Znów napięcie na granicy syryjsko-tureckiej. Turcja wysyła dwa myśliwce

12.10.2012 13:38
W okolicach miasta Azmarin trwają intensywne walki

W okolicach miasta Azmarin trwają intensywne walki (google.com)

Turcja wysłała dwa myśliwce do granicy z Syrią. Wcześniej helikopter syryjskiej armii zbombardował przygraniczne syryjskie miasto Azmarin, powiedział Agencji Reutera świadek zdarzenia.
Wokół syryjskiego miasta Azmarin trwają intensywne walki. Od półtora roku siły Asada walczą w Syrii z rebelią antyrządową. Działania wzdłuż 900-kilometrowej granicy syryjsko-tureckiej wielokrotnie przenoszą się na terytorium Turcji.

Turecki szef sztabu generalnego Necdet Ozel powiedział w środę jego żołnierze zareagują "z większą siłą" jeśli syryjskie pociski będą nadal lądować na tureckiej ziemi.

Dzisiejsze zdarzenie to kolejny w ostatnim czasie incydent. Tureckie myśliwce zmusiły w środę do lądowania samolot A320 towarzystwa Syrian Airlines, odbywający rejs ze stolicy Rosji do Damaszku. Władze Turcji - jak twierdziły tamtejsze media - podejrzewały, że na pokładzie mogła znajdować się broń dla reżimu prezydenta Syrii Baszara el-Asada.

Napięcia między Turcją i Syrią bardzo się zaostrzyły, gdy 3 października z terytorium Syrii ostrzelana została turecka miejscowość przygraniczna Akcakale. Turcy ostrzelali w odpowiedzi cele w Syrii. Sporadyczna wymiana ognia trwała jeszcze przez sześć dni.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (25)
Zaloguj się
  • offseti

    Oceniono 5 razy 1

    Rząd turecki powtarza hasła, jakoby Turcja została z premedytacją zaatakowana przez sąsiada, a jej działania miały charakter jedynie obronny.
    „Turecki ostrzał, prowadzony z trzech różnych miejsc, ma decydujący wpływ na sukcesy rebeliantów” – twierdzi Bram Vermeulen holenderski dziennikarz, specjalizujący się w problematyce tureckiej. Tezę tę wspiera również informacja reportera hiszpańskiej gazety „El Mundo” Javiera Espinosa, który twierdzi, ze wielu członków tzw. „Wolnej Armii Syryjskiej” rezyduje w tureckim Güvecci, skąd zaczynają oni swoje ataki w Syrii blisko tureckiej granicy.

  • miki2012

    Oceniono 6 razy 6

    z sieci ### - nie za bardzo rozumiem reakcję turcji. gdyby ościenne państwa chciały tak postępować w przypadku walk turków z kurdami toby irak, iran i syria nic nie robiły podrywały swoje lotnictwo do startów...

  • frank1947

    Oceniono 18 razy 6

    Zgodnie z RT.com to one sobie lataja na Syria dosc czesto ... jakos nie slychac aby ich strzelano lub zatrzymywano ...teraz wiadomo kto kogo atakuje. Agresorem jest Turcia i tego sie nie da zmienic mimo tysiecy pisorkow tu i owdzie probujacych poprzewracac prawde do gory nogami ... juz nas nie oszukacie ...

  • nom2072

    Oceniono 17 razy 7

    Gdyby w Syrii byla ropa naftowa, nasi przyjaciele z za oceanu szybko by sie rozprawili z rebelia i rzadem tegoz kraju. A tak mamy 21 wiek ludzie gina, UN tylko spoglada i to tyle...

  • le_os

    Oceniono 11 razy 1

    Aktywność Turcji zmniejsza moim zdaniem szansę na szybsze obalenie reżimu syryjskiego, który uzyskuje argument do wspólnego jednoczenia się przeciw zewnętrznemu zagrożeniu.

  • mate29

    Oceniono 17 razy 9

    Zgromadzenie Ogólne ONZ 14 grudnia 1974 roku rezolucji nr 3314 zawierającej definicję agresji. Wprowadza ona zasadę pierwszeństwa, oznaczającą że agresorem jest państwo, które pierwsze popełni jeden z następujących czynów:

    1) zbrojny atak, okupacja wojskowa lub aneksja przy użyciu siły,

    2) bombardowanie lub użycie jakiejkolwiek broni przeciw terytorium innego państwa,

    3) blokada portów lub wybrzeży,

    4) atak na siły zbrojne, marynarkę handlową lub lotnictwo cywilne innego państwa,

    5) użycie sił zbrojnych stacjonujących na terytorium innego państwa w sposób sprzeczny z porozumieniem określającym warunki stacjonowania,

    6) udostępnienie własnego terytorium innemu państwu, które wykorzystuje je do dokonania agresji przeciw państwu trzeciemu,

    7) wysyłanie zbrojnych band dokonujących ataków przeciw innemu państwu.

  • mate29

    Oceniono 36 razy 12

    De facto to Turcja jest agresorem ! -w myśl międzynarodowej definicji agresji.
    To na terenie Turcji są bazy szkoleniowe rebeliantów !
    To przez Turcję płynie broń dla syryjskich rebeliantów ! a to stanowi złamanie embarga ONZ na dostawy broni w ten region.
    Syria powinna zbombardować bazy szkoleniowe rebeliantów tak jak to robi USA w Pakistanie.

  • chango

    Oceniono 7 razy 1

    To się skończy dziurą w ziemi, w kształcie.. pieczarki. Wiecie gdzie?

    Oczywiście Ci najbardziej.. niesamowicie.. a jakże.. nobliwi odpowiednio wcześniej wyjadą zostawiając normalnych ludzi bez żalu. Dostaną cynk. Taka natura.

    Zaraz potem będą najgłośniej ryczeć z oburzenia w swoich mediach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje