Islamscy ekstremiści kupują dzieci za 600 dolarów. "Powszechna bieda, pokusa jest duża"

11.10.2012 13:25
13-letni Abdullahi (z prawej) i 14-letni Hamadi

13-letni Abdullahi (z prawej) i 14-letni Hamadi (Fot. Baba Ahmed AP)

Islamscy ekstremiści, którzy po marcowym przewrocie kontrolują większą część Mali, kupują dzieci od malijskich rodzin za 600 dolarów. Później wcielają je siłą do wojska - informuje BBC, powołując się na raport ONZ. Według Ivana Simonovicia, asystenta sekretarza generalnego ONZ, łamanie praw człowieka staje się tam "coraz bardziej systematyczne".
Simonovic, który właśnie wrócił z Mali, gdzie spędził kilka dni jako wysłannik ONZ, jest zaniepokojony zmianami w tym północnoafrykańskim państwie. Zaznacza, że radykalni islamiści, którzy czerpią zyski głównie z okupów oraz handlu narkotykami, próbują wprowadzić "ekstremistyczną wersję szariatu". Wcześniej łamanie praw człowieka miało związek z działalnością rebeliantów, jednak teraz głównym powodem są radykalne grupy islamskie powiązane z Al-Kaidą.

Simonovic przyznaje, że są dowody na to, że radykalni islamiści kupują dzieci od rodzin za około 600 dolarów i werbują do armii. - Biorąc pod uwagę powszechne ubóstwo, pokusa jest duża - tłumaczy Simonovic. Zaznacza, że słyszał od świadków o sytuacji, gdzie dzieci odnosiły rany podczas nauki produkcji materiałów wybuchowych.

Zaznacza, że w sposób szczególny ograniczane są także prawa kobiet, którymi handel kwitnie. Żonę można sobie tam kupić za mniej niż tysiąc dolarów.

Simonovic mówił także o sytuacjach, gdzie małżeństwo jest tylko "zasłoną dymną dla prostytucji". Kobiety, które kupowane są rzekomo jako przyszłe żony, w rzeczywistości są później odsprzedawane i zmuszane do prostytucji.

Asystent sekretarza zaapelował do władz Mali, że jeśli oczekują od ONZ pomocy, muszą zająć się problemami, które sygnalizuje ONZ.

Zobacz także

Najnowsze informacje