Cameron: Londyn chce zmiany statusu w Unii. Jesteśmy gotowi blokować projekt budżetu UE

19.10.2012 18:17
David Cameron w Brukseli

David Cameron w Brukseli (Fot. SEBASTIEN PIRLET REUTERS)

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron odrzucił w piątek opinię, jakoby Londyn zmierzał do wyjścia z Unii Europejskiej, ale zaznaczył, że chce renegocjować z Brukselą status jego kraju w ramach UE.
- Czy jestem zadowolony ze statusu w Europie? Nie, nie jestem, sądzę, że potrzebujemy zmian. Otwierają się możliwości tego, co, jak mówiłem, powinno być nowym porozumieniem między Wielką Brytanią i Europą - podkreślił na zakończenie dwudniowego szczytu UE w Brukseli.

Zapytany, czy rozważa wystąpienie z UE, do której Wielka Brytania przystąpiła w 1973 r., Cameron zaprzeczył. W rozmowie z agencją Reutera fiński minister ds. europejskich Alexander Stubb sugerował wcześniej, że Londyn pomału żegna się z Unią Europejską. - Sądzę, że Wielka Brytania celowo, z własnej woli dryfuje na margines europejskiej polityki - ocenił minister.

"Wzrost wydatków Unii jest nie do zaakceptowania"

Pretekstem do ustalenia nowych stosunków między Londynem a UE miałyby być reformy strefy euro, którymi zajmował się szczyt, jak unia bankowa, która może mieć wpływ na londyńskie City, a także propozycja tzw. zdolności budżetowych eurolandu (fiscal capacity), czyli ewentualnego instrumentu finansowego tylko dla eurolandu.

- Budżet europejski i ten pomysł, że strefa euro może potrzebować osobnego budżetu - to jest ogromna zmiana, to nowe ustalenia - podkreślił brytyjski premier. - Właściwą rzeczą jest robić to, co leży w naszym interesie - dodał. Cameron zagroził również, że jego kraj jest gotów zablokować projekt budżetu UE na lata 2014-2020, jeśli uzna, że jest on nie do przyjęcia ze względu na zbyt duże wydatki i jest wymierzony w brytyjskie interesy.

- Uważam, że dobrze byłoby osiągnąć porozumienie (ws. budżetu), dobrze byłoby uregulować te sprawy, lecz nie do zaakceptowania byłby jakiś znaczący wzrost wydatków UE w sytuacji, gdy budżety krajowe są obcinane - powiedział Cameron na konferencji prasowej po szczycie UE.

Londyn chce cięć budżetu w wysokości 150 mld euro

- Brytyjskie społeczeństwo oczekuje twardego stanowiska i to jest dokładnie to, co dostaną. Jeśli nie będziemy w stanie zawrzeć porozumienia (...), jeśli nie będzie to porozumienie, które jest dobre dla Wielkiej Brytanii, wtedy nie będzie porozumienia - podkreślił.

Oczekuje się, że porozumienie w sprawie budżetu na lata 2014-2020 zostanie osiągnięte przez przywódców UE na szczycie UE 22-23 listopada. Wielka Brytania domaga się cięć w unijnym budżecie nawet o 150 mld euro w stosunku do propozycji KE (988 mld euro na siedem lat). Premier Cameron ogłosił, że składka W. Brytanii zostanie zamrożona, rabat brytyjski utrzymany, a jeśli

inni płatnicy netto chcą zwiększać środki w imię unijnej solidarności, niech to zrobią sami w ramach ewentualnego osobnego instrumentu finansowego eurolandu. Dlatego Londyn od razu poparł ten pomysł, widząc w nim szansę na zmniejszenie budżetu całej "27".

Londyn ma silne narzędzie presji na partnerów w UE ws. budżetu, gdyż pomysły na zacieśnianie unii walutowej i gospodarczej, nawet jeśli mają obowiązywać tylko dla 17 państw strefy euro, wymagają zgody wszystkich 27 państw UE.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (100)
Zaloguj się
  • hart5

    Oceniono 132 razy 48

    Tylko solidarna UE przetrwa i będzie liczyć się w zglobalizowanym świecie. Jeśli UK nie jest w stanie zrozumieć potrzeby elementarnej solidarności, a w najnowszej historii już jej się to zdarzało, to zawsze może zacieśnić więzy z dawnym imperium: Bangladesz, może któraś z potęg Afryki , droga wolna. Angielska arogancja wystaje z każdego uprzejmego uśmiechu, bye, we won't cry.

  • andypedy

    Oceniono 55 razy 47

    Cameron nie wytrzymal dwugodzinnej klotni z Tuskiem!
    Wielka Brytania wychodzi z Unii.

  • baddrake

    Oceniono 72 razy 46

    Angole zawsze będą dbali tylko o siebie. A jak można ,to najlepiej kosztem innych. Dla zachowania własnej wygody sprzedadzą najlepszego przyjaciela i na pewno nie dotrzymają zobowiązań. Tak zawsze robili i na pewno tak będą robić w przyszłości. Swego czasu oddali w Jałcie Polskę Stalinowi i to w czasie, gdy Polacy ginęli za nich na ich ziemi !!!. Nigdy nie ufaj angolom. Nigdy.

  • yellow_tiger

    Oceniono 66 razy 42

    pamiętajcie o paszportach, będą bardzo potrzebne aby dostać wizę...

  • syngefco

    Oceniono 78 razy 30

    "- Brytyjskie społeczeństwo oczekuje twardego stanowiska i to jest dokładnie to, co dostaną. Jeśli nie będziemy w stanie zawrzeć porozumienia (...), jeśli nie będzie to porozumienie, które jest dobre dla Wielkiej Brytanii, wtedy nie będzie porozumienia - podkreślił."

    Kapitalizm w czystej postaci - my bogaci, a Wy biedni, My wszystko, a Wy nic, Angole dążą do dominacji w Europie, jak Jankesi na świecie. Zapewne większość z Was myśli, że to nie możliwe, że to jakiś forumowicz chrzani, ludzie obudźcie się, bo w Polsce zaczną panować pisiory, a w Europie Angole.

  • brzeczyszczykiewicz_1

    Oceniono 48 razy 24

    Wychodzi na to ze trzeba bedzie Anglie wczesniej niz Grecje z Uni wy....c. I to na tak zwany zbity pysk.

  • loginlogin69

    Oceniono 62 razy 22

    nie podoba sie? to wy****c...niech wystapia, wprowadzi sie cla, oplaty, myta i wizy...fakt jest taki, ze gdyby nie obecnosc w UE i korzysci np. z wolnego handlu to oni by trawe jedli...

  • sonix24

    Oceniono 33 razy 17

    Londyn torpeduje Unię bo jest 5 kolumną Waszyngtonu w Europie. A srameryce nie zależy na silnej Europie.

  • kayll

    Oceniono 24 razy 10

    Cameron ma racje, niech 2 mln angielskich coffindodgerów wróci z Hiszpanii do Anglii a miliony angielskich ciapaneros nie psuja nam powietrza w Europie, Naszej Europie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje