Oskarżony kamerdyner: Uważam się za niewinnego, kocham papieża jak syn

02.10.2012 16:03
Paolo Gabriele na zdjęciu na pierwszym planie

Paolo Gabriele na zdjęciu na pierwszym planie (Fot. Alessandra Tarantino AP)

Podczas drugiej rozprawy w procesie w Watykanie w sprawie kradzieży tajnych dokumentów oskarżony o to były papieski kamerdyner Paolo Gabriele oświadczył, że uważa się za niewinnego. Przyznał natomiast, że zdradził zaufanie Benedykta XVI.
"Jeśli chodzi o zarzut zuchwałej kradzieży, uważam się za niewinnego. Czuję się winny tego, że zdradziłem zaufanie, jakie pokładał we mnie Ojciec Święty, którego kocham jak syn" - takie słowa kamerdynera przed sądem przytoczyli dziennikarze, którzy uczestniczyli w rozprawie.

- Absolutnie nie miałem wspólników - oświadczył majordomus. Wyjaśnił zarazem, że "nie tylko on w tych latach dostarczałem dokumenty prasie".

Następna rozprawa w rozpoczętym w sobotę bezprecedensowym procesie przed watykańskim sądem odbędzie się w środę 3 października. Zdaniem obserwatorów proces może być bardzo szybki i zakończyć się do...najbliższej soboty.

Co wykradł z Watykanu kamerdyner papieża?

Kamerdyner papieża odpowiada za wyciek informacji i kradzieże. Jego wspólnik Claudio Sciarpelletti, ekspert komputerowy, który pracował w administracji watykańskiej, jest oskarżony o sprawstwo pomocnicze. Według śledczych Gabriele wyniósł z prywatnego apartamentu Benedykta XVI poufne dokumenty i listy, które następnie przedostały się do mediów. Został też oskarżony o kradzież czeku na 100 tys. euro, wystawionego na papieża.

Włoska prasa, od miesięcy rozpisuje się o skandalu w Stolicy Apostolskiej , m.in. o tajemniczym polskim księdzu - rzekomym informatorze kamerdynera i kilkunastu kolejnych podejrzanych.

Kamerdyner: Chciałem pomóc Benedyktowi XVI

Wyjaśniając swe pobudki, Gabriele położył nacisk na chęć udzielenia pomocy papieżowi, który nie wiedział, co dzieje się w Watykanie. - Dojrzało we mnie przeświadczenie, że łatwo manipulować osobą, która ma tak ogromną władzę decyzyjną - mówił o Benedykcie XVI. - Niekiedy, gdy siedzieliśmy przy stole, papież zadawał pytania na temat spraw, o których powinien być informowany - dodał.

Paolo Gabriele opowiedział także o warunkach, w jakich był przetrzymywany przez dwa miesiące w celi watykańskiej żandarmerii po aresztowaniu 23 maja.

- Cela była tak mała, że nie mogłem nawet rozłożyć ramion" - relacjonował pobyt w pierwszej celi, z której po około 20 dniach został potem przeniesiony do większej. Dodał, że przez pierwszych 15-20 dni aresztu w jego celi przez całą dobę paliło się światło. - To spowodowało osłabienie mojego wzroku - powiedział. Pytany o to, czy doświadczył jakiejś presji, odparł, że "pierwszej nocy odmówiono mu poduszki".

Sprawa przecieków ze Stolicy Apostolskiej

Sprawa zaczęła się w styczniu 2012 r., gdy włoski dziennikarz Gianluigi Nuzzi opublikował listy Carlo Marii Vigano, byłego wysokiego rangą urzędnika Stolicy Apostolskiej i zaufanego człowieka Benedykta XVI. Hierarcha, który ujawnił korupcyjne praktyki, które miały kosztować Stolicę Apostolską miliony - został niedługo później przeniesiony na stanowisko nuncjusza apostolskiego w USA. W listach błagał o zmianę tej decyzji.

Włoscy dziennikarze zdobyli w następnych miesiącach kolejne dokumenty, a w nich dowody na brutalną walkę hierarchów o wpływy w rzymskiej kurii i przypadki korupcji w Gubernatoracie Państwa Watykańskiego. W maju Nuzzi opublikował książkę "Jego Świątobliwość: Tajne Papiery Benedykta XVI", zawierającą dziesiątki tajnych dokumentów wykradzionych z Watykanu, wśród nich poufnych listów kościelnych hierarchów do papieża i zaszyfrowanych not dyplomatycznych. Książka pokazująca Watykan jako miejsce pełne intryg i walki stała się przebojem na włoskim rynku.

Po ujawnieniu kompromitujących dokumentów Watykan mówił o "aktach pogwałcenia prywatności i godności Ojca Świętego".

Zobacz także
Komentarze (8)
Zaloguj się
  • zbycholj23

    Oceniono 27 razy 15

    Skoro Watykan posiada poufne dokumenty to źle o Watykanie świadczy.

  • 2bankier

    Oceniono 20 razy 12

    Proponuje ojca dyrektora na papieza technicznego.Natychmiast wprowadzilby porzadek w Watykanie.

  • cillian1

    Oceniono 9 razy 7

    Syn nie robi loda ojcu, nawet wymuszonemu!

    Ten watykański burdel, to mogłaby już bozia spalić! Jakoś Sodomę zamiotła!

  • lech2011

    Oceniono 8 razy 6

    "Wyjaśnił zarazem, że "nie tylko on w tych latach dostarczałem dokumenty prasie".

    Ktoś rozumie to zdanie ?

  • gibbonzlodzi

    Oceniono 7 razy 5

    Czego się te czarne mendy boją? Prawdy. Jakie to mają tajemnice, przecież twierdzą, że Bóg wszystko widzi.
    O chu..j potłuc takich kapłanów. Strażników intryg, tajemnic itp guseł.

  • jerzysm42

    Oceniono 5 razy 5

    "Kocham papieża jak syn"
    Syn z nieprawego łoża.

  • czarny-cezar2

    Oceniono 14 razy 4

    dupoliz zażył namiastki inkwizycji i już się nawrócił.ojczulek mu wybaczy co znaczy że dobrze benkowi służył.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje