Odwołano szefową Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Pucku

28.09.2012 16:53
Strona starostwa w Pucku

Strona starostwa w Pucku (Fot. Starostwo.puck.pl)

Szefowa Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Pucku Beata Kryszak została odwołana ze stanowiska w związku z tragiczną śmiercią dwójki dzieci w rodzinie zastępczej. Decyzję taką podjął zarząd powiatu puckiego na wniosek starosty Wojciecha Dettlaffa.
Kontrole przeprowadzone w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Pucku przez urząd wojewódzki i Biuro Rzecznika Praw Dziecka stwierdziły liczne uchybienia. Centrum umieściło w rodzinie zastępczej C. pięcioro dzieci. Dwoje z nich zmarło wskutek przemocy opiekunów. Starosta pucki Wojciech Dettlaff poinformował, że "zarząd powiatu puckiego zwolnił Beatę Kryszak, zatrudnioną na stanowisku dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie (PCPR) w Pucku poprzez rozwiązanie z nią stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika", a "przyczyną zwolnienia jest ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych związanych z zajmowaniem tego stanowiska". Dodał, że w przyszłym tygodniu powinien być ogłoszony konkurs na nowego dyrektora PCPR. Teraz bezpośredni nadzór nad placówką pełni starosta.

Rodzice zastępczy wbrew przepisom

Z kontroli zleconej przez wojewodę pomorskiego wynika, że już w maju pracownik centrum miał sygnały o niewłaściwym stosunku małżeństwa C. do powierzonych im dzieci. 3 lipca w mieszkającej w Pucku rodzinie zastępczej, opiekującej się pięciorgiem powierzonych i dwojgiem własnych dzieci, doszło do śmierci trzyletniego chłopca. 12 września w tej samej rodzinie zmarła jego pięcioletnia siostra. Rodzice zastępczy, 32-letnia Anna C. oraz 39-letni Wiesław C., utrzymywali, że były to wypadki. Prokuratura w Pucku ustaliła jednak, że dzieci zmarły wskutek pobicia.

Rzecznik wojewody Roman Nowak informował, że kontrola wykazała, iż rodzina zastępcza C. nie została przeszkolona zgodnie z obowiązującymi procedurami: przeszła jedynie krótkie, trzydniowe szkolenie. Także wywiad środowiskowy dotyczący rodziny został przeprowadzony nieprawidłowo - pod nieobecność jednego z kandydatów na rodzica zastępczego. W dokumentacji kwalifikacyjnej pojawiła się też diagnoza psychologiczna sporządzona przez specjalistę, który nie brał udziału w kwalifikacji rodziny: oparł swoją diagnozę na ustaleniach innego psychologa. Kontrolerzy ustalili też, że dom państwa C. nie spełniał warunków do przyjęcia pięciorga dzieci.

Nie było opinii sąsiadów, pedagoga, szkoły...

Kontrolerzy stwierdzili także, że koordynator rodzinnej pieczy zastępczej ustanowiony został dla rodziny C. 10 maja, a więc prawie cztery miesiące po umieszczeniu w niej dzieci. - Ponieważ rodzina ta nie miała trzyletniej praktyki jako rodzina zastępcza, koordynator powinien zostać ustanowiony od razu - powiedział Nowak. Kontrola wykazała też, że koordynator nie podjął odpowiednich działań po tym, jak w drugiej połowie lipca dowiedział się, że matka zastępcza w przeszłości leczyła się psychiatrycznie. Rzecznik praw dziecka Marek Michalak poinformował, że kontrola przeprowadzona przez jego biuro w Pucku wykazała m.in., że niekompletny był wywiad środowiskowy przy kwalifikacji rodziny zastępczej, brak było opinii ze szkoły dziecka biologicznego, opinii pedagoga i sąsiadów.

Rodzina uzyskała kwalifikacje we wrześniu 2010 r., a dzieci trafiły do niej w styczniu 2012 r. - przed umieszczeniem dzieci w rodzinie nie powtórzono wywiadu, nie zweryfikowano ponownie warunków mieszkaniowych. Za niezwykle istotne Michalak uznał to, że puckie PCPR już 22 maja miało informacje o możliwości stosowania przemocy wobec dzieci. Jednak dopiero 31 lipca zwołano zespół ds. pieczy zastępczej, choć pierwsze dziecko zmarło 3 lipca. Zwrócił też uwagę, że w listopadzie 2010 r. szkoła zaobserwowała pierwsze objawy wskazujące na stosowanie przemocy wobec biologicznej córki państwa C. Drugi taki sygnał wpłynął do pracowników szkoły w maju 2012 r. Żadna z tych informacji nie została przekazana dalej.

Może być zawiadomienie do prokuratury

Michalak poinformował, że wystąpił do prokuratora generalnego o zbadanie sprawy "łącznie z pociągnięciem do odpowiedzialności dyscyplinarnej osób, których zaniechanie przyczyniło się do zagrożenia życia dzieci". Zwrócił się także do kuratora oświaty i rzecznika dyscyplinarnego dla nauczycieli przy wojewodzie pomorskim o wszczęcie postępowań względem pracowników oświaty, którzy nie zareagowali prawidłowo na informacje, jakie otrzymali.

Rzecznik wojewody poinformował, że wyniki kontroli zostaną przekazane organom ścigania. Niewykluczone, że trafią one do prokuratury w Gdyni, która 21 września wszczęła postępowanie sprawdzające ws. pracy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Pucku.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (34)
Zaloguj się
  • jagger2009

    Oceniono 2 razy 2

    ODWOLANO??? i natym koniec przeciez to nie kara a powinna byc i to taka aby inni mieli nauczke zanim oddadza dzieci w rece dzieciobojcow

  • avatar70

    Oceniono 4 razy 4

    Pani stracila prace przez dzieci ... a dzieci stracily zycie przez paniá..
    Ten kraj nie jest normalny..

  • sceptyq

    0

    Ciekawe z czyjego była nadania ? PO czy PSL ?

  • zbycholj23

    Oceniono 1 raz 1

    PCPR-y w Polsce to przechowalnia podstarzałych urzędniczek skupiających się na papierkowej robocie i dokonujących kontroli w terenie raz na jakiś czas, uprzedzając wcześniej kontrolowanych rodziców o mającej nastąpić kontroli. I dlatego takie patologiczne zdarzenia będą miały miejsce co jakiś czas.

  • marslaw1

    Oceniono 2 razy -2

    Wsadzić tę kurwę na 10 lat do pierdla to się Gnój nauczy obchodzić z dziećmi. I odwołać tego pier...nego starostę .Przecież firmował tę Kurwę!

  • jamj

    Oceniono 1 raz -1

    Bardzo mi się podoba ta reklama strony starostwa Pucka nad tym artykułem. To już jest coś więcej niż KuRestwo.

  • zawilec1

    0

    Tak było w Starym Testamencie, w Ewangelii Jezus te zasadę zmienił, mamy byc sprawiedliwi, ale i miłosierni, nie wolno sie mścić( Mt 5, 38-42). Wyrzuty sumienia, utrata szacunku i pracy, odpowiedzialność karna-wystarczy

  • joankb

    Oceniono 1 raz -1

    Zwykle ludziom źle nie życzę.
    Ale Tobie Babo życzę, żeby Ci się to śniło do końca życia.

  • kiszkow_salcesonow

    Oceniono 1 raz -1

    Je*ane urzędasy w tym POsr*anym kraju odpowiadają za nic i maja w d* swoje obowiązki, ale za to zawsze pamiętaja, ze należy im się pensja na czas. W razie poważnej wpadki (jak morderstwo dwojki dzieci) grozi im co najwyżej przeniesienie na inny stolek, tak jak w przypadku zboczkow w sutannach przeniesienie do innej parafii.

    Mafia pruszkowska wychodzi na wolność, zboczeniec-recydywista dostaje 7 latek (vide wyrok z Poznania), rodzicom zabiera się dzieci z powodu ich trudniej sytuacji finansowej i oddaje w rece zwyrodnialców zwanych dla niepoznaki rodzina zastepcza, itd. itp. Jedno się nie zmienia - urzędasy i przedstawiciele tzw. bezmiaru pseudo-sprawiedliwości zawsze pozostaje bezkarni oraz maja bardzo dobry humor i z zadowoleniem oblizują się na myśl o "dobrze wykonanej robocie".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje