Śmierć dzieci w rodzinie zastępczej. Sędzia z Pucka złamał prawo

19.10.2012 15:32
Ojciec zastępczy dzieci z Pucka prowadzony przez policję

Ojciec zastępczy dzieci z Pucka prowadzony przez policję (TVN24/XNews)

Sędzia z Pucka złamał prawo. Powinien wskazać konkretną rodzinę zastępczą, a pozostawił tę decyzję urzędnikom. Takie wnioski płyną z kontroli przeprowadzonej przez wizytatora w Puckim sądzie, który zadecydował o przekazaniu dzieci rodzinie Wiesława i Anny Cz. - informuje Radio ZET.
Zdaniem wizytatora z Sądu Okręgowego w Gdańsku doszło do poważnego naruszenia przepisów. Sędzia sam powinien zadecydować, kto zaopiekuje się dziećmi. Do urzędników Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie należy jedynie wystawienie opinii o potencjalnej rodzinie zastępczej.

Po kontroli okazało się, że podobna decyzja sądu zapadła jedynie dwa razy (na 22 rozpatrzone sprawy). Na razie nie wiadomo, jakie konsekwencje czekają sędziego, który dopuścił się zaniedbania. - Jeżeli chodzi o konsekwencje personalne, to taka decyzja nie zapadła. Na pewno będzie rozważane, czy wystąpić o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego po zbadaniu innych spraw - powiedział Radiu ZET Tomasz Adamski, rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Rodzice zastępczy z Pucka skatowali na śmierć dwójkę przekazanych im przez sąd dzieci. Po śmierci drugiego dziecka zostali zatrzymani przez policję. Wiesław i Anna Cz. przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Po kontroli w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Pucku starosta zwolnił dyscyplinarnie jego szefową. Dziś okazało się, że poważnych nieprawidłowości dopuścił się także sąd.



Zobacz najnowsze wideo

Najnowsze informacje