Kilka miesięcy czekają na wypłatę. "Teraz dostałem pieniądze za lipiec" [WIDEO]

15.10.2012 11:17
Pracownicy czekają w kolejkach przed biurem firmy

Pracownicy czekają w kolejkach przed biurem firmy (Fot. Gazeta.pl)

Pracownicy biura ochrony skarżą się na pracodawcę. Twierdzą, że po wypłatę muszą stać w dużych kolejkach, a pieniądze dostają po kilku miesiącach. - Ja jestem starej daty, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem - opowiada jeden z pracowników. - Zarządzanie tak dużą i różnorodną grupą pracowników jest logistycznym wyzwaniem - twierdzi natomiast przedstawiciel firmy.
Ochroniarze zatrudnieni przez warszawską firmę Impuls po wypłatę mogą zgłosić się tylko we wtorek lub czwartek, w ściśle określonych godzinach. - Pieniądze wypłacają nam tylko dwa razy w tygodniu, pomiędzy godziną 13 a 15 - mówi Grzegorz*.

Co więcej, jak informują nasi rozmówcy, na wypłatę trzeba bardzo długo czekać. - W październiku dostałem pieniądze za lipiec - mówi nam Grzegorz. - Czekać można nawet kilka miesięcy - dodaje jego kolega, Piotr, który jako ochroniarz dorabia do emerytury.



Czas oczekiwania wydłuża także procedura wydawania pieniędzy, której trzyma się firma. Pracownik, zanim będzie mógł zgłosić się do kasy po wynagrodzenie, musi zapisać się na listę. Przydziela mu się wtedy numer. Potem, we wtorek lub czwartek, pracownik czeka w kolejce, aż kasjerka wyczyta jego nazwisko, zgodnie ze sformułowaną wcześniej listą.

Nikt nie wie, kiedy dostanie pieniądze

Problem w tym, że nie można precyzyjnie oszacować, kiedy nastąpi kolej danego pracownika. Firma nie jest w stanie przewidzieć, ile pieniędzy danego dnia będzie mogła przeznaczyć na wypłaty. W efekcie pracownicy muszą przychodzić do kasy "w ciemno". - Ja jestem starej daty, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Nawet za PRL-u stało się w kolejce po mięso czy wymarzony telewizor, ale nigdy po wypracowane pieniądze - twierdzi Mariusz.

Dlaczego na pieniądze trzeba czekać nawet kilka miesięcy? Anna Wąsińska, przedstawicielka firmy Impuls, tłumaczy, że kluczowym problemem jest fakt, że 60 proc. pracowników nie ma kont w bankach. - Pomimo apeli zespołu zarządzającego firmą, niewielka część grupy pracowników nieposiadających kont zdecydowała się na ich założenie - napisała w wiadomości przesłanej portalowi Gazeta.pl. - Organizowanie wypłat gotówkowych jest dodatkowym i zbędnym nakładem pracy dla pracodawcy i dla pracownika. Wymaga telefonicznego umawiania się i dojazdu do biura - twierdzi.

Firma przyznaje jednak, że nie jest w stanie w danym miesiącu zabezpieczyć wystarczającej kwoty. - Do tej pory rezerwy finansowe pozwalały na terminowe wynagradzanie pracowników. Niestety, od dwóch miesięcy nasz deficyt nie pozwala nam na pokrycie wszystkich kosztów funkcjonowania firmy. Informujemy na bieżąco zainteresowanych pracowników, że dokonanie wypłat nastąpi bezpośrednio po uregulowaniu należnych wpłat za faktury - twierdzi Anna Wąsińska.

Zdaniem przedstawicieli firmy winę za opóźnienia ponoszą w dużej mierze także sami pracownicy. - Pracownicy zobowiązani są do dostarczania inspektorom ds. osobowych kart przepracowanych godzin, tzw. godzinówek, za miniony miesiąc do piątego dnia następnego miesiąca - twierdzi Wąsińska. - Niestety, około 15 proc. pracowników nie udaje się dotrzymać terminów, co skutkuje opóźnieniami wypłat - dodaje.

Problem najwyraźniej stanowi także kryzys gospodarczy. Dotknięte nim firmy - kontrahenci Impulsu - z powodu problemów finansowych często nie wywiązują się z płatności

Wkrótce będzie lepiej?

Firma Impuls zapowiada, że już we wrześniu zaczęła wdrażać zmiany, które pozwolą na poprawę sytuacji. - Zatrudniono nowy wykwalifikowany personel zarządzający i koordynujący - informuje Wąsińska. Nowi pracownicy mają pomóc m.in. w procesie rozliczania godzinówek, co być może przyśpieszy wypłaty. Firma zaapelowała także do pracowników o założenie kont osobistych.

- Jesteśmy w stałym kontakcie ze wszystkimi pracownikami bez względu na problemy, z jakimi się zwracają do zespołu zatrudnionego w centrali - twierdzą przedstawiciele Impulsu. - Pracownik w momencie zatrudnienia otrzymuje kontakt do swoich bezpośrednich przełożonych, do dyżurnego i do biura - przekonują.

Zdaniem Anny Wąsińskiej firma dąży do zniwelowania sytuacji, w której pracownicy są niezadowoleni. - Impuls zatrudnia ponad 400 osób. Zarządzanie tak dużą i różnorodną grupą pracowników jest logistycznym wyzwaniem - podkreśla Wąsińska.

* Imiona rozmówców zostały zmienione

Zobacz także
Komentarze (25)
Zaloguj się
  • pro-contra

    Oceniono 2 razy 2

    Nie ma pieniędzy? Niech strajkują!
    A elyty po staremu: szampan i kawior.

  • pro-contra

    Oceniono 4 razy 0

    Zdaje się znaczna część tych zgredów to byli strajkowicze "o takie Polskie, o takie".
    Powinni się cieszyć, że wogóle mają jakąś robotę, bo sami przysłużyli się, aby ich zakłady pozamykać i ich samych wywalić na zbity ryj.

  • zalep

    Oceniono 1 raz 1

    Ot i "Nasz"kapitalizm

  • wodakrolewska

    Oceniono 1 raz 1

    Czy tu chodzi o sprywatyzowane ZOMO ?

  • a.k.traper

    Oceniono 3 razy 3

    Prawdziwym powodem opóźnień jest brak płynnosci finansowej a nie debilne tłumaczenie o trudnościach i zbednym nakładzie pracy, wypłacenie należności to obowiązek a nie zbędny nakład w rozumieniu "biurwy".
    Ludzie pracowali bez kont i pracują, może tak chcą? Przy niektórych pracach sezonowych wypłacają na zeszyt tygodniówki, daja zaliczki i wszyscy sa zadowoleni a czesto pracowników jest wielu, niektórzy pracuja kilka dni inni tygodnie, można? mozna.
    Mozna też ustalić w jaki dzień jest wypłata i dla kogo, ja dla swojej ekipy organizuję i powiadamiam kiedy będzie, też nie idzie na konta, czasami jest opóźnienie, to przykre ale bywa.
    Jeżeli ktos mi mówi że wprowadza nowy system zarządzająco-koordynujący i nowych ludzi to mam rade dla pracowników - spie....ać stamtąd, przezyłem i widziałem te "uzdrowienia" w róznych firmach, najczęściej szaraki dostaja po ...plecach.

  • hokainos

    Oceniono 3 razy 3

    Skoro firma przestala byc wyplacalna, to znaczy ze jest bankrutem i pracownicy jako wierzyciele, powinni natychmiast wystapic z wnioskiem o jej upadlosc.

  • maddie1

    Oceniono 5 razy -3

    a nie łatwiej założyć konto i mieć wypłate na czas? wyobrażacie sobie Stonke, w której kasjerrzy z 2000 sklepów jeżdzą po wypłatę?

  • czemi20

    Oceniono 3 razy 3

    To jest plaga w dzisiejszych czasach.Pracownicy mogą poskarżyć się w Inspekcji Pracy a wtedy powiększają szeregi bezrobotnych. Jedynym wyjściem jest obligatoryjny i dożywotni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w jakiejkolwiek formie prawnej. Powinien dotyczyć całej kadry zarządzającej i właścicieli firm i być orzekany po stwierdzeni zaistnienia takiego procederu.Nie jakaś tam iluzoryczna kara finansowa.

  • sierota79r

    Oceniono 19 razy 13

    w 80r przyśniła się im wolność gospodarcza i obywatelska,
    no to ją teraz mają, wszak to Ci emeryci właśnie o nią walczyli ...

    :-D

    a nie wypłacanie to złodziejstwo, tego nic nie tłumaczy :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje