Turcja: Nie chcemy wypowiedzieć wojny Syrii. Odwet był ostrzeżeniem [ZDJĘCIA]

04.10.2012 06:24
Wystrzelone z Syrii pociski moździerzowe spadły na tureckie miasto Akcakale

Wystrzelone z Syrii pociski moździerzowe spadły na tureckie miasto Akcakale (Fot. ANADOLU AGENCY REUTERS)

- Turcja nie ma zamiaru wypowiedzieć Syrii wojny, a turecki ostrzał artyleryjski w reakcji na atak moździerzowy ze strony syryjskiej powinien być traktowany jako ostrzeżenie - oświadczył doradca premiera Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.
W nocy po stronie syryjskiej słychać było głośne eksplozje. Agencja Reutera podawała rano, powołując się na źródła w siłach bezpieczeństwa, że turecki ostrzał trwaJego celem były okolice Tel Abjad, ok. 10 kilometrów od granicy.

"Turcja będzie bronić granic"

Wcześniej doradca Ibrahim Kalin mówił, że Turcja będzie bronić swych granic. Jak dodał, kontynuowane będą jednak inicjatywy polityczne i dyplomatyczne. Dzisiaj na nadzwyczajnym posiedzeniu zebrał się turecki parlament, który ma formalnie zezwolić armii na prowadzenie operacji militarnych na terytorium Syrii "w razie konieczności". Jak oświadczył rząd, "agresywne działanie" Syrii stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Turcji.

Taka zgoda parlamentu jest ważna przez rok. Turecka konstytucja stanowi, że na każdą zagraniczną operację militarną muszą dać zgodę deputowani.

Zginęło pięcioro cywilów

Choć dwie partie opozycji, w tym główna siła - Partia Ludowo-Republikańska (CHP), zapowiedziały, że będą głosować przeciwko, zgoda parlamentu na prowadzenie operacji za granicą jest praktycznie przesądzona, ponieważ rządząca Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) premiera Erdogana dysponuje większością w parlamencie.

W środę wieczorem w syryjskim ostrzale moździerzowym w miejscowości Akcakale po tureckiej stronie granicy zginęło pięcioro cywilów. Akcakale sąsiaduje przez granicę z syryjską miejscowością Tel Abjad, będącą w ostatnim czasie areną walk między siłami prezydenta Baszara el-Asada a Wolną Armią Syryjską.W odwecie turecka armia prowadziła ostrzał artyleryjskich celów po syryjskiej stronie granicy. Zginęło w nich, według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, kilku syryjskich żołnierzy.

Turcja prosi Radę Bezpieczeństwa ONZ o reakcję na syryjski atak

Syria oświadczyła, że ustala źródło, z którego pochodził ostrzał moździerzowy, i wezwała do powściągliwości. Minister informacji przekazał kondolencje w związku ze śmiercią tureckich cywilów.

NATO w wydanym w nocy oświadczeniu zapewniło, że stoi u boku będącej członkiem sojuszu Turcji, i wezwało Syrię do zaprzestania "rażącego łamania prawa międzynarodowego".

To najpoważniejszy incydent graniczny od początku trwającej od 18 miesięcy rebelii w Syrii. Agencja Reutera zauważa, że jest jednak mało prawdopodobne, aby Rada Bezpieczeństwa zajęła stanowisko wykraczające poza oświadczenie. Rosja i Chiny już trzykrotnie blokowały w Radzie Bezpieczeństwa próby państw zachodnich zmierzające do wywarcia presji na rządzący w Damaszku reżim.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (175)
Zaloguj się
  • henrykkreuz

    Oceniono 1 raz 1

    Wioska Akcakale oddalona jest od granicy z Syrią ponad 600 km. Jakim cudem pocisk moździerzowy wystrzelony z terenu Syrii doleciał do Akcakale?!
    Jedno wielkie oszustwo.

  • frank1947

    Oceniono 6 razy 2

    Po prostu oszustwo .... my to juz znamy i nie damy sie dalej oszukiwac panie z Turcji ...a jeszcze niedawno lubilem ten kraj ...i nawet myslalem o investycji ... ale mnie nauczono...

  • villk

    Oceniono 2 razy 2

    niechcem ale musze..... juz sie wypowedziałem

    www.tokfm.pl/blogi/villk/2012/10/raport_villka/1

  • 1sizeer1

    Oceniono 11 razy -5

    Rosja to imperium zła. Ten samolot turecki co został zestrzelony z terenu Syrii to okazało sie że przez ruskich. Po co Putin tam wysłał statki z komandosami? Po uspokojeniu Syrii cywilizowany świat musi się wziąść wreszcie za ruską dzicz.

  • cin1977

    Oceniono 7 razy 5

    "NATO w wydanym w nocy oświadczeniu zapewniło, że stoi u boku będącej członkiem sojuszu Turcji, i wezwało Syrię do zaprzestania "rażącego łamania prawa międzynarodowego"
    Co jest de facto zgodą na interwencję militarną NATO w Syrii "w obronie granic Turcji" z pominięciem ONZ i tym samym rosyjsko - chińskiego veta...

  • doni72

    Oceniono 7 razy 5

    Turcja nie bedzie atakowac Syri.Jest panstwem w miare silnym ale przedewszystkim pragmatycznym,a wojna z Syria nie jest w jej interesie.Przekaz jest czytelny i dostatecznie jasny.Nikt nie wie czy ten incydent to prowokacja czy przypadek,my szaraczki mozemy sobie tylko spekulowac.Pewne jest ze sa sily ktore chca ten incydent wykorzystac przeciwko Syri.

  • annastasia

    Oceniono 10 razy 6

    Turcja wielokrotnie sobie na zbyt wiele pozwala podobnie jak np. Izrael. Znane są przecież liczne fakty ostrzeliwania i bombardowania przez Turcję Kurdów na różnych obcych terytowiach lub też różnych terytoriów innych państw przy wykorzystaniu pretekstu, że uspokaja bojówki kurdyjskie ...!

    Wojska tureckie wielokrotnie, zupełnie bezkarnie bez ostrzeżenia przekraczały granice różnych innych państw, np. Iraku i Turcja nigdy, przez nikogo nie została skarcona.

    Ten przypadek to prawdopodobnie celowa prowokacja rebeliantów walczących z rządowymi wojskami Syrii ...!

  • tenare

    Oceniono 8 razy 4

    Stary numer z prowokacją.
    Bandyci zamordowali tureckich cywilów, żeby wciągnąć Turcję do wojny przeciwko Syrii.
    Niedługo zamordują następnych, jeśli prowokacja okaże się za mało skuteczna.
    Propaganda NATO i skorumpowane ONZ będą rozpowszechniać kłamstwa na temat rzekomych syryjskich zbrodni, żeby usprawiedliwić swoją agresję na niepodległą Syrię w oczach opinii publicznej.

    Syria jest ostatnim problemem przed atakiem na Iran.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje