Seremet: Śledztwo ws. Amber Gold przeniesione do Łodzi

05.10.2012 08:15
Prokurator generalny Andrzej Seremet

Prokurator generalny Andrzej Seremet (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Podejmę decyzję o przeniesieniu śledztwa ws. Amber Gold do Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Żeby nie spowalniać tego śledztwa, część zespołu zostanie delegowana do Łodzi, żeby zapoznać tamtejszych prokuratorów ze zgromadzonym materiałem dowodowym - powiedział Andrzej Seremet, prokurator generalny, w Radiu ZET.
Jak powiedział Seremet, wczoraj rozmawiał z prokuratorami w Gdańsku i padł wniosek, by sprawę Amber Gold przenieść poza okręg prokuratury gdańskiej. - Kierując się dobrem śledztwa (prokuratorzy) uznali, że atmosfera, która nagromadziła się wokół tego postępowania, stała się do tego stopnia nieznośna, że czynności tego śledztwa mogłyby być sabotowane - argumentował prokurator generalny.

- Wobec tego dzisiaj podejmę decyzję o przeniesieniu tego śledztwa do Prokuratury Okręgowej w Łodzi - zapowiedział Seremet.

"Towarzystwo premiera nie jest powodem do ujmy"

Seremet powiedział, że opublikowany przez portal tvn24.pl film, na którym na trybunie Lechii Gdańsk obok siebie stoją prokurator Dariusz Różycki, b. prezes sądu Ryszard Milewski i premier Donald Tusk, nie miało żadnego wpływu na decyzję o przeniesieniu śledztwa. - To nie jest dowód na istnienie jakiegokolwiek układu czy sitwy. Ci ludzie spotkali się na meczu drużyny, którą lubią. Co z tego ma wynikać? Przecież towarzystwo premiera nie jest powodem do ujmy - pytał prokurator generalny.

O przeniesienie śledztwa ws. Amber Gold poza prokuraturę gdańską apelowali przedstawiciele m.in. Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski. - Mówimy krótko: trzeba przenieść śledztwo i powołać komisję śledczą. Wtedy bylibyśmy przekonani, że nikt niczego nie chce ukryć ze strony władzy, ludzi wywodzących się ze środowiska gdańskiego. (...) W oczywisty sposób, nawet bez zdjęć, (śledztwo) powinno być przeniesione. Tylko ktoś dziecinnie naiwny może sądzić, że prokuratury nie mają związków z lokalnymi elitami - mówił prezes PiS Jarosław

Kaczyński.

Także lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro przekonywał, że wobec licznych doniesień wskazujących na to, że "za aferą Amber Gold i bezkarnością pana P. kryje się coś więcej niż nieudolność państwa, uzasadnione jest, aby prokurator generalny podjął decyzję o przeniesieniu śledztwa do innego okręgu, kierując się dobrem wymiaru sprawiedliwości".

Afera Amber Gold

O spółce zrobiło się głośno, kiedy problemy finansowe zgłosiły tanie linie lotnicze OLT Express. Amber Gold było ich głównym udziałowcem. W grudniu 2009 roku Komisja Nadzoru Finansowego zawiadomiła Prokuraturę Rejonową w Gdańsku, że Amber Gold może prowadzić działalność bankową bez odpowiedniej licencji.

Władze Amber Gold zdecydowały o likwidacji spółki. Firma poinformowała, że "w związku z zerwaniem lokat przez Amber Gold wszystkim klientom należy się zwrot pełnej kwoty kapitału wraz z odsetkami naliczonymi do dnia wypowiedzenia umowy". Prokuratura, która prowadzi śledztwo w sprawie działalności Amber Gold, postawiła prezesowi tej spółki Marcinowi P. siedem zarzutów, w tym oszustwa znacznej wartości na kwotę co najmniej 181 mln zł, za co grozi do 15 lat więzienia.

Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działająca od 2009 r. Kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (38)
Zaloguj się
  • ciemnywsiok

    0

    A kiedy uczciwie zostaną przejrzane interesy legalnie działających banków pod nadzorem komisji nadzoru finansowego,to co wyczynia Leszek Czarnecki i jego getin noble bank jakoś nikomu nie przeszkadza,że opanował do perfekcji sztukę wrabiania klientów w podejrzane lokaty,wszyscy o tym wiedzą i nie widać nikogo chętnego do ukrócenia tego procederu.

  • bent-ley

    Oceniono 2 razy 2

    ale państwo! nie wierzymy w niezawisłość sądów, wiarygodność prokuratury i uczciwość rządu to po co na taki system państwa?

  • komentatorobiektywny

    Oceniono 4 razy 2

    "To nie jest dowód na istnienie jakiegokolwiek układu czy sitwy. Ci ludzie spotkali się na meczu drużyny, którą lubią."
    Czy to znaczy panie ministrze, że każdy obywatel może sobie przychodzić na mecz do loży dla VIPów, stać sobie tuż przy premierze, z rubasznym rozbawieniem pokazywać przeciwnikom swojej drużyny wyciągnięty środkowy palec i potem przybijać z premierem piątkę?
    Wy wciąż macie ludzi za idiotów i już niedługo się na tym przejedziecie.

  • domektomek

    Oceniono 4 razy 2

    To nie jest dowód na istnienie jakiegokolwiek układu czy sitwy. Ci ludzie spotkali się na meczu drużyny, którą lubią. Co z tego ma wynikać? Przecież towarzystwo premiera nie jest powodem do ujmy -
    Nie , nie jest. Ale jest powodem podejrzenia o korupcję i układ..
    Słyszałem o ministrze, który w swoim gabinecie kazał postawić bramkę do strzelania w nią piłką. AUTENTYCZNE.
    To też nie jest powód do ujmy.

  • wieguz

    Oceniono 1 raz 1

    Dlaczego dopiero teraz przenosi śledztwo do innej Prokuratury? Pewnie dlatego by mieli czas na wyczyszczenie kompromitujących dokumentów, uzgodnienia wersji, aby można było powiedzieć, że wszystkiemu są winni pazerni emeryci, Żydzi, komuniści i cykliści a nie ekipa rządząca o tak wysokich standardach wzorowanych na tych obowiązujących w Kościele Rzymsko Pedofilskim, czego obrazy mamy na co dzień zwłaszcza w sprawach dotyczących finansów Kościoła!

  • gall.anonim.pn

    Oceniono 3 razy 3

    "Kierując się dobrem śledztwa (prokuratorzy) uznali, że atmosfera, która nagromadziła się wokół tego postępowania, stała się do tego stopnia nieznośna, że czynności tego śledztwa mogłyby być sabotowane".

    Przecież to uzasadnienie to kompromitacja wymiaru sprawiedliwości. W tym kontekście należałoby uznać, że postępowanie sędziego Milewskiego to reguła a nie wyjątek od niej. Po prostu wymiar w Trójmieście "taki już jest".

  • aa_6

    Oceniono 1 raz 1

    Czy sprawę z tym filmem należy rozumieć następująco: śledząca D. Tuska policja polityczna PiS-u zrobiła film, czyli stworzyła kolejne odchody propagandowe i przekazała je "antyPiS-owskiemu" ściekowi medialnemu, w którym natychmiast popłynęły wartkim strumieniem, i w ten sposób powstała kolejna megainsynuacja pod adresem premiera? I jeszcze jedno: jak przynajmniej na początku donosiły media, wszystkie śledztwa prowadzone przeciwko Marcinowi P. zostały umorzone za rządów PiS-u.

  • e4ska

    Oceniono 2 razy 0

    Żeby jako tako rozplątać ów węzeł, konieczne jest, aby Tusk zrezygnował. Ale jak go zmusić do rezygnacji? No jak?
    Jest w Sejmie opozycja. Nie tylko kaczyści z kruchtą w tle. No niech coś zapiszczą choćby głosem myszy. Siedzi całe towarzystwo jak pod miotłą. Czego się boją? Żeby aby przetrwać, kasę rwać. Opozycjo, zbudź się!

  • ergosumek

    Oceniono 8 razy 2

    "To nie jest dowód na istnienie jakiegokolwiek układu czy sitwy. Ci ludzie spotkali się na meczu drużyny, którą lubią. Co z tego ma wynikać? Przecież towarzystwo premiera nie jest powodem do ujmy - pytał prokurator generalny."
    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

    Panie Seremet, to zdjęcie jest tylko jednym z elementów układanki...
    Liczy się kontekst.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje