Dlaczego nie zabezpieczono całego majątku Amber Gold? "Śledczy żyją tym, kto oglądał mecze z Tuskiem"

07.10.2012 11:17
Państwo pozwoliło m.in. na wyprowadzenie majątku na kilka dni przed zatrzymaniem Marcina P.

Państwo pozwoliło m.in. na wyprowadzenie majątku na kilka dni przed zatrzymaniem Marcina P. (Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta)

Państwo nie zabezpieczyło ani nie odnalazło wszystkich mieszkań należących do właścicieli Amber Gold. Pozwoliło również na wyprowadzenie majątku na kilka dni przed zatrzymaniem Marcina P. - czytamy w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost".
"8 sierpnia, gdy atmosfera wokół parabanku była już bardzo gorąca, Katarzyna Plichta przekazała aktem darowizny apartament w Gdańsku kobiecie noszącej takie samo nazwisko, co ona" - napisał "Wprost". 55-metrowy apartament wart ok. 600 tysięcy złotych położony jest w najbardziej prestiżowym punkcie Starego Miasta, tuż przy gdańskiej marinie. Na tym samym osiedlu właściciele Amber Gold mają kilka innych apartamentów. Przy ulicy Szafarnia 5 apartament kupiony przez Amber Gold znajduje się w tej samej klatce, co nieruchomość zakupiona przez prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i jego małżonkę.

Apartament za ponad milion

Żona szefa Amber Gold mieszka dziś kilkadziesiąt metrów dalej w blisko stumetrowym, wartym ponad milion złotych, mieszkaniu. Sprawdziliśmy księgi wieczyste tego lokalu zapisanego na żonę prezesa Amber Gold. O dziwo hipoteka apartamentu z widokiem na marinę jest czysta. Nieruchomości nie obciążyła prokuratura, ZUS, czy urząd skarbowy (tak stało się z większością nieruchomości państwa P. lub Amber Gold). Katarzyna Plichta w każdej chwili może sprzedać lub podarować komuś apartament położony obok hotelu Gdańsk. Tak jak zrobiła to w sierpniu z innym lokalem. Żona prezesa Amber Gold, na prestiżowym osiedlu, nie może narzekać na złe sąsiedztwo. W tej samej klatce co ona mieszkanie ma Sławomir Rybicki, znany polityk PO, dziś minister w kancelarii prezydenta Komorowskiego.

"Teraz wszyscy żyją tym, kto z prokuratorów i sędziów oglądał piłkarskie mecze"

Jak to możliwe, że nie ustalono całego majątku państwa P.? Dlaczego nie zabezpieczono go w pełni? "Wprost" zapytał gdańskiego śledczego, czy państwo P. mają jeszcze nieruchomości poza wymienionymi? "Nie wiem tego. Dlaczego nieruchomości są bez zabezpieczeń? Nie ma pełnej listy wierzycieli, a dopiero mając ją można będzie zrobić powiązania kapitałowe i osobowe. Pracujemy w nerwowej atmosferze. Teraz bardziej wszyscy żyją tym, kto z prokuratorów i sędziów oglądał piłkarskie mecze z VIP-owskiej trybuny wraz z premierem Tuskiem" - mówi śledczy tygodnikowi "Wprost".

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (98)
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 232 razy 212

    Gdy Gowin mówił o sitwie, wcale się nie przejęzyczył, ani nie "zagalopował".

    On doskonale wiedział, co mówi!

  • boba222

    Oceniono 194 razy 190

    Tylko naiwny może myśleć, że takie rzeczy tylko w Gdańsku.
    Podobnie dzieje się w większości miast i miasteczek w całej Polsce.
    Wyjątki są naprawdę nieliczne.

  • rabingoldblatt

    Oceniono 153 razy 141

    W Warszawie była "Zatoka Czerwonych Świń"
    A w Gdańsku w związku z tym że leży nad wodą powstała Błękitna Marina:))))

    Nie lubię zaglądać ludziom do portfela ale zastanawia mnie jak to sie dzieje że na najlepsze nieruchomości w miastach stac zawsze metnych biznesmenów i polityków:))))

  • towarzysz.dyrektor

    Oceniono 175 razy 121

    Gdanska sitwa zajeta jest walka o przetrwanie i wszystko inne ma w glebokim POwazaniu.

  • gall.anonim.pn

    Oceniono 136 razy 114

    "Dlaczego nie zabezpieczono całego majątku Amber Gold?" - może dlatego że nie było w tej sprawie telefonu od Tomasza Arabskiego..

  • baby1

    Oceniono 108 razy 102

    Wyrażnie widać, że całą tę sitwę gdańską trzeba byłoby wraz z jej promotorem wypieprzyć na zbity pysk ze wszelkich urzędów.

  • slawek27121968

    Oceniono 95 razy 91

    No toż to się w baniaku nie mieści! I jak normalni ludzie nie mogą pomyśleć, że paluszki niejeden ma umoczone?

  • sdn

    Oceniono 98 razy 86

    Państwo, to znaczy kto?Zaczynają wracać hasełka jak z czasów komuny. Oni, państwo. Sztucznie podsycane "afery". Takich cwaniaków mamy sporo. Tylko organy ścigania od zawsze były kiepskie, a i wyroki sądowe dość dziwne. Nie ważne jaka opcja rządziła krajem. Wystarczy przyjrzeć się zależnością towarzyskim w małych społecznościach. W dużych miastach jest bardziej anonimowo i tego aż tak nie widać, co nie znaczy,że nie ma.
    Wspólne polowania komendanta policji, prokuratora, sędziego i księdza. I to Polska właśnie!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje