W Sejmie ważna debata ws. prawa o aborcji. Tylko że bez posłów. "Gdzie oni są?"

26.09.2012 21:25
Środa, 26 września, godz. 19.00. Debata nad projektami zmian prawa aborcyjnego. Na sali 20 posłów

Środa, 26 września, godz. 19.00. Debata nad projektami zmian prawa aborcyjnego. Na sali 20 posłów (Fot. Agata Kondzińska / Gazeta Wyborcza)

W Sejmie trwa debata ws. projektu ustawy zaostrzającego przepisy aborcyjne. Dyskusja jest ostra, padają ciężkie argumenty. Słucha ich uważnie... niemal pusta sejmowa sala. Zdjęcie dziennikarki "Gazety Wyborczej" nie pozostawia wątpliwości - trwa debata nad ważną kwestią społeczną, a przedstawiciele narodu są... gdzieś indziej.
"Policzyłam. 20 posłów jest na sali. Trwa debata o zmianach w prawie aborcyjnym. Sprawdziłam - trwa posiedzenie tylko jednej komisji sejmowej. Gdzie są posłowie?" - pisze na swoim profilu na FB autorka zdjęcia, Agata Kondzińska z "Gazety Wyborczej".

Dwa projekty, ważna debata...

Sejm miał dziś debatować nad dwoma projektami dotyczącymi przepisów aborcyjnych. Pierwszy, złożony przez Solidarną Polskę, proponuje zakaz przerywania ciąży w przypadkach, gdy występuje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Autorzy nazywają to zakazem "aborcji eugenicznej".

Drugi projekt zgłosili posłowie Ruchu Palikota. W myśl ich propozycji w pierwszym trymestrze ciąży kobieta miałaby prawo do aborcji bez żadnych ograniczeń. Powyżej 12. tygodnia ciąży zabieg można by było przeprowadzić, jeżeli ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, występuje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego.

...i pustki na sali

Sejm miał debatować i debatował. Jednak w miarę upływu dnia liczba posłów na sali systematycznie malała, by około godziny 19 osiągnąć stan bliski zeru - na sali plenarnej było zaledwie 20 parlamentarzystów.

Zdjęcie pustej sali wywołało sporo komentarzy na Facebooku. "Nie, no poczekajcie - pojawią się jutro kamery, by porozmawiać o tym, czego debata dotyczyła, i będzie 10 ekspertów, 20 przeciw i 21 za, którzy rzekomo brali w niej udział..." - czytamy na profilu Wybory 2011. Zobacz więcej komentarzy >>>

"Rzekomy kompromis aborcyjny"

W trakcie samej najwyraźniej niepopularnej wśród parlamentarzystów debaty nie zabrakło jednak ostrych polemik i mocnych słów (tych posłów, którzy byli na sali). - Rzekomo jest kompromis w sprawie aborcji. Chcę państwa wyprowadzić z błędu: nie ma żadnego kompromisu pomiędzy Kościołem a parlamentem w tej kwestii - mówił Arkadiusz Mularczyk (SP), prezentując projekt. Dodał, że w kwestii obrony życia nie może być kompromisów.

Jarosław Katulski (PO) zapowiedział, że Platforma opowiada się za odrzuceniem projektu. Podkreślał, że w dopuszczalności aborcji w przypadku uszkodzenia płodu nie chodzi o nieprawidłowość, ale o ciężkie upośledzenie, powodujące wady uniemożliwiające życie po urodzeniu. W ocenie posła PO "kompromis aborcyjny" wypracowany na początku lat 90. jest najlepszym rozwiązaniem. Z kolei inny poseł PO John Godson mówił, że nieuleczalność choroby płodu nie oznacza, że w przyszłości nie pojawią się metody pozwalające ją wyleczyć.

RP i SLD przeciw, PiS za, PSL - "do komisji"

- Ile trzeba mieć w sobie sadyzmu, by zmuszać ludzi, żeby cierpieli - i rodzice, i dzieci? - pytał z kolei Dariusz Dziadzio (RP). Podkreślił, że ludzie powinni sami zdecydować, czy są gotowi wychowywać ciężko chore dziecko. Marek Balt (SLD) przekonywał, że zarodek nie jest dzieckiem, a przerwanie ciąży we wczesnej fazie nie jest zabijaniem człowieka. Przypomniał, że prawo nie nakazuje przerwania ciąży w takich przypadkach, jedynie dopuszcza taką możliwość, a decyzję podejmują rodzice.

Zarówno Dziadzio, jak i Balt zgłosili w imieniu swoich klubów wnioski o odrzucenie projektu. Poparł go za to klub PiS. Poseł Bartosz Kownacki przekonywał, że prawo do dokonania aborcji w przypadku wady genetycznej lub uszkodzenia płodu jest wyrazem postawy, która przedkłada wygodę matki nad życie dziecka. Podkreślił, że skoro obecnie postęp medycyny pozwala na ratowanie 22-tygodniowych wcześniaków, tym bardziej nie powinno się pozwalać na aborcję ze wskazań medycznych.

Franciszek Stefaniuk (PSL) podkreślał, że zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego życie ludzkie od momentu powstania staje się wartością chronioną prawnie. Dodał, że sprawy aborcji nie można upolityczniać, gdyż jest ona kwestią sumienia. Rekomendował projekt SP do pracy w komisji. - Jest sens dyskutować nad wartością każdego życia - stwierdził.

W toku debaty większość klubów opowiedziała się przeciwko liberalizacji zasad przeprowadzania aborcji proponowanej przez Ruch Palikota. Z kolei za odrzuceniem projektu ustawy, który wprowadza zakaz aborcji ze względu na upośledzenie płodu, opowiedzieli się przedstawiciele PO, RP i SLD. Przedstawiciele PiS, Solidarnej Polski i PSL chcą, by trafił on do prac w sejmowych komisjach.

Obecne regulacje kwestii aborcji w Polsce

W Polsce w myśl obecnie obowiązujących (od 1993 r.) przepisów aborcji można dokonywać, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (w obu przypadkach do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej) lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Zobacz najnowsze wideo

Komentarze (153)
Zaloguj się
  • od-or

    0

    to nie taki "ein fah" proboszcz nie da mu rozgrzeszenia ,albo Kaczynski wywali z PISu taki człowieczek żyje w nieustannym stresie a chciałoby sie jeszcze choć jedną kadencje .

  • yoonior4

    Oceniono 1 raz -1

    Nazwanie morderstwa "aborcją" nic nie zmienia.
    Podobnie, jak nazwanie człowieka "płodem" nie powoduje, że on przestaje być człowiekiem.

  • villk

    0

    juz pisałem o tym
    villk.blox.pl/2012/09/aborcja-4.html

  • kanetsb

    0

    P1erd0l0ne tchórze po prostu. Jakiś kontrowersyjny temat, można głosy stracić - trzeba sp1erd/\lać gdzie pieprz rośnie. To samo invitro itd - od razu się robi pusto na sali i posłowie uciekają przed dziennikarzami.

  • costa3500

    Oceniono 1 raz 1

    Dla mnie szokiem było spotkanie posła Palikota z obojnakiem Klępą którą publicznie nazwał kobietą to straszne.

  • ewa543210

    0

    ale ustawa przegłosowana - ciekawe jak????

  • kazek1948

    Oceniono 2 razy 2

    Hej tam darmozjady w sejmie , albo do roboty albo oddawać kasę .Mamy już jedną bandę darmozjadów i wystarczy.

  • antyksen

    Oceniono 1 raz 1

    W normalnej firmie prywatnej absencja w pracy bez usprawiedliwienia wiąże się z konsekwencjami, bywa, że ze zwolnieniem włącznie. Do tego każdy pracujący odpowiada za wykonane zadania i podlega codziennej ocenie. A co tutaj mamy? Zerową odpowiedzialność i demoralizację. I do tego zero konsekwencji.
    Przykład idzie z góry.

  • puzonik48

    Oceniono 4 razy 4

    Ponad 20 lat zamiast debaty o żyjących ,parlamentarzyści grzebią w kobiecych macicach ,wchodzą z buciorami do cudzych łóżek .Zamiast na postęp i naukę ,miliardy na ociemnianie i otępianie narodu przeznaczają,dostępu do osiągnięć nauki Polakom zabraniają . Gdzie my zdążamy ?Kim jesteśmy ,że własny naród tak upodlamy ?Koniecznie chcemy przyznać rację Bismarckowi ,że wystarczy dać się nam rządzić samodzielnie ,to sami się zniszczymy ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje