Lekarz bezprawnie zrobił pacjentce test na HIV. Kobieta pozywa go do sądu

04.10.2012 11:30
Badanie krwi na obecność HIV

Badanie krwi na obecność HIV (Fot. Grzegorz Dąbrowski / AG)

31-letnia mieszkanka Nowego Jorku pozywa swojego lekarza po tym, jak poinformował ją, że ma HIV. Kobieta twierdzi, że została oszukana, ponieważ nie podpisała żadnego dokumentu, w którym zgadza się na przeprowadzenie testu.
Pragnąca zachować anonimowość 31-latka twierdzi, że dr Pavel Yutsis naruszył prawo, przeprowadzając jej test na HIV. - Zostałam oszukana. Nigdy nie podpisałam żadnego dokumentu. To był cios w twarz - żali się kobieta.

Mieszkanka Nowego Jorku miała odwiedzić swojego lekarza w 2011 roku w związku z niedoborem witaminy B12 i białych krwinek. Po wielu zabiegach problem nie zniknął. W końcu lekarz zalecił pacjentce test na HIV. Kobieta odmówiła.

"Moje ciało zdrętwiało. Zostałam oszukana"

9 września 2011 roku, podczas kolejnej wizyty, kobieta usłyszała od asystenta dr. Yutisa, że potrzebuje on jej krwi do badania. Pacjentka zgodziła się na pobranie krwi, myśląc, że celem jest sprawdzenie jej wyników.

Dwa tygodnie później dr Yutis poinformował kobietę o pozytywnym wyniku testu na HIV. - Moje ciało zdrętwiało. Nie czułam się po tym dobrze. Zostałam oszukana z czymś, o czym nie miałam pojęcia - powiedziała kobieta serwisowi DNAinfo.com. Jak dodała, jej wyniki nie były poufne. Grupa pracowników ośrodka rzekomo rozmawiała ze sobą nad dokumentem zawierającym wynik testu. Jeden z nich miał jej oferować potwierdzenie badania.

Ma swoje powody, dla których wolała nie wiedzieć

Prawo w Nowym Jorku wymaga pisemnej zgody pacjenta na przeprowadzenie testu na HIV. Lekarze muszą także oferować pacjentowi porady i wyjaśniać, że badania można zrobić anonimowo. Po udostępnieniu wyników lekarz jest zobowiązany zaoferować pomoc oraz wskazać, gdzie można uzyskać wsparcie emocjonalne bądź leczenie.

Pacjent, jeżeli wynik testu na HIV jest pozytywny, musi być również wpisany do rejestru w Departamencie Zdrowia.

- To są osobiste wybory, każdy ma prawo podjąć konkretne decyzje. Wszyscy jesteśmy świadomi wartości wiedzy o swoim zdrowiu, ale moja klientka ma swoje powody, dla których wolała nie wiedzieć, czy ma HIV. Musimy chronić jej prawa - powiedział adwokat 31-latki Daniel Pepitone.

Zobacz także
Komentarze (48)
Zaloguj się
  • 1uri

    Oceniono 230 razy 212

    Wolałaby nie wiedzieć i z czystym sumienie zarażać innyc, a teraz? jak zarazi będzie ją "być może" sumienie dręczyło bo wiedziała. Co za hipokryzja !!!

  • pan.szklanka

    Oceniono 210 razy 182

    Powinni tej pani powiedzieć, że jest idiotką. Szkoda, że z obawy przed kolejnym procesem nie ma chętnych.

  • karol_zmj

    Oceniono 171 razy 159

    prawdopodobnie wiedziała o tym, ale "nie wiedząc" mogła spokojnie zarażać innych

  • kalebas

    Oceniono 111 razy 97

    "Ma swoje powody, dla których wolała nie wiedzieć"
    Świetny przykład paranoicznej skrajnej ideologii w której prawo jednostki do głupoty i egoizmu stoi ponad interesem ogólnoludzkim.

  • lukki69

    Oceniono 100 razy 78

    samolubna idiotka i głupa amerykańska wolnośc ,przez którą jest kryzys i tyle syfu na swiecie...

  • mordred

    Oceniono 73 razy 53

    Głupota Amerykanów bije kolejne rekordy.

  • kanetsb

    Oceniono 33 razy 25

    Trzeba się za coś pochować...

  • lavi24

    Oceniono 8 razy 8

    Chodzi pewnie o ubezpieczenie zdrowotne, w stanach jako osoba zdrowa pewnie płaciłaby znacznie mniejsze składki, jako chora na adis zabuli albo nikt jej nie będzie chciał ubezpieczyć, ot i cała filozofia..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje