, które zwrócą życie ludzkie, natomiast można określić kwoty, które z pewnością spowodują, że będzie mniej wypadków śmiertelnych. Przykłady z Europy pokazują, że to przyniosło efekt, więc u nas też może - dodał.

Czasowe odbieranie prawa jazdy

KGP proponuje, by rozpocząć prace legislacyjne nad zmianami w dwóch ustawach - Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia oraz Prawie o ruchu drogowym. Pierwsza zmiana pozwoliłaby na podwyższenie mandatów, szczególnie za najcięższe naruszenia przepisów, mające istotny wpływ na bezpieczeństwo: przekraczanie dopuszczalnej prędkości, niewłaściwe wyprzedzanie, niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej oraz niewłaściwe zachowanie wobec pieszych i rowerzystów na przejściach i przejazdach.

Zmiana w Prawie o ruchu drogowym miałyby natomiast polegać na zezwoleniu policji na czasowe odbieranie prawa jazdy, jeśli kierowca rażąco przekroczy dopuszczalną prędkość. Takie rozwiązanie przewidują już systemy prawne wielu państw europejskich - podkreśla KGP. Obecnie polscy funkcjonariusze nie mają takiej możliwości, prawo zezwala im na odbierania prawa jazdy jedynie wtedy, gdy kierowca np. jest pod wpływem alkoholu lub środków odurzających albo przekroczy dopuszczalny limit punktów karnych.

W lipcu pomysł podwyższenia mandatów drogowych oraz możliwości czasowego odbierania prawa jazdy był omawiany przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Poparły go wówczas resort transportu i parlamentarny zespół ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego.

W 2011 r. w Polsce doszło do 40 065 wypadków drogowych (o 3,2 proc. więcej niż rok wcześniej). Zginęło w nich 4189 osób (7,2 proc. więcej niż w 2010 r.), a 49 501 osób zostało rannych (wzrost o 1,1 proc.). Policji zgłoszono też 366 520 kolizji drogowych (spadek o 11,9 proc.). (PAP)

Zobacz także
Komentarze (208)
Zaloguj się
  • marszalek1980

    Oceniono 204 razy 134

    różnica między Słowacją (czy większością innych krajów Europy) a Polską jest taka, że tam znaki zakazu i ograniczeń nie stoją głównie w miejscach, gdzie można sobie nabijać statystykę, ale tam, gdzie realnie trzeba zwolnić. A w Polsce stawia się 50 na dwupasmówce i łapie jeleni, a potem trąbi jacy to piraci drogowi...

    ciekawe kiedy też policja zacznie łapać swoich kolegów z pracy, którzy po godzinach jeżdżą jak wariaci i wszystko mają w d..e, bo przecież polski policjant jest bezkarny

  • hotin

    Oceniono 110 razy 62

    Mandat powinien być współmierny do osiąganych zarobków jak jest np. w Finlandii! Bo dla kierowcy zarabiającego tysiące a drugiego na płacy minimalnej to są dwie różne kary!

  • pepepe11

    Oceniono 70 razy 60

    czy ktoś wreszcie zweryfikuje miejsca ograniczeń prędkości?Dlaczego w Skandynawi czy chociażby Niemczech jak widzę ograniczenie to od razu się do niego stosuję bo wiem że było konieczne a w Polsce (też zwalniam!) rozglądam się nie gdzie jest zagrożenie np niewidoczni piesi czy rowerzyści ale gdzie stoją różne służby?To samo w sobie jest zagrożeniem bo powoduje lekceważenie prawa wykorzystanego jako środka uzyskania korzyści finansowych przez jakąś jednostkę a nie zbiór norm obowiązujących wszystkich!!!

  • czarny-cezar2

    Oceniono 94 razy 32

    zastrzelić na miejscu ! bawić się w jakieś mandaty, gliny są za podniesieniem bo im się łapówki nieco ukróciły,niedługo puszczanie bąków będzie karane mandatami!

  • jurakuz

    Oceniono 83 razy 27

    nic dziwnego że są za podwyższeniem bo chcą mieć więcej hajsu....a te bajeczki o poprawie bezpieczeństwa to wiadomo gdzie mogą sobie wsadzić jak i tak każdy wie o co chodzi

  • pepepe11

    Oceniono 40 razy 24

    przecież podano że w 2012 znacznie bo o 15% spadła śmiertelność więc ten argument należy włożyć między bajki.W roku 2011 było więcej wypadków bo więcej dróg było rozgrzebanych.Po oddaniu do użytku expresówek i autostrad ilość wypadków znacznie spadła to może obniżyć kwoty za mandaty?Nikt z decydentów nie zauważył że w EU starym jest mniej wypadków bo drogi po prostu są lepsze?
    Wystarczy nieuchronność kary czyli np punkty lub wręcz zero tolerancji i za pierwsze wykroczenie odebranie prawa jazdy na powiedzmy miesiąc a recydywa na 3 albo i rok.Na pewno pomoże bo inaczej jak zaznaczył przedmówca bogaci wpiszą w koszty a biedni wcale nie będą jeździć.Z zeznaniami o dochodach jest też tak że np poseł może legalnie oświadczyć że jest niepracujący.A karki?Prawda?
    Dlaczego w Szwecji na zjeździe z autostrady nie ma ograniczeń do 30?Nie ma żadnych!!!Bo tam nie trzeba myśleć za kierowcę że jak ma zakręt to ma zwolnić.U nas drogowcy myślą że jak nie postawią znaku to byle palant który wyleci z zakrętu pozwie ich o nie dostosowanie drogi.
    "To chory kraj"

  • polish.shadow

    Oceniono 69 razy 19

    proponuję otworzyć łagry

  • alexij1911

    Oceniono 85 razy 17

    Ok 3 lata temu, w Irlandii, w nocy Polak przekroczyl dozwolona predkosc o ok 30km/h. W sadzie tlumaczyl ze przeciez byla noc, niigogo na drodze, nie swarzal zagrozenia. To "cwaniackie" tlumaczenie braku szacunku dla przepisow a wlasciwie samo ich interpretowanie wywolalo furie u sedziego. Dostal 2 lata bez prawa jazdy i 2500 euro kary plus koszty. Kiedy w Polsce skonczy sie ten cwaniacki placz ze za duzo foto radarow, ze nie tak gdzie trzeba. Nie lam przepisow to nie zaplacisz !!!

  • wnikliwyobsrywator

    Oceniono 18 razy 12

    Brawo, popieram! Ja mam prawo jazdy ponad 20 lat, jeżdżę sporo i zapłaciłem tylko jeden mandat - i wcale nie jestem zawalidrogą. Niech te hordy debili, z dwumetrowymi antenami CB, wyprzedzających na 3 na podwójnej linii zaczną płacić za swoje wyczyny równowartość średniej krajowej. Na pewno w dłuższej perspektywie czasu uratuje to dużo niewinnych istnień ludzkich

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje