Korea Północna grozi "bezlitosnym atakiem": "Będziemy strzelać bez ostrzeżenia"

19.10.2012 07:34
Przejście graniczne między Koreą Południową a Północną

Przejście graniczne między Koreą Południową a Północną (Fot. Ahn Young-joon AP)

Korea Północna zagroziła Korei Południowej otwarciem ognia bez ostrzeżenia, jeżeli nad terytorium Północy zostaną rozrzucone antyreżimowe ulotki. Materiały te szmuglują do Korei Płn. aktywiści antykomunistyczni. Rząd w Seulu nie ma z nimi, przynajmniej oficjalnie, nic wspólnego.
"Bezlitosny atak sił Frontu Zachodniego" zostanie rozpoczęty bez ostrzeżenia - taką groźbę z Pjongjangu przekazała oficjalna reżimowa agencja informacyjna KCNA. "Koreańska Armia Ludowa nie rzuca słów na wiatr" - cytuje północnokoreańskich dowódców wojskowych agencja.

To najostrzejsza groźba Korei Płn. wobec Południa od wielu miesięcy. Pjongjang grozi, że ostrzela turystyczny region przy przygranicznym mieście Paju, położonym zaledwie kilka kilometrów od strefy zdemilitaryzowanej oddzielającej obydwa państwa. To właśnie stamtąd koalicja organizacji pozarządowych skupiających uciekinierów z Północy i bojowników o prawa człowieka zamierza rozrzucić nad terytorium komunistycznej satrapii antyreżimowe ulotki.

200 tys. ulotek i 1000 dolarów

Akcja ma się rozpocząć w poniedziałek o godzinie 4.30 czasu polskiego. Przywódca sojuszu organizacji, Pak Sang-hak zapowiedział, że działacze chcą wypuścić w niebo gigantyczne balony z 200 tys. ulotek krytykujących północnokoreański rząd.

Tysiąc ulotek będzie miał dodatkową "wkładkę" - zabezpieczone w foliowych torbach jednodolarówki. Według Pak Sang-haka i jego pomocników amerykańskie dolary są niezwykle cenione przez żyjących w biedzie mieszkańców Północy.

Groźby Pjongjangu to tylko gniewne pomruki?

Korea Północna ostrzelała dwa lata temu południowokoreańską wyspę, wśród ludności cywilnej były ofiary. W 2010 r. Północ obwiniano o zatopienie południowokoreańskiego okrętu wojennego. Pjongjang wyparł się odpowiedzialności za to zdarzenie.

KCNA często publikuje informacje o anty-południowokoreańskiej retoryce, jednak taka groźba - wobec konkretnego regionu - jest raczej rzadkością.

-Podobne groźby słyszeliśmy w ubiegłym roku i nie powstrzymały nas one. Podobnie nie powstrzymają nas teraz - powiedział Pak Sang-hak, który sam uciekł z Korei Północnej na Południe 12 lat temu.

Zobacz także
Komentarze (44)
Zaloguj się
  • fajnychristoph

    Oceniono 104 razy 56

    Dach niech rozłożą to ulotki nie spadną...tylko niech przed zrzutem niech zamkną bo później się okaże że jak już lecą to się nie da zamknąć...wiecie...sprawy technicze....

  • odowk

    Oceniono 66 razy 50

    Król jest nagi i boi się mówienia o tym, że jest nagi.

    Boi się, że ludzie dowiedzą się prawdy i obetną mu jaja. A w końcu obetną i jemu, i jego sługusom, i całej kamaryli. I powieszą ich, bo tak kończą przywódcy reżymów i ludobójcy.

  • cameel.m

    Oceniono 28 razy 20

    Ale do tych ulotek będą strzelać ?

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 27 razy 13

    Ja tam ulotkowiczów zawsze przeganiam, bo śmiecą :)

  • palo_ma1

    Oceniono 45 razy 11

    Wystarczy im pokazać hamburgera, to wszyscy pomdleją od skurczów żołądka

  • rympalek11

    Oceniono 14 razy 10

    Na ulotki ma być ten bezlitosny atak?

  • krukpl

    Oceniono 14 razy 10

    uwaga zanosi się na masakrę ulotek , ratujmy te ulotki do których będą strzelać

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje