Danuta Wałęsa o premierze: Pani Janda była tak bardzo skupiona i tak zdenerwowana

13.10.2012 21:18
Danuta Wałęsowa i Krystyna Janda

Danuta Wałęsowa i Krystyna Janda (Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta)

- Mnie też udzieliły się te emocje. Bardzo chciałam, żeby ona dobrze wypadła - powiedziała w TVN24 Danuta Wałęsa. W czwartek odbyła się premiera sztuki o żonie Lecha Wałęsy "Danuta W." Podczas monodramu Krystyna Janda zapomniała tekstu, przeprosiła i powiedziała, że musi zacząć jeszcze raz.
- Było moim marzeniem, żeby ten spektakl został odebrany pozytywnie i dobrze. Widzę, że to idzie w tym kierunku - powiedziała żona legendy "Solidarności". Dodała, że dała Krystynie Jandzie, odtwórczyni głównej roli, wolną rękę. - Absolutnie się nie wtrącałam. Nie lubię się wtrącać do fachowców, daję pole do popisu osobom, które się na tym znają.

Danuta Wałęsa przyznała, że jest pełna podziwu dla aktorki. - Wyuczyła się tego tekstu i po prostu sobie sama ułożyła sceny, które chciała przekazać - powiedziała.

Wałęsę cieszy, że "wiele pań, czytelników, utożsamia się z tą książką, nie tylko kobiety, ale też mężczyźni". - Wczoraj jeden z ich powiedział mi, że miał takie dzieciństwo, że tak było, i że bardzo utożsamiał się z tym, co było w książce czy teraz na scenie.

Danuta Wałęsa powiedziała także, że "w pierwszej części była trochę oburzona, bo widzowie śmiali się nie w tym momencie, co powinni". - Kiedy na przykład pani Krysia mówi, że mój mąż, gdy go aresztowali na 48 godzin, jak wychodził, to go zawsze bolała głowa. Było też bardzo dużo kaszlu, ktoś stwierdził, że mało aptek jest w Warszawie i mało lekarzy - powiedziała roześmiana.

"Danuta W." - monodram inspirowany książką Danuty Wałęsy "Marzenia i tajemnice" - to jedna z najbardziej oczekiwanych premier sezonu. Od piątku wystawiana jest w Teatrze Polonia. Dla Krystyny Jandy to jedna z najtrudniejszych ról, z jakimi przyszło jej się zmierzyć. Było to widać na scenie, kiedy podczas czwartkowej gdańskiej premiery słynna aktorka ze zdenerwowania pomyliła się i zaczęła tekst od nowa. Na piątkowej warszawskiej premierze w Teatrze Polonia poszło już gładko, żadnej pomyłki nie było. Krystyna Janda oraz Danuta Wałęsa dostały owację na stojąco.



W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" tłumaczyła: - Nie mam zamiaru na scenie udawać pani Danuty, studiować jej sposobu mówienia czy bycia, tu chodzi o coś więcej. O prostotę, dumę, prawdę, szczerość, odwagę i człowieczeństwo. O Polskę także.

Reżyserem spektaklu jest Janusz Zaorski, który przygotował też warstwę wizualną spektaklu, a autorem zdjęć - Andrzej Wolf.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (124)
Zaloguj się
  • costa3500

    Oceniono 1 raz 1

    Wałęsowa ze sztuki, zna się na sztuce mięcha

  • aleksandrajaworska

    Oceniono 3 razy -1

    Nazywam się Aleksandra Jaworska. Jestem prostą kobietą (kto chce może juz przestać czytać). Bardzo dziękuję Danucie Włęsie, że przedstawiła tamten czas ze swojego punktu widzenia. Teraz rozumiem jak trudna była jej sytuacja. Mam dwoje dzieci i plan na życie. Wychowam moje dzieci na dobrych i szczęśliwych ludzi. Dzięki temu nie będą wypisywać steku zawistnych, zalanych żółcią słów i będą się podpisywać imieniem i nazwiskiem.
    ps. dziękuję też Krystynie Jandzie, za Jej zaangażowanie.

  • benkmen

    Oceniono 2 razy 0

    Był kult Lenina, Stalina, Kim-Ir-Sena, JPII i teraz Danki W. Kiedy odbędzie się kolejny gniot , choćby pt."Bolo zawerbolo"?

  • jan.58

    Oceniono 2 razy 2

    Trochę luzu... dla obu pań !

    www.wiadomosci24.pl/artykul/chyba_troche_przesadzila_rysunki_satyryczne_246101.html

  • janusz20011

    Oceniono 2 razy 0

    Boluś to jak dobrze pamiętam to ma wyksztacenie średnie niepełne i dyplom mistrza , a pani Danusia , jakie humanistyczne .................bo nie wiem?,może ktoś wie ?

  • koniu150

    Oceniono 2 razy 0

    żona bolka

  • wawiak57

    Oceniono 4 razy 2

    Dlaczego Gazeta robi z tego olbrzymie wydarzenie. Ani Danuta W. nie jest wielką postacią, ani to wspaniała literatura, a i o aktorce, która z powodu emocji przerywa przedstawienie, nic dobrego nie można powiedzieć. Rozumiem, że Janda grając np. Desdemonę, co najmiej zesrałaby się na scenie z emocji, mając na uwadze Szekspira i wielkość dziela literackiego.

  • pro-contra

    Oceniono 3 razy 1

    Czy Bolek dalej chodzi w dziurawych skarpetkach?
    Może byzmesmenka Danuta coś na ten temat jeszcze wie, bo przecież teraz już mają własną służbę.
    Ona sama jest "zarobiona", bo twórczość literacka, bankiety i rauty, a do tego własna fabryka makaronu.
    A chudzina Boluś dalej używa dwóch par skarpetek i musi wcinać chleb z salcesonem, jak to drzewiej bywało.
    ;-)))

  • pro-contra

    Oceniono 4 razy 0

    Ciarki po plecach chodzą kiedy widzę to uzębienie strzygi (tudzież zramolałej z lekka szkapy).
    Niechby chociaż babcia Janda przestała już się wdzięczyć swoim uśmiechem czym sieje panikę wśród panów ceniących kobiecość.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje