W Gruzji trwają wybory parlamentarne - najważniejsze od "rewolucji róż"

01.10.2012 11:06
W Gruzji trwają wybory parlamentarne. To najważniejsza elekcja w tym kraju od czasu

W Gruzji trwają wybory parlamentarne. To najważniejsza elekcja w tym kraju od czasu "rewolucji róż" (Fot. DAVID MDZINARISHVILI REUTERS)

W Gruzji rozpoczęły się wybory parlamentarne. To najważniejsza elekcja w Gruzji od czasu "rewolucji róż", która wyniosła do władzy obecnego prezydenta Micheila Saakaszwilego. Jego szanse na wygraną w dzisiejszych wyborach ostatnio zmalały w związku z publikacją nagrań pokazujących brutalną przemoc strażników więziennych wobec osadzonych.
Stawką wyborów jest nie tylko stanowisko premiera, ale rzeczywista władza w Gruzji na najbliższe lata. Saakaszwili, wyniesiony do władzy jesienią 2003 r. w wyniku ulicznej rewolucji, wygrywał dotąd wszystkie wybory bez trudu. Tym razem po raz pierwszy będzie musiał naprawdę bronić władzy, którą spróbuje mu odebrać najbogatszy człowiek w Gruzji, 56-letni Bidzina Iwaniszwili. Od tego, czyja partia wygra w poniedziałek wybory, zależeć będzie, kto zostanie nowym władcą Gruzji, gdy Saakaszwili złoży urząd prezydenta.

W wyborach partia Zjednoczony Ruch Narodowy (ZRN), której przewodzi prezydent Micheil Saakaszwili, zmierzy się z opozycyjną koalicją Gruzińskie Marzenie miliardera Bidziny Iwaniszwilego. Mimo coraz większej popularności - zwłaszcza w dużych ośrodkach miejskich - opozycyjnej koalicji, rządząca ZRN utrzymywała znaczną przewagę jeszcze na początku września. Jednak szanse partii Saakaszwilego na zdecydowane zwycięstwo wyraźnie zmalały wraz z ujawnieniem 18 września nagrań z więzienia w Tbilisi, pokazujących brutalną przemoc strażników wobec osadzonych.

"Kierujcie się rozumiem, nie emocjami"

Micheil Saakaszwili zaapelował do tych, którzy pójdą w poniedziałek na wybory, by głosując kierowali się "rozumem, a nie emocjami". Saakaszwili wygłosił w niedzielę w telewizji orędzie. "1 października naród decyduje o losie Gruzji, podejmuje decyzję w sprawie epokowej: Jakie państwo chcemy mieć" - powiedział prezydent. Namawiał współobywateli, by nie siedzieli w domu i wzięli udział w wyborach.

Jako prezydent 44-letni Saakaszwili może panować jeszcze najwyżej pół roku, kiedy kończy się jego druga i ostatnia kadencja. Konstytucja nie zakazuje jednak, by panował dalej jako premier. Dotąd władza w Gruzji należała do prezydenta. Przyjęte w 2010 r. poprawki do konstytucji przemienią od przyszłego roku Gruzję z republiki prezydenckiej w republikę parlamentarną. Dzięki tym zmianom Saakszwili ma szansę na zachowanie władzy.

Wybory będą uznane za ważne bez względu na liczbę głosujących. Wstępne wyniki elekcji zostaną opublikowane we wtorek.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (5)
Zaloguj się
  • lesio.kalkstein

    Oceniono 15 razy 11

    Ubezwłasnowolniony prowokator niedorozwinięty umysłowo , męska prostytutka działająca na polecenie CIA za judaszowe srebrniki , chory psychicznie śmieć opóźniony w rozwoju , krwawy zbrodniarz wojenny mąjący na brudnych łapskach krew tysięcy niewinnych cywilnych ofiar podczas udzielania wywiadu brytyjskiemu BBC w schizofrenicznym obłędzie jak świnia z uporem maniaka żre własny krawat !!! www.youtube.com/watch?v=eAKWetSl7JU

  • niezyczliwypisiorom

    Oceniono 15 razy 7

    przełożeni sakaszwilego z langley byliby zawiedzeni gdyby gruzini się nie spisali

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje