Łódź: policja nie chciała zdjęć złodzieja? "Jeżeli to prawda, będą surowe konsekwencje"

27.09.2012 14:15
Zdjęcie złodzieja zrobione przez świadka kradzieży

Zdjęcie złodzieja zrobione przez świadka kradzieży (Fot. za expressilustrowany.pl)

"Poniższa menda zrobiła rajd po parkingach naszego osiedla. Podchodząc do kolejnych samochodów, wybijał szyby, uszkadzał karoserię, próbował łamać zamki. (...) Policja nie zrobiła w tej sprawie NIC" - czytamy w opatrzonych zdjęciami ogłoszeniach porozwieszanych na łódzkim Karolewie. Osiedle, jak podaje "Express Ilustrowany", od kilku tygodni terroryzują złodzieje samochodów.
Na zdjęciach zamieszczonych na ogłoszeniach widać młodego mężczyznę, który ewidentnie włamuje się do samochodu. Autor fotografii w rozmowie z "Expressem Ilustrowanym" tłumaczył, że po tym, jak złodzieje sześć razy ogołocili jego samochód z wkładów lusterek, znajomej wybili szybę w toyocie yaris i do środka wrzucili butelkę z palącym się płynem, a policja zdawała się szukać sprawców po omacku, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.

"Po wybiciu szyby, włączył radio w aucie i zapalił papierosa..."

- Postanowiłem zaczaić się na nich z aparatem w ręku. Gdy nad ranem usłyszałem huk wybijanej szyby w stojącym pod blokiem daewoo matizie, wybiegłem na balkon. Zacząłem pstrykać zdjęcia - mówił mężczyzna.

"Złodziej, wysoki trzydziestokilkuletni mężczyzna, czuł się bezkarnie. W daewoo po wybiciu szyby włączył radio. Zapalił papierosa i zaczął się włamywać do skody fabia. Szybę w samochodzie próbował wybić pięścią, łokciem i kamieniem. Sprawiał wrażenie otumanionego alkoholem lub narkotykami. Później próbował jeszcze włamać się do kilku innych aut. W końcu wyciągnął komórkę i zaczął fotografować, co znajduje się w samochodach. Ostatecznie odszedł się w kierunku bloków przy ul. Krzemienieckiej" - tak zajście zrelacjonował w rozmowie z "Expressem" świadek zdarzenia.

Mężczyzna zadzwonił na policję, a kiedy patrol zjawił się kwadrans później, poinformował policjantów, że jest w posiadaniu zdjęć sprawcy. Funkcjonariusze mieli obiecać, że sprawą się zajmą, ale nie wrócili po zdjęcia. Świadek sam zadzwonił więc na policję i jeszcze raz zaproponował przekazanie zdjęć - ponownie bezskutecznie. Stąd wziął się pomysł z ogłoszeniami.

Policja: Wyciągniemy surowe konsekwencje dyscyplinarne

Inni mieszkańcy Karolewa też mówili dziennikowi, że wielokrotnie prosili policję o pomoc. Policja tymczasem mówi, że z osiedla w ciągu ostatnich trzech miesięcy do komendy napłynęło tylko pięć zgłoszeń. - Nie wykluczam, że część zdarzeń nie jest zgłaszana, bo na przykład samochód nie jest ubezpieczony - mówi Gazeta.pl rzeczniczka łódzkiej policji podinsp. Joanna Kącka.

Pytana o to, czemu policja nigdy nie zainteresowała się zdjęciami sprawcy złapanego na gorącym uczynku, utrzymuje, że w raportach dotyczących zdarzenia fotografie nie są wspomniane. - W dokumentacji są pewne rozbieżności, w związku z czym wszczęliśmy postępowanie wyjaśniające, w ramach którego m.in. dokonujemy odsłuchów połączeń telefonicznych - wyjaśnia.

I dodaje: - Jeżeli okaże się, że świadek istotnie próbował przekazać nam wspomniane zdjęcia, to wobec osób, które dopuściły się zaniedbania, wyciągnięte zostaną surowe konsekwencje dyscyplinarne. Nie może być tak, by policja ignorowała dowody w sprawie - podkreśla podinsp. Kącka.

Sfotografowany mężczyzna został przez policję już zidentyfikowany i jest w tej chwili poszukiwany. Niestety, nie mieszka pod adresem, pod którym jest zameldowany. - Z tego co zrozumiałam, już wcześniej był notowany. Jeżeli policja natknie się na niego gdziekolwiek na terenie Polski, ma przykaz go zatrzymać - zapewnia rzeczniczka.

Zobacz także
Komentarze (125)
Zaloguj się
  • pondorondobendobendo

    0

    pewnie kumpel tych mend tam się włamywał

  • zamora48

    0

    Ciekawe co zrobil z taka informacja oficer dyzurny.Pewnie jak wiekszosc tych panow olewa obywatela i jego mienie .Nie oszukujcie nas ,ze jestescie strozami prawa,jezeli wsrod was sa tacy ktorzy jak w powyzszym artykule odgrywaja role szatniarza.

  • szto_tawariszczi

    0

    To są osoby pochodzące co prawda z Rumunii

    ale to nie Rumuni tylko Cyganie chyba ?

  • rafi_pl

    0

    To samo z włamaniami do mieszkań. W moim przypadku, gdy dowiedziałem się że sprawa włamania została umożona poprosiłem o wgląd do akt. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że policja przesłuchała świadków... z którymi ja rozmawiałem i oni mi mówili, że żadnych zeznań na komendzie nie składali! Ewidentnie sfałszowano dowody ażeby zamknąć postępowanie. Moje interwencje na policji nic do dzisiaj nie dały. Jeden kryje drugiego.

  • podobny_do_nikogo

    0

    Dziadostwo nasze policyjne codzienne.

  • starszy-65

    0

    Wiadomo dlaczego tak się dzieje -policjanci (nie wszyscy) mają jakieś udziały z tych włamań bo nie posądzam ich o lenistwo.A gdzie kontrola przełożonych i tu właśnie występuje lenistwo.

  • drewno_emeko

    Oceniono 1 raz -1

    Heh, takie sprawy są skandaliczne, ale niestety na porządku dziennym. Spróbujcie znaleźć przez policję sprawcę wypadku. Jakaś baba wjechała we mnie, gdy stałem na światłach. Uciekła, ale udało mi się zapisać jej numery rejestracyjne. Zgłoszenie tej sprawy to był koszmar. Najpierw odsyłali mnie z komisariatu do komisariatu, bez krępacji informując, że takimi tematami nikt nie chce się zajmować. Jak już się zajęli to 3 godziny wypełniali zeznania. Teraz po 3 miesiącach, jeszcze się do wspomnianej Pani nie wybrali... Masakra.

    Drewno kominkowe: emeko-drewno.pl/

  • szechter_pamietamy

    0

    polecam serdecznie

    www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/27092012-2230/8455052

  • szechter_pamietamy

    0

    wolnosc dla Starucha i innych kibicow

    www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/27092012-2230/8455052

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje