Kara do 500 euro za jedzenie prowiantu w centrum Rzymu

01.10.2012 16:39
Kara do 500 euro grozi każdemu, kto będzie jeść prowiant w historycznym centrum Rzymu przysiadając na przykład na stopniach zabytków czy rozkładając jedzenie i napoje na ławce. Zakaz, który obowiązywał latem, przedłużono do końca roku.
Rozporządzenie, wydane w poniedziałek i podpisane przez burmistrza Wiecznego Miasta Gianniego Alemanno, zakazuje wszelkich zachowań, które ogólnie nazywa się "biwakowaniem".

Pod takim pojęciem kryje się zarówno spanie na ławce bądź na chodniku, ale także jedzenie prowiantu i picie napojów w pobliżu zabytków, wszelkie nawet najmniejsze "pikniki" urządzane przez turystów czy też najkrótszy nawet postój na posiłek.

Decyzja - jak wyjaśniono - ma na celu "zagwarantowanie ochrony terenów o szczególnej wartości historycznej, artystycznej, architektonicznej i kulturowej w centrum Rzymu". Dlatego postanowiono, że zakaz będzie obowiązywał także poza szczytem sezonu turystycznego.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (39)
Zaloguj się
  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 1 raz 1

    Troche to głupi zakaz.Dobrze,że jeszcze oddychać można.

  • tycno1

    Oceniono 1 raz 1

    ciekawe info
    a tu wszystko za darmo
    fkn.pl/r0y

  • zonzonel

    Oceniono 3 razy 3

    Rzym pazerny jak Zakopane.
    Wpisujemy na ban list.

  • johanna_haase

    Oceniono 5 razy 1

    Bardzo słusznie, bo tłuszcz z tego syfu nie daje się usunąć z kamienia niczym, trzeba zedrzeć sporą warstwę, a jutro i tak jakiś burak z Polski usiądzie tam z kebabem czy inną bułą z majonezem. W Warszawie ledwo oddano przebudowane Krakowskie Przedmieście, a już jest wszystko uwalone przez tę hołotę - tłuszczem, słodkimi napojami, gumą do żucia, flegmą i piwem.

  • nedlog123

    Oceniono 7 razy 1

    Pewnie chodzi o przegonienie bezdomnych i zuli z lawek w centrum a nie o szykanowanie turystow a wy wietrzycie tutaj niewiadomo jakie spiski i lobbing restauratorow.
    Ludzie, troche wiecej otwartosci i zrozumienia a mniej teorii spiskow, bo inaczej wszyscy bedziemy kaczynskimi.

  • spartacus01

    Oceniono 1 raz 1

    oj długo by opowiadać o ukrytych opłatach w restauracjach i hotelach, o których dowiadywałem się dopiero podczas ich uiszczania (będąc w Wenecji)

  • misiupisiu2

    0

    A kanapki Mac Donalda?

  • notremak

    Oceniono 4 razy 4

    Bojkot jedyną odpowiedzią!
    Rzym... i wszystko jasne, ale może weźmy makaroniarskich cwaniaków na przetrzymanie. Jest tyle wspaniałych miast. Polecam np. serdeczną (mimo kryzysu) wobec gości, generalnie cudowną Barcelonę.
    I wcale nie mam na myśli klubu, aczkolwiek chętnie oglądam mecze Barcy, której czasem kibicuję, czasem nie.

  • regza

    Oceniono 8 razy 8

    A jeżeli np. zwymiotuję czyli dokonam czynności odwrotnej do jedzenia i picia. Dostanę gratyfikację?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje