Rekord sądowy? Sprawa o spadek w Sosnowcu toczy od... 35 lat

20.10.2012 11:22
Akta na sali sądowej

Akta na sali sądowej (Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta)

Nie ma już PRL, runął ZSRR i mur berliński, a przed sądem w Sosnowcu od 35 lat toczy się sprawa o spadek. I jej finału nie widać - donosi "Rzeczpospolita".
Proces ruszył w 1977 r. Początkowo 10 osób ubiegało się o podział spadku po Annie Baumert - 3 działki o pow. ok. 4 tys. m kw. oraz dwa budynki: kamienicę oraz przylegającą do niej oficynę zlokalizowane w Sosnowcu.

Zmarłych rodziców zastąpiły dzieci, do udziału w sprawie przystąpiły już wnuki, razem 20 wnioskodawców i uczestników. Prawnicy mówią, że to sprawa z kategorii nierozwiązywalnych.

- Nie będę oryginalna i powiem, że jest bardzo skomplikowana - mówi sędzia Aneta Podsiadło-Bugaj, prezes Sądu Rejonowego w Sosnowcu.

Sprawa była 2 razy umarzana, 2 razy uchylana przez sąd II instancji, umierali kolejni uczestnicy, dlatego trzeba było ustalać ich następców prawnych i wielokrotnie zawieszać postępowanie.

- Zawieszenie trwało w sumie ponad 15 lat i przez ten czas sąd nie mógł nic zrobić - mówi sędzia Anna Słysz-Marcinów, wiceprezes sądu odpowiedzialna za sprawy cywilne.

Jak podkreśla, choć uczestnicy ślą skargi na przewlekłość, to na razie w I instancji jej nie stwierdzono (ale gdy trafiała do II instancji, już tak).

Komentarze (21)
Zaloguj się
  • donaldwielki

    Oceniono 56 razy 52

    młody adwokat do ojca(starego)adwokata:
    -Ojciec!Ja w ciągu jednej rozprawy wygrałem sprawę, z którą ty się pieprzyłeś 30 lat!!!
    -Idioto!Z czego będziemy teraz zyli???.....

  • big_gadu

    Oceniono 29 razy 27

    Im dłużej sprawa trwa tym więcej jest spadkobiorców !
    Dla każdego jest mniejszy udział !

    Zatem trzeba siąść przy stole, porozmawiać i uzgodnić werdykt,
    żeby są tylko zatwierdził podzial !

    A tak sprawa potrwa następne iles lat, zarobią tylko adwokaci !
    A sędzia ma zajęcie,
    w końcu przez zasiedzenie ktoś inny przejmie cały spadek !

  • poljack

    Oceniono 22 razy 18

    Prawnicy mówią że to sprawa z kategorii nierozwiązalnych .
    .
    Ale pieniądze potrafią brać i jakoś nie widzą w tym nic złego .Każda ze stron ma prawnika m\który mówi sprawa jest wygrana potrzeba tylko czasu.Haha.

  • raddy

    Oceniono 16 razy 14

    przepraszam za okreslnie, ale artykul jest "do d.u.p.y.". czy to jeszcze gazeta czy juz plotek.pl? postepowanie trwa latami, sprawa skomplikowana... i juz jest sensacja na pierwsza strone. a moze autor moglby wlozyc troche wysilku w zarysowanie problemu i przedstawienie na czym to skomplikowanie polega? po to wlazlem na te strone, zeby przeczytac, co powoduja tak niewiarygodna przewleklosc postepowania. w zasadzie w tytule artykulu miesci sie cala jego tresc.

  • tuad27

    Oceniono 9 razy 7

    Trzeba zmienić zasadę płacenia prawnikom. Należy wprowadzić zasadę jak w USA płatne od 15 do 40% wartości i płaci się jak sprawa jest wygrana. Jak przegrana to strata prawnika i prawnik nic nie dostaje. Gwarantowane skrócenie czekana na wyroki !

  • sedaluk

    Oceniono 7 razy 5

    Wujek "Dobra Rada":
    Dobry testament nigdy nie jest zly.......

  • mirabelka66

    Oceniono 2 razy 2

    A ta kamienica to sie jeszcze nie rozsypala?

  • naprawdetrzezwy

    Oceniono 4 razy 2

    Czyli po prostu rodzina nie chce podzielić majątku uczciwie?

  • drojb

    0

    No coż, w mojej rodzinie była podobna historia - proces o młyn pozostawiony w spadku dla 7 osób. Moi rodzice zaproponowali, by służył jako domek letniskowy dla całej rodziny, która może ustalić terminy spędzania w nim wakacji. 3 osoby się zgodziły, 4 - nie. Zaczął się proces (moi rodzice i 3 wzmiankowane osoby zrzekli się spadku na pierwszej rozprawie, bo wiedzieli, że trwać to będzie długo, rodzina się skłóci, a majątek nikły). Pozostali procesowali się zażarcie przez 5 lat. W tym czasie XIX-wieczny murowany młyn się rozwalił ze starości - rodzina podzieliła się na 3 - 4. Nikt nie wygrał, wszyscy przegrali.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje