Saakaszwili uznał porażkę swej partii: "Chcę pomóc w rządzeniu"

02.10.2012 13:31
Micheil Saakaszwili

Micheil Saakaszwili (Fot. Efrem Lukatsky AP)

Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili uznał we wtorek przegraną swej partii w wyborach parlamentarnych i zapowiedział jej przejście do opozycji. Według wstępnych cząstkowych danych wybory wygrała opozycyjna koalicja Gruzińskie Marzenie.
Według wstępnych częściowych wyników w wyborach do jednoizbowego parlamentu Gruzji zwyciężyła koalicja Gruzińskie Marzenie utworzona przez miliardera Bidzinę Iwaniszwilego. Koalicja pokonała partię prezydencką - Zjednoczony Ruch Narodowy (ZRN). Żadne inne ugrupowanie nie przekroczyło wymaganego progu wyborczego - piszą gruzińskie media.

Przemawiając we wtorek w telewizji Saakaszwili, którego partia pozostawała u władzy niemal dziewięć lat, powiedział, że przejdzie ona do opozycji, a on sam - jako prezydent - pomoże zwycięskiemu Gruzińskiemu Marzeniu w formowaniu nowego rządu.

Założyciel koalicji Gruzińskie Marzenie Bidzina Iwaniszwili, który już w poniedziałek ogłosił zwycięstwo, powiedział w telewizji, że jego plan polityczny jest bardzo prosty. - Kiedy nasze zwycięstwo zostanie oficjalnie potwierdzone, mam nadzieję, że parlament zatwierdzi mnie jako premiera - mówił.

Po obliczeniu kart wyborczych z 29,1 proc. lokali Gruzińskie Marzenie ma 53,11 proc. głosów, a partia Saakaszwilego - 41,57 proc. Dane dotyczą na razie jedynie okręgów, w których obowiązuje proporcjonalna ordynacja wyborcza, gdzie jest wyłanianych 77 ze 150 wszystkich deputowanych. Pozostałych 73 parlamentarzystów jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, z których na razie nie ma danych.

Obserwatorzy chwalą wybory

Poniedziałkowe wybory mogą skutkować pierwszym pokojowym przekazaniem władzy między rywalizującymi ugrupowaniami w Gruzji od czasu jej uniezależnienia się od Moskwy po upadku ZSRR w roku 1991.

Zagraniczni obserwatorzy pozytywnie ocenili wybory i wezwali obydwie partie do współpracy w rozwijaniu demokracji. - Mimo bardzo spolaryzowanej kampanii naród gruziński w sposób nieskrępowany dał wyraz swej woli przy urnach wyborczych - powiedział szef misji obserwacyjnej OBWE Tonino Picula.

Saakaszwili pozostanie prezydentem do przyszłego roku, kiedy wygasa jego druga, ostatnia kadencja, lecz rządzenie państwem może być teraz dla niego znacznie trudniejsze, gdyż nie będzie miał uległego parlamentu, a premierem zostanie Iwaniszwili.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (33)
Zaloguj się
  • habemus_papam666

    Oceniono 2 razy 2

    Ułomek opóźniony w rozwoju ,ubezwłasnowolniony prowokator niedorozwinięty umysłowo , męska prostytutka działająca na polecenie CIA za judaszowe srebrniki , chory psychicznie śmieć , krwawy zbrodniarz wojenny mąjący na brudnych łapskach krew tysięcy niewinnych cywilnych ofiar podczas udzielania wywiadu brytyjskiemu BBC w schizofrenicznym obłędzie jak świnia z uporem maniaka żre własny krawat !!! www.youtube.com/watch?v=eAKWetSl7JU

  • quosoo

    Oceniono 3 razy 1

    Jak to w końcu jest z tym szefem opozycji - miliarder czy bidzina?

  • lukasiklukasik

    Oceniono 3 razy 3

    Czy by wychodziło na to, że gruzinska kultura (polityczna) wyższa jest od polskiej?

  • nty

    Oceniono 4 razy 2

    No to jest gość co się zwie Prezydent , po przegranej walce chce pomóc. Nie to co ten mały polskiwódz , który za przegraną oskarża cały świat i śpi z kotem.

  • jaro_znow_przegralem_jaro

    Oceniono 7 razy 5

    .

    W przegrywaniu wyborów nasz "Jaro" jest bezkonkurencyjny .......... a Brudziński tak to by skomentował ______ Saakaszwili nie przegrał ..... tylko zajął zaszczytne drugie miejsce ;))

    Nie przejmuj się Michaił ... do sześciu razy sztuka ...

    .

  • bandierarossa

    Oceniono 7 razy 1

    To ten typek co żuł własny krawat? Większego debila nie widziałęm....

  • niekandydujacy_niepolityk

    Oceniono 1 raz 1

    Bardzo ciekawa sytuacja i w sumie zdrowa.

    Prezydentem jest jeszcze rok nadal Saakaszwili, a premierem miliarder - obiecywacz.

    Przez ten rok się okaże, czy Iwaniszwili rzeczywiście ma alternatywną koncepcję rządzenia Gruzją, czy też jest marionetką podstawioną przez Putina.
    A wygrana z niewielką przewagą, taką, że oba elektoraty muszą się ze sobą liczyć wzajemnie.

    Chociaż w Polsce to nie wyszło, bo mimo relacji PO do PiS trzydzieści parę do trzydziestu paru zdarza się nad Wisłą słyszeć koncepcję, że "zwycięzca bierze wszystko" zaś opozycję najlepiej unicestwić, a przynajmniej zmieszać z błotem...

  • czarny-cezar2

    Oceniono 4 razy 4

    no to teraz kaczy takie obroty w krypcie na Wawelu robi ,że sam wyfrunie na ekshumacje.

  • brudno

    Oceniono 4 razy 0

    Kaczyński, a może nawet Czterej Pancerni, w żałobie...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje