300-konny opel kupiony do ścigania piratów drogowych. A jeździ nim szef ITD

08.10.2012 11:29
Tomasz Połeć, Główny Inspektor Transportu Drogowego, jeździł autem kupionym do ścigania piratów drogowych

Tomasz Połeć, Główny Inspektor Transportu Drogowego, jeździł autem kupionym do ścigania piratów drogowych (Fot. gitd.gov.pl/Wikipedia)

Inspekcja Transportu Drogowego kupiła sześć superszybkich samochodów do ścigania piratów drogowych. Jednym z nich, wartym 200 tys. zł Oplem Insignia OPC jeździ szef inspekcji. - donosi Radio RMF FM. - Główny Inspektor Transportu Drogowego ma prawo korzystać z aut służbowych, aby dojechać do domu, tak jak każdy kierownik urzędu centralnego - tłumaczy rzecznik GITD Alvin Gajadhur.
Jak informuje RMF FM, na początku lipca ITD rozstrzygnęła przetarg na sześć samochodów osobowych. Wygrał diler Opla z Zamościa. W sierpniu dostarczył inspekcji: trzy samochody Opel Astra po 53 tys. zł (miały pełnić służbę na terenie miast), dwa samochody Opel Insignia z 250-konnymi silnikami po 125 tys. zł (miały patrolować drogi ekspresowe) oraz jeden superszybki model Opla - Insignia OPC. 2,8-litrowy 300-konny silnik, napęd na cztery koła, automatyczna skrzynia biegów, przyciemniane szyby za bagatela 200 tys. zł. W sumie GITD zapłaciła za te samochody prawie 600 tys. zł.

Gajadhur: Jeden z samochodów już jeździ i nagrywa

Do tej pory w samochodach nie zamontowano jednak fotoradarów i nie rozpoczęły służby. Co więcej, jak donosi RMF FM, nie ogłoszono nawet przetargu na zakup fotoradarów do tych aut. Informacje komentuje w rozmowie z portalem "Gazeta.pl" rzecznik GITD Alvin Gajadhur: - 4 września skierowaliśmy zapytanie o cenę do trzech firm, które oferują sprzedaż wideorejestratorów. Najtańszą ofertę przedstawiła firma Zurad i wideorejestratory tej firmy są właśnie montowane w tych trzech Oplach Insignia. Jeden już jeździ i nagrywa wykroczenia popełniane przez piratów drogowych na drogach ekspresowych, w drugim zostanie zamontowany wideorejestrator w tym tygodniu, w trzecim - w przyszłym tygodniu. Samochody zostały dostarczone pod koniec sierpnia, zrobiliśmy wszystko, aby w jak najkrótszym czasie wyłonić najkorzystniejszą ofertę firmy która miała zamontować wideorejestratory - tłumaczy Gajadhur.

"Szef ma prawo korzystać z aut służbowych"

Reporterzy RMF FM donoszą także, że co najmniej od początku września najszybszym kupionym autem jeździ na co dzień szef inspekcji gen. Tomasz Połeć. Parkuje je przed swoim domem, jeździ nim do pracy i na szkolenia poza Warszawę, a także na spotkania, np. w Sejmie. Zawsze prowadzi sam.

- Główny Inspektor Transportu Drogowego w ramach wykonywanych obowiązków służbowych korzysta z różnych samochodów. Ma także prawo korzystać z aut służbowych, aby dojechać do domu, tak jak każdy kierownik urzędu centralnego. Mógłby również mieć własnego kierowcę, ale go nie ma i sam prowadzi samochód więc jest oszczędniej - tłumaczy doniesienia RMF FM rzecznik GITD.

Według nieoficjalnych informacji radia, pozostałymi samochodami inspekcji na co dzień mogą jeździć między innymi osoba pełniąca funkcję dyrektora generalnego GITD oraz główna księgowa. Gajadhur przyznaje, że samochodami - w ramach obowiązków służbowych - jeżdżą rożne osoby pracujące w inspekcji, ale nie potwierdza, aby była wśród nich księgowa.

Zobacz także
Komentarze (411)
Zaloguj się
  • jedyny_twardziel

    0

    Policja powinna
    Być doposażona,
    Gdyż w przeciwnym razie,
    Zbyteczna jest ona.

  • voyager74

    0

    taki szef ITD to skarb. PiS rośnie w sonażach, PO w defensywie, a tu on jeździ sobie autem służbowym. Toż to dar Niebios dla premiera. Od razu przyjmie taką konkretną, groźną postawę, pokaże ludowi jaki to on surowy, uczciwy i zatroskany o publiczny grosz. Brawo. Tanie państwo, nie kupuje się samolotów, bo w sondażach żle to wypadnie,a w ramach taniego państwa lata się do Gdańska co tydzień.

  • boshary

    0

    Taki rozpadnie pod plaszczykiem działań zgodnych z prawem jest w każdej państwowej instytucji Panie Premierze i to za państwowe pieniądze i niestety na Pana konto.

  • stach22

    Oceniono 1 raz 1

    I tak oto "dorobiliśmy się" jakiejś dziwnej - drugiej policji drogowej. Po co w biednym państwie takie dziwolągi? Mieli się zajmować transportem kołowym, kontrolować ruch samochodów ciężarowych, monitorować ładunki - a czym się teraz zajmują radary, fotoradary doszedł jeszcze pościg za piratami drogowymi!!!!!!!! Po co jeszcze jedna drogówka w tanim państwie, jeszcze jedna administracja która z biegiem czasu obrośnie w biura agendy terenowe. Skąd w biednym państwie będzie brać się pieniądze na utrzymanie dwóch dublujących się służb???? Pewnie fotoradary na nich zarobią! To wszystko oczywiście dla naszego bezpieczeństwa. Dla oszczędności w budżecie i stworzenie przyjaznego dla obywatela państwa.
    Oto macie zwolennicy PO i Pana Premiera jego rozsądek i gospodarność, gorliwość w służbie dla społeczeństwa. Tworzy nam państwo ABSURDÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niech nas więcej PISem nie straszy to co się porobiło w naszym państwie za jego rządów jest nie mnie groźne dla społeczeństwa niż rządy PISu. Nie doczekam już niestety normalności w naszym państwie :(

  • szalony0511

    Oceniono 3 razy 1

    Tak ma wyglądać oszczędne Państwo,a może lepiej wynająć taxi na koszt własny.

  • plummen

    Oceniono 2 razy -2

    Co ten artykulik miał wnieść?
    Ciemny lód dał się podpuścić i teraz się wyżywa...

  • jaroslaw511

    Oceniono 1 raz -1

    Ludzie , kiedy wy się obudzicie ?! Ta jaskiniowa moralność to nie jest kwestia polityki i jakiejkolwiek partii, tylko tępej, prostackiej ,polskiej mentalności, wyhodowanej na głupocie, nieuctwie i fałszywej etyki promowanej przez zramolały i zmanierowany kościół.

  • mariolablondi

    0

    Synekury ,synekury.

  • iliontichy

    Oceniono 2 razy 2

    za taki numer w bogatym kraju zachodnim gosc bylby skonczony ale my biedna polska-afryka inne zwyczaje :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje