Zapadła się ziemia w centrum Warszawy na budowie metra. Ewakuacja okolicy [ZDJĘCIA]

05.10.2012 06:35
Prace przy osuwisku

Prace przy osuwisku (Gazeta.tv)

Wciąż nieznana jest przyczyna zapadnięcia się chodnika i ulicy na rogu Szkolnej i Świętokrzyskiej w Warszawie, tuż przy budowie metra. Wiadomo, że doszło do wycieku z uszkodzonego wodociągu, w okolicy czuć było gaz. Około 100 ewakuowanych mieszkańców nie wróci na noc do domów - ryzyko uszkodzenia budynków jest zbyt duże. Na szczęście wznowiono już ruch na ul. Marszałkowskiej.
Pierwsze informacje o zapadnięciu się jezdni ul. Szkolnej i wyrwie na budowie metra w Warszawie pojawiły się po 6 rano. Pracownicy metra zauważyli przesączenia w kanalizacji około 4 rano.

Wylewająca się z uszkodzonej rury wodociągowej woda podmyła chodnik i jezdnię. Osuwisko pojawiło się przy dwóch budynkach mieszkalnych. Odkryte zostały fundamenty jednego z budynków - powiedział TOK FM Mariusz Mrozek, rzecznik komendy stołecznej policji. Na miejsce w trybie alarmowym zostały ściągnięte radiowozy i prewencja. Woda, która wypłynęła z wodociągu, spowodowała wyrwę na głębokości 2 m o powierzchni 10 metrów kwadratowych.

Tak zapadała się jezdnia ul. Szkolnej:





Ewakuacja mieszkańców, noc spędzą w hotelu

Błyskawicznie zarządzono ewakuację około 100 mieszkańców okolicznych domów. W Urzędzie Dzielnicowym Warszawa Śródmieście przy ul. Nowogrodzkiej udostępniono im świetlicę z cateringiem, ciepłą herbatą i kawą.

Jak się jednak okazało na późniejszej (około 10) konferencji prasowej rzecznika konsorcjum budowy metra, w położonych bezpośrednio przy wyrwie budynkach pozostała starsza kobieta, która nie mogła opuścić mieszkania o własnych siłach. Przedstawiciel metra zapewnił jednak, że już została ona ewakuowana.

Mieszkańcy nie mogą wrócić na noc do domów, zarezerwowano dla nich miejsca w hotelach. 16 osób zdecydowało się skorzystać z noclegu w hotelu. Ponad 20 osób weszło do swoich mieszkań po najpotrzebniejsze rzeczy.

- Mieszkańcy będą mogli wrócić do domów po wykonaniu badań, które potwierdzą, że wykonane czynności stabilizujące grunt dały odpowiednie efekty - podkreślił rzecznik budowy metra.

Rzecznik stołecznej policji poinformował, że przy ewakuowanych budynkach wystawiono stałe, całodobowe posterunki policji i Straży Miejskiej. - Mieszkańcy nie muszą martwić się o swój dobytek - zapewniają policjanci.

"Proszę wychodzić, może wybuchnąć". Ewakuacja oczami naszej reporterki

Wyciek zatamowany. Przyczyna nieznana

Wyciek już zatamowano, grunt został wzmocniony betonem. Jak opisywał reporter warszawskiej "Gazety" Krzysztof Śmietana, betoniarki wypełniły ubytek zastrzykami szybkoschnącego betonu. Według zapewnień firmy budującej metro fundamentom budynków nic się nie stało.

Wcześniej jednak zapadlisko cały czas się powiększało. "Właśnie zapadł się kolejny kawałek jezdni na Szkolnej" - donosił nasz dziennikarz. "Widać, że tąpnięcie było dość silne, bo poprzewracało płot budowy metra" - podkreślał.

Zapadło się m.in. wąskie przejście dla pieszych wzdłuż Świętokrzyskiej. To była jedyna droga wzdłuż budowy II linii metra między Marszałkowską a Nowym Światem na odcinku pozbawionym od zeszłego roku komunikacji. Teraz piesi mogą iść od Marszałkowskiej przez ul. Rysią (w połowie drogi między Świętokrzyską a Królewską), pl. Dąbrowskiego, Jasną do Świętokrzyskiej, albo ul. Sienkiewicza i Jasną.

- Na razie nie wiadomo, dlaczego nastąpiło rozszczelnienie wodociągu - powiedział na konferencji prasowej rzecznik wykonawcy budowy metra Mateusz Witczyński. Zapowiedział, że awarię zbada wewnętrzna komisja. - Nie wykluczamy żadnej przyczyny. Nie przesądzamy, czy to nasza wina, czy czynników zewnętrznych. Robimy wszystko, żeby ustalić przyczyny awarii. Jak je znajdziemy, wyciągniemy konsekwencje. Takie sytuacje nie powinny się zdarzać - podkreślał.

Nie ma ryzyka wybuchu gazu

W rejonie odcięto prąd, gaz i wodę. Według informacji TVN24 podczas zapadnięcia się ziemi uszkodzeniu uległ też gazociąg. - Gaz został wyłączony na całej długości ul. Świętokrzyskiej - powiedział Robert Gołębiowski ze stołecznej straży pożarnej. Strażacy z jednostki chemicznej zbadali stężenie gazu w powietrzu. - Wynosi 3 proc. Sytuacja nie grozi wybuchem - powiedział Artur Adamiak, dyżurny techniczny miasta.

- Może być odczuwalny zapach gazu, co wynika z tego, że przerwane zostały też instalacje gazowe. Zostały one od razu zamknięte, zapach gazu to efekt środków do oznaczania jego obecności - używanych właśnie po to, żeby gaz było czuć. Środek ten osadzał się wewnątrz rur - wyjaśniał rzecznik Witczyński.

Metro kursuje bez zakłóceń

Metro kursuje bez zakłóceń. Jak podkreślał Witczyński, nie było ryzyka zamknięcia I linii podziemnej kolejki. Gorzej było z komunikacją naziemną - ruch na ul. Marszałkowskiej na odcinku od Alej Jerozolimskich do ulicy Królewskiej był wstrzymany. Autobusy i tramwaje jeździły objazdami, w stolicy tworzyły się korki. Po paru godzinach ruch na Marszałkowskiej został wznowiony.

Nie wiadomo, jak długo potrwa stabilizacja gruntu pod ulicą Szkolną. - To nasz priorytet - zapewniał Witczyński. Równocześnie podkreślał, że obecna awaria "to nie jest sytuacja jak na Powiślu". W sierpniu stację Powiśle zalała woda, konieczne było zamknięcie Wisłostrady. Usuwanie szkód wciąż trwa.

Sytuację na ulicach Warszawy po zapadnięciu się gruntu na budowie metra relacjonuje na żywo serwis warszawa.gazeta.pl.

Zobacz także
Komentarze (336)
Zaloguj się
  • beckett7

    0

    Scenariusz do Szklanej Pułapki.

    Terroryści zalewają kolejne stacje metra, Grożą zawaleniem wieżowców w centrum Warszawy. Do akcji rusza MacLane. Czy zwycięży?

    jakprzetlumaczyc.blogspot.com

  • rufioxxx0

    0

    Niech postawia tam Pomnik..

  • avanti_popolo

    0

    Kup pół litra na pół metra, metra

  • rosfita

    Oceniono 2 razy 2

    Warszawa to centralistyczny moloch, którego sukces polega na anachronicznym centraliźmie panującym w Polsce prowadzącym doskupiania wszytskiego w stolicy. W mojej ocenie - a pracuje imieszkam w Warszawie-gdyby wprowadzić tutaj restrukturyzację jaką przeszly inne polskie miasta tobezrobocie wzrosłoby o jakies pól miliona osób i było najwyższe w Polsce. Wiele etatów w tym mieście jest całkowicie zbędnych i finansowanych bezpośrednio lub pośrednio z budżetu państwa alboz tego, że zabrano je z innych części kraju. Ludzie tutaj dublują pracę, ktora mogą wykonywac lub wykonuja ludzie w innych regionach. Dzieje się to na zasadzie kontrolowania i tworzenia stołków przy korycie. CAłe stada biurw łaża po tym miescie przypominając robotników fabryk w XIX wieku. Różnica jest taka, że tamci wytwarzali wartość dodaną obecne warszawskie biurwy to wyłacznie pasożyty z dośc dobryi pensjami jak na polskie warunki. Przez cale dnie pozorują one pracę.

  • 2rolnikzwilkowiecka

    0

    "Zapadła się ziemia w centrum Warszawy"

    "Bulu":
    "My tu z panem premierym robimy wszystko dla dobra Rzeczpospolitej.
    Jeżeli to nieprawda, to niech nas ta świeta ziemia pochłonie"

    Archanioł Gabriel: "A słowo stało się ciałem !!!!!!"

  • 2-julita

    Oceniono 1 raz 1

    niech już zakończą tą budowę metra bo cała Warszawa się zapadnie a Wisła wyschnie ( pewnie przecieka do metra )
    nic nie umieją zrobić bezmózgowcy a jeszcze porywają się na budowę elektowni jądrowej ( ta jak pierdyknie to wylądujemy na Alasce )

  • karol_7

    Oceniono 4 razy 2

    to teraz policja jest od dziiur w ziemi i katastrof budowlanych?
    tych policyjnych palantów w ogóle tam nie powinno być i nie mają w sprawie nic do powiedzenia
    no chyba że chcą aresztować dziurę w ziemi

  • dukat999

    Oceniono 1 raz 1

    Chryste - znaczy cierpliwości !!!

  • marudna.menda

    Oceniono 2 razy 2

    juz Bierut mowil, ze metro w Warszawie to mrzonka. Trolejbusy, wracajcie!;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje