Niemcy: Nie płacisz podatku, nie przystępujesz do sakramentów

Kościół katolicki wyklucza ludzi, którzy nie płacą podatku kościelnego, również z życia religijnego. Czy można wystąpić z Kościoła i pozostać jednocześnie praktykującym katolikiem?
Federalny Sąd Administracyjny w Lipsku orzekł, że niepłacenie podatku kościelnego i pozostanie jednocześnie praktykującym katolikiem nie jest w Niemczech możliwe.

Znawca prawa kanonicznego z Fryburga Hartmut Zapp wystąpił w 2007 roku na mocy formalnej deklaracji złożonej w Urzędzie Stanu Cywilnego z Kościoła katolickiego. Od tego czasu nie płaci podatku kościelnego, ale nadal uważa się za członka wspólnoty wiernych. Diecezja fryburska skierowała sprawę do sądu.

Większość Kościołów nie żyje z podatków, ale z datków

Tylko nieliczne wielkie Kościoły na świecie pobierają od wiernych podatki. W Niemczech robi to w imieniu Kościołów państwo. Jeżeli podatnik się z tym nie zgadza, musi złożyć w USC deklarację o wystąpieniu z Kościoła.

W Niemczech żyje prawie 25 mln katolików. Przychody Kościoła z tytułu podatku kościelnego wynoszą rocznie wiele miliardów euro. Dlatego wystąpienia z Kościoła są już choćby z finansowego punktu widzenia problematyczne.

Stanowisko Kościoła katolickiego

Kościół katolicki przedstawił swoje stanowisko jeszcze przed orzeczeniem sądu w Lipsku: "Nie możesz wystąpić z instytucji kościelnej i dalej należeć do wspólnoty wiernych" - oświadczył sekretarz Konferencji Episkopatu Niemiec Hans Langendörfer w porannym programie telewizji publicznej ARD.

Orzeczenie Federalnego Sądu Administracyjnego uważa się za wykładnię prawa na temat podatku kościelnego w Niemczech.

Publiczne wystąpienie z Kościoła nie pociąga już za sobą automatycznie ekskomuniki (wyłączenia ze wspólnoty), jak to miało miejsce w Niemczech. Watykan się na to nie zgodził i wydał dekret w tej sprawie. Zgodnie z tym dokumentem każdy, kto w przyszłości wystąpi z Kościoła katolickiego, zostanie przez księdza z rodzimej parafii zaproszony listownie na rozmowę. W tej rozmowie da się danej osobie okazję do wyjaśnienia pobudek, jakimi się kierowała, występując z Kościoła, a jednocześnie poinformuje, z jakimi konsekwencjami będzie musiała się liczyć: na przykład nie będzie mogła się wyspowiadać, przyjmować komunii św., nie zostanie dopuszczona do bierzmowania i nie otrzyma ostatniego namaszczenia. Nadto po wystąpieniu z Kościoła nie będzie mogła sprawować żadnych funkcji kościelnych.

Jednak Kościół nie odwraca się całkowicie od takiego człowieka. - Może on oczywiście dalej uczęszczać na msze św. - wyjaśnia znawca prawa kanonicznego Klaus Lüdicke w rozmowie z Deutsche Welle.

Co z pochówkiem?

W przyszłości miejsce na cmentarzu mają zagwarantowane również osoby, które wystąpiły z Kościoła. W końcu cmentarze znajdują się zwykle w gestii służb komunalnych.

Na katolicki pogrzeb z udziałem księdza osoby, które wystąpiły z Kościoła, nie mogą jednak liczyć. Tego nie potrafi zrozumieć katolicki ruch reformatorski "My jesteśmy Kościołem". - Kościół akurat w takiej sytuacji pozbawia się wielu szans wyjścia człowiekowi naprzeciw i bycia tam, gdzie się go potrzebuje - powiedziała Deutsche Welle rzeczniczka ruchu Sigried Grabmeier.

Mimo wystąpienia z Kościoła przed daną osobą stoją otworem katolickie domy seniora, przedszkola, szkoły i szpitale. Te placówki są w dużej mierze finansowane nie z podatku kościelnego, lecz przede wszystkim ze środków publicznych. W gestii Kościoła katolickiego pozostają tylko sprawy organizacyjne.

Z Kościoła katolickiego w Niemczech występuje rocznie ponad sto tysięcy osób.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''





Komentarze (175)
Niemcy: Nie płacisz podatku, nie przystępujesz do sakramentów
Zaloguj się
  • tuu154

    Oceniono 170 razy 138

    Wyjdzie na to, że za kilka lat sukienkowi sami będą się chować na smentarzu... Mnie oni nie potrzebni.

  • zgryz3

    Oceniono 122 razy 104

    Zbawienie za mamonę! A niech to chudy bocian! Jezus w grobie się przewraca.

  • sammler

    Oceniono 103 razy 93

    " Federalny Sąd Administracyjny w Lipsku orzekł, że niepłacenie podatku kościelnego i pozostanie jednocześnie praktykującym katolikiem nie jest w Niemczech możliwe."

    Bzdura. Sąd orzekł jedynie, że w niemieckim porządku prawnym nie przewiduje się możliwości niepłacenia podatku kościelnego jeśli jest się członkiem jakiejś wspólnoty religijnej. Czytaj: jeśli chcesz przestać płacić podatek, musisz z niej formalnie wystąpić, składając odpowiednie papiery (bardziej pod kątem potrzeb fiskusa niż Kościołów i związków wyznaniowych, bo te występują tu niejako w roli klienta). Cała reszta, czyli postawienie znaku równości między wystąpieniem z Kościoła a uznaniem kogoś za osobę "niepraktykującą" dośpiewał już sobie Kościół kat. Po prostu poczuł pismo nosem: nie płacisz, to my cię uznajemy za niepraktykującego.

    Tylko że tu się pojawiają dwa problemy. Po pierwsze, żaden ksiądz przy spowiedzi czy komunii nie każe okazywać kwitów z US, czytaj: w praktyce wdrożyć się tej koncepcji nie da w pełni (przy pogrzebach, małżeństwach itd. da się). Po drugie, takie stawianie sprawy na pewno obce jest założeniom tej religii, a na osobie wypisującej się z Kościoła wielkiego wrażenia raczej nie zrobi. Dlatego proponuję, by Kościół nie bawił się w półśrodki, tylko oficjalnie przyjął sobie za dewizę: "Nie tyś mi drogi bracie wrogiem, tylko twoje pieniądze przyjacielem!". Przynajmniej będzie uczciwiej...

    S.

  • baby1

    Oceniono 85 razy 75

    Kościół niewiele różni się od teatru. Widz/wierny może kupować bilet na każde przedstawienie osobno tak jak w Polsce, ale może być stała wejściówka jak w Niemczech. Na ogół jesteś widzem, ale czasem nawet statystą.

  • zgryz3

    Oceniono 67 razy 61

    Osoba występująca z Kościoła "na przykład nie będzie mogła się wyspowiadać, przyjmować komunii św., nie zostanie dopuszczona do bierzmowania i nie otrzyma ostatniego namaszczenia".
    -----------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Czyli tego, o czym Jezus nie miał pojęcia, co zostało wymyślone wiele lat po nim i na kówno w wierze ewangelicznej, a nie kościelnej jest potrzebne.

  • jf196

    Oceniono 72 razy 58

    Bierzmy przykład z Niemców. W każdym praworządnym, wolnorynkowym kraju powinno być przejrzyste prawo podatkowe. Radziłbym jeszcze wprowadzić jakiegoś typu podatek progresywny, jesteś żarliwym wierzącym to np płacisz więcej. Dobrym pomysłem byłby też system kar za nieprzestrzeganie nauk kościoła. Na przykład zdrada małżeńska powiedzmy 500 zł. Nieprzestrzeganie postu 200 zł. Księża dokonywali by wyrywkowych kontroli w domach wiernych. I np niewpuszczenie księdza do domu na taką kontrolę to automatyczne przyjęcie kary w wysokości 50 zł, a ewentualne braki w regulowaniu kar byłyby ściągane przez komornika. Tak, to dobry pomysł, czas skończyć z wolną amerykanką "co łaska" i ująć to wszystko w jasne i przejrzyste ramy prawne.

  • racjatoracja

    Oceniono 50 razy 44

    Taaa bo jak Pan Bóg stworzył świat to powiedział do Adama i Ewy: płaćcie księżom, bo was nie przyjdą na was pogrzeb. ABSURD!!! księżą chcą, żeby im płacić za wszystko, nawet za to, że są. Ale dla kogo oni są? Dla własnych zysków!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX