Cichocki: Zdjęcia zrobiono, gdy byli tylko Rosjanie. Bardzo mnie to niepokoi

17.10.2012 10:04
Jacek Cichocki

Jacek Cichocki (Fot. Wojciech Surdziel / AG)

- Zdjęcia prawdopodobnie zostały zrobione w tym momencie, kiedy na miejscu nie było Polaków, byli tylko przedstawiciele różnych służb rosyjskich - powiedział w Radiu RMF FM minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki. Dodał, że służby starają się ustalić, kto jest autorem publikacji.
- Od kilku tygodni mamy taką informację. Od kilku tygodni te zdjęcia krążyły. Mogę w tym momencie już chyba powiedzieć, że kilka tygodni temu kanałem służb zostało zadane kategoryczne pytanie, dlaczego te zdjęcia się pojawiły z żądaniem, oczywiście, żeby służby rosyjskie dołożyły starań, żeby w ogóle tych zdjęć nie było - mówi w Radiu RMF FM Jacek Cichocki. Przyznał, że nie dostaliśmy odpowiedzi.

Cichocki ujawnił, że trwają działania służb w celu ujawnienia autora publikacji zdjęć, jednak "nie będzie o tym mówił publicznie". - To co mniej najbardziej niepokoi to to, że to są zdjęcia, które prawdopodobnie zostały zrobione w tym momencie, kiedy na miejscu nie było Polaków, byli tylko przedstawiciele różnych służb rosyjskich. I to jest to najważniejsze pytanie - stwierdził. - Jeśli mam jakieś hipotezy, to nie takie, które chciałbym w tym momencie publicznie, jako minister konstytucyjny, formułować. Ale bardzo mnie to niepokoi - dodał.

Minister jednocześnie zaznaczył, że trudno będzie usunąć te wstrząsające zdjęcia z internetu. - Jak się coś pojawia w internecie, pojawia się w bardzo wielu miejscach jednocześnie bardzo często i w tym momencie jedna, czy zablokowanie dwóch stron niewiele daje - stwierdził.

Opublikowano drastyczne zdjęcia

Według informacji przekazanych we wtorek przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego zdjęcia niektórych ofiar katastrofy pojawiły się 28 września na rosyjskich stronach internetowych. - Ponadto zdjęcia te zostały opublikowane i rozpowszechnione na serwerach w Niemczech, Stanach Zjednoczonych oraz na Ukrainie - poinformowała ABW.

Z kolei, jak powiedział rzecznik prasowy ABW Maciej Karczyński Agencja natychmiast zabezpieczyła opublikowane fotografie oraz powiadomiła prokuraturę. - Skontaktowaliśmy się ze służbami krajów, gdzie odnaleziono w internecie zdjęcia, celem zablokowania ich publikacji. Po naszej interwencji strona rosyjska oraz ukraińska zablokowały wskazane przez nas strony internetowe - zaznaczył. - Do tej pory nie zostały zamknięte strony domen niemieckich i amerykańskich, ponieważ służby tych państw w odpowiedzi poinformowały nas, że nie mogą zablokować tych stron z uwagi na ograniczenia prawne obowiązujące w ich krajach - dodał Karczyński.

Zobacz także
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje