Nowy kandydat PiS przemawia, a Kaczyński i inni... wychodzą

01.10.2012 13:39
Jarosław Kaczyński wychodzi z sali podczas konferencji prof. Glińskiego

Jarosław Kaczyński wychodzi z sali podczas konferencji prof. Glińskiego (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Dziwnie na konferencji, na której Jarosław Kaczyński ujawnił kandydata PiS na premiera. Prezes przedstawił prof. Piotra Glińskiego, a potem, podobnie jak inni politycy partii... wyszedł z konferencji. Nie był zainteresowany przemówieniem Glińskiego.
- Całe PiS wyszło, a kandydat stoi sam. Dziwnie to wygląda - zauważył na Twitterze dziennikarz TVN24 Michał Tracz. - Czy nie wydaje się panu dziwne, że nie ma tu już Jarosława Kaczyńskiego? Czy to pana zdaniem nie jest nie w porządku? - pytał Glińskiego po przemówieniu Kamil Dziubka z "Wiadomości" TVP.

- Nie jestem podwładnym Jarosława Kaczyńskiego - odparł Gliński.

Na Twitterze zawrzało. "Groteska", "dlaczego choć jedna instytucja nie może potraktować tej kandydatury poważnie" - pisali dziennikarze. "Gdybym był strategiem PiS, inaczej bym to rozegrał" - pisał z kolei dr Błażej Poboży, politolog.



PYTANIE Czy twoim zdaniem prof. Piotr Gliński ma szansę na poparcie większości parlamentarnej?

  • Tak, wydaje się poważnym kandydatem. Poprze go cała opozycja i może paru prawicowych posłów PO i PSL
  • Raczej nie, zapewne cała opozycja go poprze, ale koalicja ma 4 posłów więcej, a nikt się od nich nie wyłamie
  • Nie, profesora poprze PiS i może Solidarna Polska. Lewica - SLD i Ruch Palikota - zdystansują się od tego pomysłu
  • Polityka to czasem ruletka. Dowiemy sie tego dopiero po głosowaniu
Zobacz także
Komentarze (345)
Zaloguj się
  • izaw

    Oceniono 447 razy 399

    Sam Kaczyński nie wierzy w swojego kandydata. PiS ma ważniejsze sprawy niż swój kandydat na premiera. Hahaha

  • 1p.3.15

    Oceniono 364 razy 344

    Wyjątkowo muszę się zgodzić z J. Kurskim, bo wyszło na to, że miał rację. Zapowiadał, że była łapanka na kandydata i zapewne załapał się jakiś profesor.
    Warto było robić tyle szumu, prężyć się, wykrzykiwać o "miarce która się przebrała", a potem ostentacyjnie pokazać, że ma się wszystko daleko gdzieś? Żenada. Nie po raz pierwszy z resztą.

  • pandzik

    Oceniono 246 razy 222

    Farsa, w którą nawet Jaro nie wierzy.

  • wilkor111

    Oceniono 247 razy 221

    hehe szczury pierwsze opuszczają tonacy okręt

  • troque

    Oceniono 226 razy 198

    Dyzma został sam. Mocodawca udał sie na zaplecze do sali konferencyjnej aby wysłuchać nowych instrukcji przesyłanych jednokierunkowo na drodze: Moskwa -> Toruń-> Warszawa

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje