"Krwawy ślad dyktatury". Oto Libia dokładnie rok po śmierci Kaddafiego

20.10.2012 09:29
Libijskie służby patrolują ulice po ataku uzbrojonych demonstrantów na konsulat USA w Bengazi

Libijskie służby patrolują ulice po ataku uzbrojonych demonstrantów na konsulat USA w Bengazi (Fot. Mohammad Hannon AP)

Dziś mija pierwsza rocznica śmierci ekscentrycznego i bezwzględnego dyktatora Libii Muammara Kaddafiego, który rządził niepodzielnie przez ponad 40 lat. Jak wygląda Libia dokładnie rok po śmierci tyrana? W kraju panuje chaos, po lipcowych wyborach nie udało się uformować rządu, a uzbrojone grupy wywołują zamieszki.
Rok po jego śmierci nowe władze Libii z trudem prowadzą kraj ku demokracji. Niepewność, niekontrolowany przepływ broni, obecność niemal autonomicznych milicji, powolna odbudowa policji i wojska, nieszczelność granic i słabe instytucje - to tylko niektóre problemy, których nowym władzom na razie nie udało się rozwiązać.

"Krwawiącymi rękoma zbieramy to, co siał Kaddafi"

Mimo to wielu Libijczyków z nadzieją patrzy w przyszłość. - Choć sytuacja finansowa niektórych obywateli się pogorszyła, zwłaszcza osób przesiedlonych i mocno dotkniętych przez wojnę profesjonalistów, to poczucie wolności po ponad 40 latach niewolnictwa było czymś fenomenalnym - powiedział dziennikarz Suad Naser z gazety "Al-Saha".

Chłopiec w Bengazi rozmawia przez telefon komórkowy i niesie fragment granatnika przeciwpancernego Fot. ASMAA WAGUIH REUTERS

- Mój kraj potrzebuje dużo nadziei, by pokonać wszystkie przeszkody. Krwawiącymi i rannymi rękoma zbieramy teraz to, co przez dekady siał Kaddafi - powiedział student medycyny Janet Baszir.

Gwałty i upokorzenia - koszmar w haremie Kaddafiego

Kaddafi kazał się nazywać Przywódcą Rewolucji 1 Września, zmienił nazwy miesięcy. Według francuskiej dziennikarki Annick Cojean bronią ekscentrycznego pułkownika był gwałt. W swojej książce Cojean opisuje traumatyczne doświadczenia kobiet, które były zmuszane do życia w haremie Kaddafiego. Dyktator miał też upokarzać seksualnie swoich przeciwników i ich bliskich.

Demonstracja w Bengazi. Na jednym z plakatów jest napis "Nie atakujcie proroka Mahometa". Fot. STRINGER REUTERS

Dziennikarka Narhas al-Geriani uważa, że krwawa, kafkowska dyktatura pozostawiła ślad w społeczeństwie, który trudno będzie wymazać. Mówi o "braku zrozumienia wolności po 42 latach represji". - Wiele osób w imię wolności popełnia błędy zarówno na poziomie praw człowieka, jak i na poziomie społecznym. Potrzeba będzie wiele czasu, by to zmienić - tłumaczy.

Syn dyktatora czeka na proces

Rok po śmierci Kaddafi wciąż jest obecny w codziennym życiu Libijczyków: m.in. z powodu wciąż odraczanego procesu Saifa al-Islama, czyli syna dyktatora, który miał być jego następcą, z powodu przetrzymywania w więzieniach przedstawicieli dawnych władz czy też nieustannych oskarżeń wobec domniemanych kaddafistów, pojawiających się za każdym razem, gdy w kraju dochodzi do starć czy zamachów.

Jednak ekonomista Salah al-Torki jest przekonany, że w kraju dokonał się postęp. Podkreśla, że po śmierci dyktatora w Libii zorganizowano wybory oraz wyłoniono 200-osobowy Powszechny Kongres Narodowy (parlament). - Przygotowujemy projekt konstytucji, tworzony jest rdzeń wojska, aktywowana jest policja - tłumaczy.

Władze starają się oczyścić kraj z broni. Na zdjęciu jeden z Libijczyków oddaje swoją strzelbę podczas akcji zorganizowanej w Trypolisie. Fot. ISMAIL ZITOUNY REUTERS

EFE przypomina jednak, że po wyborach z 7 lipca na razie nie sformowano rządu. Na początku października parlament odrzucił skład nowego kryzysowego gabinetu przedstawiony przez premiera Mustafę Abu Szagura. 14 października misję stworzenia rządu powierzono Alemu Zidanowi.

Zadźgany podczas ucieczki z oblężonego miasta

Opublikowany ostatnio raport Human Rights Watch (HRW) podaje w wątpliwość twierdzenia władz libijskich dotyczące śmierci Kaddafiego. Zdaniem organizacji nowe władze Libii niewiele zrobiły, by wyjaśnić, w jaki sposób zginął dyktator.

Jak wyglądały ostatnie godziny życia Kaddafiego? Rano 20 października 2011 r. z jednej z dzielnic oblężonej Syrty wyruszył konwój składający się z ok. 50 pojazdów. W konwoju jechał Kaddafi, jego syn Mu'tasim, minister obrony Abu Bakr Junis Dżab oraz ok. 250 innych osób. Wkrótce natknęli się na rebeliantów, wybuchły walki. Konwój został zbombardowany przez samoloty NATO, doszło też do eksplozji przewożonych w samochodach materiałów wybuchowych - podaje HRW w raporcie.

Uciekając przed rebeliantami, dyktator wraz z kilkoma współpracownikami i ochroniarzami schronił się w rurze przepustowej. Stamtąd ochroniarze zaczęli obrzucać granatami powstańców. Jeden z granatów odbił się od ściany i eksplodował przy oficjelach. Zginął minister obrony. Odłamki zraniły Kaddafiego w głowę.

Po tej eksplozji rebelianci pojmali Kaddafiego, nad którym zaczęli się znęcać. Został dźgnięty bagnetem, był bity i kopany.

Ciało Kaddafiego wystawione w chłodni na widok publiczny

Według HRW dyktator mógł już nie żyć, gdy odjeżdżał karetką pogotowia z miejsca pojmania do Misraty. W tamtejszej chłodni jego ciało przez kilka dni było wystawione na widok publiczny. Jak pisze HRW, niektórzy rebelianci z Bengazi twierdzą, ze zastrzelili Kaddafiego podczas kłótni z powstańcami z Misraty na temat tego, dokąd go zabrać. Jednak informacji tych nie udało się potwierdzić.

Tego samego dnia rebelianci schwytali też Mu'tasima, gdy próbował on uciec z miejsca walk. Według HRW zginął w niewoli.

Po pięciu dniach Kaddafi, Junis i Mu'tasim zostali pochowani w nieznanym miejscu na pustyni. Miało to zapobiec przekształceniu się miejsca pochówku w cel pielgrzymek zwolenników Kaddafiego.

Zobacz także
Komentarze (94)
Zaloguj się
  • grzes07

    Oceniono 238 razy 202

    propagandowy i klamliwy artykul, w Libii po upadku Kaddafiego jest totalny syf i burdel, a najwiecej na tym ucierpieli mieszkancy tego kraju

  • calli

    Oceniono 214 razy 154

    Judeo-jankescy bandyci zniszczyli i rozkradli bogaty i świetnie prosperujący kraj a teraz jakaś sprzedajna pismaczka na usługach terrorystów i międzynarodowego kapitału będzie się użalała nad anarchią i 'brakiem zrozumienia wolności' - zupełnie jak nasze sprzedajne solidaruchy i pedofile w sukienkach w Polsce.

    Kłamstwem również jest, że uciekający z Syrty Kaddafi 'natknął się' na rebeliantów - konwój Kaddafiego został najpierw wyśledzony przez zwiad lotniczy NATO, następnie zaatakowany przez samoloty tej zbrodniczej organizacji, chwile później do konwoju odpalił rakietę amerykański dron a potem ogień kontynuował samolot francuski. Atak był powtarzany przynajmniej dwukrotnie. Nie muszę dodawać, że zbrodnia ta pozostaje w całkowitej sprzeczności z tzw. mandatem ONZ (tzw. Rezolucja 1973), jaki zbrodnicze NATO uzyskało w celu zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Libią i nic ponad to.

    Terroryści i zbrodniarze islamscy ściągnięci naprędce przez swoich mocodawców z NATO dokończyli dzieła na ziemi mordując w bestialski sposób jeńców, wcześniej brutalnie ich katując. Sam Kaddafi został zamordowany strzałem w głowę i klatkę piersiową z bliskiej odległości przez jednego z terrorystów/NATOwskich agentów, sekcja zwłok stwierdziła, że zadano mu również cios nożem/bagnetem w plecy. Człowiek, który miał być sprawcą śmierci płk. Kaddafiego został kilka miesięcy później porwany i zamordowany przez 'nieznanych sprawców' we Francji; najprawdopodobniej przez samych zleceniodawców z NATO, którzy chcieli pozbyć się w ten sposób niewygodnego świadka, co do którego nie było pewności, że nie zdecyduje się pewnego dnia 'sypnąć' prawdziwych wykonawców wyroku na libijskim przywódcy.

    We wrześniu 2012 r. brytyjska i francuska prasa podała, że za zabójstwem Kaddafiego miała stać agent francuskich służb specjalnych, który wykonał wyrok na nim w celu zapobieżenia procesowi pułkownika dysponującego niebezpieczną wiedzą na temat nielegalnych działań i powiązań m.in. b. prezydenta Francji Nicholasa Sarkozy'ego. Wraz z zabójstwem Pułkownika dokonano egzekucji 66 jego żołnierzy oraz syna Mutassima.

    Piszcie prawdę, zakłamane pismaki, że kraj zniszczyli ci sami zbrodniarze, którzy wypłacają wasze pensje - prawda was wyzwoli.

  • vikaromaniuta

    Oceniono 166 razy 146

    Aktualnie trwa oblężenie i bombardowanie Bani Walid. Giną ludzie a świat milczy. To miasto było już bombardowane przez NATO-wskie lotnictwo a teraz ww gruzach żyją tam ludzie, którzy będą unicestwieni przez nowe władze Libii. Przy tym despotycznym "dyktatorze" Libijczycy mieli wszystko - dziś nie mają nic.

  • plorg

    Oceniono 178 razy 144

    "w traumie po śmierci Kaddafiego"

    Żarty? W traumie to po NATO-wskich bombardowaniach, a nie po śmierci Kaddafiego.

  • polish.shadow

    Oceniono 129 razy 111

    "Libia dokładnie rok po śmierci Kaddafiego" burdel terrorystów z europy i usa

  • wuj1234

    Oceniono 123 razy 99

    A GÓW...NO prawda. Zatęsknicie jeszcze za Kadafim który LIBIĘ doprowadził do dobrobytu. Teraz Zachód ich wydoi i zostaną tylko niewolnikami KONCERNÓW i niestety już ne swojej ropy. Więc cieszcie się durnie z wolności z pustym brzuchem.

  • ulla_lingsztat

    Oceniono 105 razy 91

    "Chłopiec w Bengazi rozmawia przez telefon komórkowy i niesie fragment granatnika przeciwpancernego"

    To pocisk PG-15W do 73 mm armaty BWP 1 - a nie część granatnika. A co do Libii, to teraz tylko pojęcie geograficzne, a będzie taka bogatsza wersja Somalii, no bo jednak trochę tej ropy jest.

  • mutant_popromienny

    Oceniono 69 razy 65

    "Tego" Kadafiego , z ktorego upadku tak sie cieszyla Czerska przed rokiem , czy mielismy jakiegos innego Muammara ?

  • yaroslavlec

    Oceniono 97 razy 63

    Если в Ливии демократия, то я - Папа Римский... Не иначе.
    Вы этого хотели, панове, когда бомбили Ливию?..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje