Niemiecki samolot o krok od katastrofy? Gaz w kabinie pilotów

29.09.2012 07:29
Samolot linii Germanwings

Samolot linii Germanwings (Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta)

Samolot linii lotniczych Germanwings tylko cudem uniknął katastrofy. Incydent z grudnia 2010 r. próbowano zatuszować - twierdzą niemieckie media. Kierownictwo linii temu zaprzecza.
Powodem, który nieomal doprowadził do katastrofy samolotu typu Airbus A 319, były najprawdopodobniej gazy, które wydobywały się z jednego z silników. Gazy te w trakcie lądowania dostały się do kabiny pilotów. Na domiar złego lądowanie odbywało się w ciemności i w śniegu. Siedzący za sterami pierwszy oficer zemdlał. Również bliski omdlenia kapitan przejął stery i ostatkiem sił szczęśliwie wylądował. Taką wersję wydarzeń podają badający sprawę dziennikarze gazety "Die Welt" i stacji publicznej NDR Info.

Do incydentu doszło w grudniu 2010 r. na lotnisku w Kolonii. Na pokładzie samolotu znajdowało się 149 osób. Lecieli z Wiednia. Według "Die Welt" i NDR Info kierownictwo linii lotniczych Germanwings próbowało zatuszować sprawę, zatajając przed nadzorem lotniczym ważne szczegóły. Dlatego śledztwo w sprawie incydentu wszczęto dopiero rok po wydarzeniu, po wyjściu na jaw dodatkowych szczegółów.

Rzecznik Germanwings, Heinz Joachim Schöttes, zaprzeczył w rozmowie z agencją dpa, jakoby kierownictwo spółki-córki Lufthansy próbowało zatuszować sprawę. Argumentował, że, jeszcze na pokładzie samolotu pilot wypełnił stosowny formularz zgłoszeniowy, a Germanwings zakwalifikowało to wydarzenie jako poważne. - Pierwszy oficer rzeczywiście źle się poczuł. Pilot, z którym rozmawialiśmy, powiedział, że miał lekkie zawroty głowy, ale ustąpiły one po tym, jak założył maskę tlenową. Miał wszystko pod kontrolą - oświadczył rzecznik.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Zobacz także
Komentarze (30)
Zaloguj się
  • nie-tak

    Oceniono 27 razy 19

    Gazeto nie manipuluj i napisz przynajmniej to co pisały niemieckie media jak i donosiły o tym związki zawodowe pilotów, nie gaz wydobywający się z silnika tylko z płynu którym się likwiduje lód z samolotu.
    Znowu elektroniczny tłumacz zawiódł?

  • jamj

    Oceniono 29 razy 17

    "Powodem, który nieomal doprowadził do katastrofy samolotu typu Airbus A 319, były najprawdopodobniej gazy, które wydobywały się z jednego z silników."
    ==================================================================================
    Niezły bajer. W trakcie lotu dostają się "gazy" z silnika do kabiny pilotów. Może jeszcze przez otwarte okno?

  • jamj

    Oceniono 28 razy 16

    "Siedzący za sterami pierwszy oficer zemdlał"
    ==================================
    Ciekawe czy nadal lata, bo w Polsce to by mu nawet prawo jazdy zabrano.

  • niegrzecznymisiek

    Oceniono 10 razy 8

    To musiał być zamach, to nie możliwe żeby gazy same wpadały do kabiny, a ciemność i śnieg zapewne wywołano sztucznie.

  • piehemoth

    Oceniono 11 razy 7

    Motyla noga, ten Romney miał jednak rację z tymi oknami w samolotach, że się nie otwierają...

  • fifa74

    Oceniono 14 razy 6

    "Niestety" nic się nie stało i pismaki nie mają o czym pisać, choć tęgo próbują "o Boże! Mało brakowało! Omdleli, umarli, ale ożyli, krok od katastrofy, ktoś to ukrywa! OLABOGA!!!

    Rzygać mi się chce.

  • volf-ram

    Oceniono 10 razy 4

    maciorewicz , pacz, nowy ślad !
    szukaj, szukaj !

  • hary221i

    Oceniono 3 razy 3

    Gaz był rosyjski. To musiał być zamach! Tosieeeek! Poczebnyś!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje