1000 czy 10 000? W Polsce dyskalkulicy muszą pisać maturę z matematyki

09.10.2012 06:00
Na maturze

Na maturze (Fot. Paweł Piotrowski / AG)

Marcin chce być psychologiem, ale chyba nim nie zostanie. Choć dobrnął do końca liceum ogólnokształcącego, nie może zdać matury z matematyki. Ma dyskalkulię - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Według Światowej Organizacji Zdrowia na dyskalkulię cierpi od 4 do 7 proc. populacji. W Polsce oficjalnie maturę z matematyki pisze co roku 80 dyskalkulików.

Gazeta opisuje historię Marcina, który dopiero co oblał poprawkową maturę z matematyki. Ale chłopak nie miał złudzeń, że będzie inaczej. Nie zrozumiał ani jednego zadania. Pomylił szóstkę z dziewiątką, przestawił przecinki, 1000 odczytał jako 10 000, pomylił znaki mniejszości z większością.

To przypadek cierpiącego na dyskalkulię - zaburzenie w zdolnościach matematycznych. Często występuje ona razem z dysleksją, ale może być dysfunkcją samodzielną. Dyskalkulicy nie są w stanie opanować minimum programowego z matematyki. W Belgii czy Holandii mają opiekunów, którzy pomagają im załatwiać sprawy w banku, robić zakupy. W Niemczech i Wielkiej Brytanii program nauczania matematyki dostosowany jest do ich możliwości. W Polsce muszą pisać z matematyki obowiązkową maturę.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Komentarze (137)
Zaloguj się
  • gregoson

    Oceniono 251 razy 195

    Nie umiesz liczyć? Nie umiesz pisać? Nie musisz zdać matury. Koniec, kropka. Jeśli na zachodzie chcą mieć ,,naukowców" dyslektyków i dys.... coś tam to ich sprawa. Pretensje do mamusi debilu jeden, że ci papiery załatwiła boś głąb i leń śmierdzący. Dłużej przy komputerze na fejsbuku posiedź i przy xboksie poćwicz kciuki.
    Ku..a, a potem takie łajzy skończą studia bo przecież poprawność polityczna nakazuje rozpinać parasol ochronny nad głąbami z papierem o dysfunkcji ( czyli niepełnosprawnym umysłowo) i mamy takie kwiatki jak zapadające się autostrady albo dziury przy budowie metra. To wynik dopuszczania niepełnosprawnych umysłowo do matur, prac magisterskich czy inżynierskich.

  • sprzeniewierzenie

    Oceniono 153 razy 139

    jakby kulal na lewa noge, to na awf tez by sie raczej nie wybieral, co?

  • lena.k1

    Oceniono 120 razy 106

    Wszystko fajnie, tylko co kandydat na psychologię (z dyskalkulią) zrobi w sytuacji, gdy będzie trzeba opracować ilościowo wyniki badań...? Statystyka go nie przerośnie? Wątpię. Psychologia, wbrew temu co sądzą niektórzy, to nie tylko ciekawostki z zakamarków mózgu.

  • noducks

    Oceniono 131 razy 97

    jesli ktos nie umie zrobic podstawowego dzialania matematycznego to nie ma prawa miec matury. wyslijmy jeszcze niepelnosprawnych na wozkach na awfy i bedzie lewacki raj

  • marooned.mb

    Oceniono 108 razy 94

    Dys przepraszam co?!
    Za parę lat będą dawać papiery dla dysmózgów, którzy z urzędu dostaną status profesora.
    Przecież matura nie jest obowiązkowa, więc o co chodzi? Już inżyniera i magistra zdegradowali do stopni, które dostać można mimo totalnych braków wiedzy. Co dalej?
    Za czasów moich rodziców bycie inżynierem było poważane, nawet w książkach telefonicznych dodawali inż.
    Teraz nikt o to nie pyta, bo jest to tak naturalne jak posiadanie imienia. Co gorsza, absolutnie o niczym nie świadczy. Nie potwierdza już tego, że dany jegomość ma jakąś wiedzę techniczną.
    Matura też o czymś mówiła, że dany osobnik ma jakąś podstawową wiedzę przydatną w życiu. Ale tysiące ludzi żyje i ma się dobrze bez matury, więc nie obniżajmy lotów. Nie umie zdać bo ma dyscokolwiek? Trudno, takie życie.

  • losiu4

    Oceniono 81 razy 77

    to straszne. A osobom bez nogi nie pozwala sie pracować jako zawodowy strażak...

    Pozdrawiam

    Losiu

  • oxoplast

    Oceniono 85 razy 67

    25 lat temu to się nazywało: głąby i nieuki patentowane a nie dyskalkuliki. Środek zaradczy: pas na dupę. Leczy z lenistwa skutecznie.

  • xelene

    Oceniono 113 razy 59

    haha dawniej to sie brala pasa i pare strzalow na dupsko i dziecko juz nie bylo dyskocos tam tylko zaczynalo sie uczyc matmy i bylo ok.Teraz g... rozpuszczone ,maja zaleglosci z matematyki na dodatek rodzice maja poprzewracane w glowie na punckie dziecka i za pieniadze i upor jest nagroda :dziecko jest tym dysko cos tam to znaczy nie ma pojecia i ma w d... matematyke ,dyspla cos tam czyli pisze jak kura pazurem .itd.
    Moze bym uwierzyl w ta wzruszajaca historie gdyby nie to e ostatnio az sie mnoza niczym muchy na g... te przypadki.

  • von_seydlitz

    Oceniono 40 razy 26

    Ni nie powiem, ale znowu lewacy chcą coś spieprzyć. Nawet ktoś z dyskalkulia jest w stanie cokolwiek policzyć, aby tylko zaliczyć. Musi sobie wyrobić mechanizmy jeśli nie liczenia (alternatywnego) to szacowania...

    jak cenna to jest umiejętność - dowodem jest piszący te słowa....

    Można z tego nieźle żyć....

    ;0

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje