Seremet: To rodziny ofiar nietrafnie rozpoznały ciała. Stąd błędna identyfikacja

27.09.2012 18:43
Prokurator generalny Andrzej Seremet

Prokurator generalny Andrzej Seremet (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Przyczyną nieprawidłowej identyfikacji dwóch ciał ofiar katastrofy było nietrafne ich rozpoznanie przez członków rodzin - powiedział Andrzej Seremet podczas sejmowej debaty o katastrofie smoleńskiej. Prokurator generalny podkreślił, że w identyfikacji ofiar uczestniczyli polscy i rosyjscy biegli.
Seremet poinformował w czwartek w Sejmie, że w czynnościach identyfikacyjnych ciał ofiar katastrofy smoleńskiej uczestniczyli rosyjscy i polscy specjaliści oraz śledczy przy udziale przedstawicieli rodzin zmarłych, tłumaczy i polskiego psychologa.

Według Seremeta polski zespół biegłych, składający się z prokuratorów, specjalistów medycyny sądowej z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, specjalistów z Centralnego Laboratorium Kryminologicznego Komendy Głównej Policji oraz specjalistów Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Stołecznej Policji od dnia 12 kwietnia 2010 r. uczestniczył w czynnościach identyfikacyjnych ofiar, które trwały do 16 kwietnia 2010 r.

- Czynności te prowadzone były przez śledczych i prokuratorów rosyjskich przy udziale przedstawicieli rodzin zmarłych, tłumaczy w obecności polskiego psychologa - powiedział Seremet.

Tak wyglądała procedura w zakładzie medycyny sądowej w Moskwie

Prokurator generalny zaznaczył, że w zamykaniu trumien ofiar katastrofy smoleńskiej w Moskwie uczestniczyli żołnierze brygady z Opola, a przy wielu czynnościach także polscy technicy, pracownicy firmy pogrzebowej i duchowni. Opisał też procedurę, jaka była stosowana po katastrofie smoleńskiej w zakładzie medycyny sądowej w Moskwie.

- Po rozpoznaniu ciała przedstawiciele rosyjskiego organu procesowego sporządzali odpowiednią dokumentację procesową - protokoły okazania zwłok. Protokoły te były sporządzane w obecności dwóch świadków, obywateli rosyjskich, z udziałem rosyjskiego biegłego medycyny sądowej, tłumacza oraz osoby dokonującej identyfikacji - mówił szef prokuratury. Zwłoki opisywano imieniem i nazwiskiem, przy zachowaniu dotychczasowej numeracji, i umieszczano na liście osób rozpoznanych, którą prowadzili Rosjanie.

- Po rozpoznaniu zwłok rodzina miała możliwość indywidualnego pożegnania osoby bliskiej i modlitwy w obecności kapłana, bez udziału osób postronnych - powiedział Seremet.

Zamykanie trumien: "Uczestniczyli w tym polscy żołnierze"

Następnie zidentyfikowane ciała były przygotowywane i umieszczane w trumnach, które zawierały lutowane wkłady i filtry. - Istniała także możliwość indywidualnej obecności rodziny przy zamykaniu trumny. Niektórzy z członków rodzin ofiar skorzystali z tego uprawnienia - poinformował prokurator generalny.

- W lutowaniu wkładów i zamykaniu trumien brali udział żołnierze 10. Brygady Logistycznej w Opolu, a przy wielu tych czynnościach obecni byli również przedstawiciele polskiej firmy pogrzebowej, polscy technicy policyjni, polscy duchowni, przedstawiciele rosyjskiej, miejskiej specjalistycznej służby do spraw pogrzebów, którzy wydawali zaświadczenia o zalutowaniu trumny - powiedział Seremet.

Następnie władze Moskwy wystawiały medyczne świadectwa zgonu, a przedstawiciele polskiej ambasady w Moskwie sporządzali protokół o zgłoszeniu zgonu poszczególnych ofiar katastrofy oraz składali wniosek o dokonanie odprawy trumien z ciałami. Na podstawie protokołu przedstawiciele ambasady w Moskwie przejmowali zwłoki, następnie trafiały one wojskowym transportem do kraju, gdzie odbywały się pochówki.

"Żaden z prokuratorów nie zakazał otwierania trumien w kraju"

- Wbrew doniesieniom medialnym żaden z prokuratorów nie wydawał w jakiejkolwiek formie zakazu otwierania trumien, po ich sprowadzeniu do kraju po katastrofie smoleńskiej - zapewnił Seremet. Podkreślił, że polscy prokuratorzy, opierając się na Europejskiej Konwencji o Pomocy w Sprawach Karnych i polskiej procedurze karnej, nie uznali za konieczne ponownego przeprowadzenia w Polsce sekcji zwłok ofiar katastrofy.

- W pierwszych miesiącach po katastrofie strony, czyli rodziny ofiar i ich pełnomocnicy, także nie zgłaszali takiej konieczności - dodał.

Dodał, że proces sprowadzania zwłok do Polski jest wyłączną domeną organów administracji państwowej, służby dyplomatycznej i sanitarnej, natomiast nie było możliwości, by polscy prokuratorzy wojskowi wykonywali samodzielnie jakiekolwiek czynności procesowe w Rosji. - Tak samo jak nie byłoby możliwe samodzielne wykonywanie jakichkolwiek czynności przez prokuratora obcego państwa na terenie Polski - podkreślił prokurator generalny.

Prokurator generalny poinformował ponadto, że zgodnie z zapowiedziami prokuratury podjęto decyzje o ekshumacji czterech ofiar katastrofy, a w trakcie rozpatrywania są wnioski dotyczące kolejnych dwóch ofiar. - Spekulacje medialne dotyczące większej ilości przypadków są nie tylko nieuprawnione, ale także godzą w dobra osobiste ofiar tego tragicznego wydarzenia - powiedział Seremet.

Oświadczył też, że nie widzi przesłanek, dla których śledztwo dotyczące katastrofy smoleńskiej należałoby przekazać do prowadzenia innej jednostce organizacyjnej prokuratury.

Zobacz także
Komentarze (152)
Zaloguj się
  • pietro62

    Oceniono 1 raz 1

    Chciałbym wszystkim powiedzieć że syn śp. pani Walentynowicz to bardzo schorowany człowiek i miał prawo się pomylić ponieważ jest alkoholikiem!

  • cartophell

    0

    Janusz40
    Kompromitacja Seremeta
    sporozdziwien.salon24.pl/
    ".....krewni ofiar katastrofy ....mogli się pomylić pod wpływem emocji przy tak nieprawdopodobnie tragicznym wydarzeniu, jednakże prawdopodobieństwo , że taka pomyłka miała miejsce jest małe - powiedzmy jak jeden do tysiąca (w obu przypadkach). Prawdopodobieństwo zaś, że takie niezamierzone pomyłki wystąpią jednocześnie i będą wskazywały akurat na tę drugą tragicznie zmarłą osobę jest jeszcze mniejsze i wynosi:
    1/1000 x 1/96 x 1/1000 x 1/96 = 1/9.216.ooo.ooo

  • czemi20

    Oceniono 2 razy 2

    Szlag człowieka trafia. Ciągle ten Smoleńsk i katastrofa. Czy wybrańcy w sejmie nie mają co robić ? Wydaje się że Polska jako państwo może się obyć bez tej grupy ludzi. Mogą ogłosić sejmową kadencję do spraw Wielkiej Katastrofy może coś wymyślą . Społeczeństwo dawało i da sobie radę /JAK ZAWSZE/ bez takich polityków.

  • blue911

    Oceniono 3 razy 1

    PIS to zboczone nekrofile. Wspolczuje tym normalnym rodzinom ofiar. Jak oni cala te procedure obrzydzaja ogolowi! Brak wstydu i wszelkich ludzkich uczuc tym pazernym fanatykom. Fujjjj!

  • 3jw60

    Oceniono 3 razy 3

    Powinni udostępnić zdjęcia i filmy z katastrofy z wyglądu ofiar. Może wreszcie zamknie się te nekrofilskie gęby.

  • login-xyz

    Oceniono 5 razy -1

    Mlodzi odwagi!!! Idzcie na manifestacje PiSu, popierajcie TV Trwam! Walczcie o te multipleksy, czas dla nas na keksy! Precz tym uczciwie pracujacym lemingom, co maja 30esto letnie kredyty na ekskluzywne mieszkania, tylko dobrobyt tym szczurom w d...pie! Placa te uczciwe podatki na konkordat 7mld zl i utrzymuja nas koscieluchow darmozjadow i emerytow - te nowobogackie perfidne i pazerne lemingi! Precz z tymi wszami! :D Wezcie butelki z bezynom i na barykady! Walczcie za wolna Polske, zalozcie wasze mundurki i opaski z Hackenkreuz - bo Arbeit macht frei! Polska bedzie znowu wolna! Uwolnijcie Polske z pod rak tych liberalnych liberalow! Polska musi byc nareszcie wolna!!! Czy mnie slyszycie???

    Drodzy Rodacy, Ziomale, Polacy! Uwolnijcie Polske od wolnosci slowa, uwolnijcie od zniewolonej Wolnoscia wolnej Polski, bo Polska musi byc wreszcie wolna!!! Pierwszy raz kochani Rodacy moji od 1989 roku mamy szanse na prawdziwa wolnosc! Tu i teraz!!! Uwolnijmy wreszcie orke! :D :D

  • gizmodo10

    Oceniono 6 razy -4

    Jak ten czubek śmie powiedzieć, że rodziny nie rozpoznały ciał. To nie były ciała tylko szczątki. Pokażcie mu drzwi i niech zgadnie czy to jest jego wypłata.

  • emigrant38

    Oceniono 5 razy 1

    Mamusi w "mielonce" nie rozpoznal??? Widac jaki syn, jaki brat ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje